Puchar jesieni…na strzelnicy.

Dziś relaksując się po bardzo męczącej kampanii – wziąłem razem z żoną udział w zawodach.
Efekt:
karabin pneumatyczny – 131 pkt (wg mojej oceny, fotografie tarcz)
pistolet pneumatyczny – 153 pkt (wg mojej oceny, fotografie tarcz)
pistolet sportowy – 151 pkt (ocena sędziowska)
pistolet cz. zapłon – 163 pkt (ocena sędziowska)

Nie zdążyłem ustawić przyrządów Margolina, wydawało się że są ok, jednak był ustawiony na celowanie w punkt nie pod punkt. Za późno się zorientowałem.
Z centralnego w miarę dobrze poza 3 i 4 serią, zauważam że ma wpływ wysiłek (Cz Shadow, jest dość ciężka) poza tym miało wpływ zgranie strzałów z sąsiednią zawodniczką, i w dwóch przypadkach spowodowało to lekkie drgnięcie ręki co od razu odbiło się na wyniku (5,5).
W pistolecie pneumatycznym też chyba zmęczenie, zmniejszenie koncentracji po dwóch dość udanych seriach początkowych (84 pkt), 3-cia i 4-ta seria: 69 pkt. Szkoda. mogło być dość dobrze.
Karabin za to na odwrót, pierwsza seria dość kiepska (w czarnym ale na obrzeżu), druga lepiej, trzecia najlepiej – i początek czwartej: 1-ka…co wybiło mnie trochę z rytmu, już było trudno się skoncentrować, niemniej jakoś wyciągnąłem, chociaż skupienie czterech pozostałych strzałów było dobre:

Kilka fotek z zawodów:


Dyplomy dla zawodników WKS Grunwald wiszące w klubie jako trofea:


Czy nie warto propagować takiego sportu, gdzie odnosimy sukcesy?
Jakie moglibyśmy odnosić, gdyby było gdzie trenować w Poznaniu i Wielkopolsce?