Schizofrenia polityczna na Ukrainie…

Screen z krótkiego wywiadu, który charakteryzuje problemy rozpoznawania na Ukrainie dobra i zła.
Raz; dobrem jest UPA walcząca z Rosją, innym razem; złem jest walka z faszyzmem niemieckim (a więc i z OUN-UPA i innymi formacjami w tym SS GALIZIEN składającą się z Ukraińców – nacjonalistów).
Znamienny cytat który szczególnie wytłuściłem z wywiadu:
…Miałem okazję niedawno rozmawiać z korespondentem niemieckiej „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, który stwierdził, że przeżył szok, widząc hitlerowskie emblematy na flagach i mundurach ochotniczych batalionów w Donbasie. U niego w Niemczech byłoby to niemożliwe…

To co tam się dzieje w sferze idei i ich uzasadnienia jest bardzo dziwne. Jednak problem jest łatwy do zaopiniowania. Po prostu Ukraina są to różne światy, różne rzeczywistości narodowe na siłę zszywane z uwagi na politykę (już przy tworzeniu tego państwa). Podskórnie jednak nie da się tego na dłuższy czas połączyć. Dzikie pola, kozaczyzna, zamęt hajdamacki (o czym sporo mówił Krzesimir Dębski na spotkaniach które niedawno miały miejsce w powiecie poznańskim).
Czy Ukraina wzoruje się na ruchach hajdamackich ? Czy to godne naśladownictwo?
Polecam lekturę książki „Hajdamacy”.

Poniżej książki leży wstążka z barwami UPA – dla przypomnienia…


Link do cytowanego wywiadu: Isakowicz-Zaleski dla wSensie.pl: W polityce historycznej Ukrainy doszło do schizofrenii