Odbijanie piłeczki – po co w ogóle dyskutować? Ukraina – nacjonalizm.

(powyżej – na otwarciu wystawy w Kijowie 8 kwietnia 2010, poświęconej ofiarom polskim, żydowskim i ukraińskim zamordowanym przez nacjonalistów ukraińskich).

Maciej Pieczyński w materiale z „Do Rzeczy” pisze dość dziwnie na tematy związane z Wołyniem.
Kończy materiał enigmatycznie i niezbyt sensownie: „…Warto dyskutować na argumenty, nawet jeśli argumenty strony ukraińskiej bywają absurdalne i ahistoryczne…” jednocześnie pisząc kilka zdań wcześniej, że przecież Ukraińcy mają swoją retorykę i argumentację nijak mającą się z rozumowym oglądem problemu – raczej „łopatologicznym”. Chodzi oczywiście o przyjazd Poroszenki do Sahrynia, a nie do Łucka, aby towarzyszyć polskiemu prezydentowi.
Dlaczego?
Poniżej postaram się to wykazać. Czytaj dalej Odbijanie piłeczki – po co w ogóle dyskutować? Ukraina – nacjonalizm.

Tor Poznań. I inne…

Komuś przeszkadza tor poznański, lotnisko na Krzesinach. Protesty, pretensje.
Demokracja… Jak to jest?
Czy ludzie nie wiedzą gdzie budują swoje domy, kiedy decydują się na ich budowę? Szczególnie że obiekty, które im po zakończeniu budowy zaczynają przeszkadzać, były znacznie wcześniej niż w ogóle podjęto decyzję o rozpoczęciu budowy.

Kto protestuje i dlaczego? Czy mechanizmy demokracji bywają jednak zawodne?
Trzeba się nad tym poważnie zastanowić.

(foto magazynu: „Poznański Prestiż”)