Ogólnopolskie Obchody Dnia Pamięci Ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich (Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa Obywateli Polskich na Kresach II RP) mamy za sobą.

Bez patronatu prezydenta RP i bez obecności posłów Kukiz15.

Min informację o odmowie patronatu obchodom rocznicy rzezi wołyńskiej przekazał na swoim profilu w serwisie Facebook ks. Tadeusz Isakowskicz-Zaleski. Podkreślił oschłą formę odmowy.
Niemniej na uroczystościach były reprezentacje MON (w osobie podsekretarza stanu Bartłomieja Grabskiego, w imieniu Ministra MON wieniec został złożony przez gen Roberta Głąba) i Marszałka Sejmu (reprezentował go poseł Andrzej Melak).

(Gdzie poseł Michał Dworczyk, obecny sekretarz stanu w MON, który przecież prowadził podkomisję zajmującą się Świętem Kresowian?)

Nadal jednak uważamy, że to niewystarczająca reprezentacja polityczna. Będziemy jako organizacje kresowe dążyć do właściwego w swojej wymowie reprezentowania przez państwo jego służb, na tych uroczystościach.

Uroczysty charakter, kompania reprezentacyjna, poczty sztandarowe, zmiana warty w obecności mieszkańców Warszawy, licznie zgromadzonych wycieczek z poza miasta i gości z całej Polski – miał swój znaczący i niepowtarzalny wymiar.


Niestety, nadal nie rozumiem podejścia wielu kresowian, patriotów i organizacji kresowych, które nie wysłały nawet chociażby jednego swojego reprezentanta skupiając się na obchodach uroczystości w swoich miastach jakby nie rozumiejąc że to nie wystarczy, że tylko jest jedno miejsce i dzień w roku gdzie można pokazać się całej Polsce i światu. Warszawa i termin wskazany przez Organizację zrzeszającą wszystkie związki i stowarzyszenia kresowe.
Tylko wtedy ma to sens jeżeli chodzi o czytelny przekaz medialny siły i wielkości tych grup.

Jest kresowian i ich potomków kilka milionów, organizacji kresowych; setki. Przez kogo są tłumione i rozgrywane?
Jakie polityczne interesy w Polsce i poza nią blokują możliwość wskazania na tą siłę?
Czy są to potomkowie banderowców poukrywani w różnych partiach i organizacjach?
Czy agenci wywiadów?
Czy może niechęć jednych organizatorów do drugich?
Brak umiejętności wzniesienia się ponad podziałami?

Niemniej ci co się pojawili godnie uczcili pamięć pomordowanych, trasa marszu była doskonale opracowana, bardzo wielu turystów i Warszawiaków miało okazję zobaczyć i usłyszeć informację o Ludobójstwie.
Uroczystość pod pomnikiem robiła doskonałe wrażenie.
Wojsko, zmiana warty – to coś mocnego, co poprzez przeżycie, wbiło się w pamięć i było źródłem wielu wzruszeń dla wszystkich zgromadzonych na placu osób.

Krótki film, składanie wieńców przez delegacje (w tym delegacja z Ministerstwa Obrony Narodowej).


11lipca.com

niepoprawni.pl




POLSKIE CENTRUM WYPĘDZONYCH:

Obchody dnia Pamięci. 9 lipca Warszawa.


Widzimy się za rok!