Wspomaganie Ukrainy i Ukraińców.

Doniesienie o finansowaniu przez UE Ukrainy.
3,9 mld dolarów dla Ukrainy, na reformy systemu podatkowego, sektora energetycznego i finansowego
Wątpię żeby przyniosło to efekty. Szczególnie dla zwykłych obywateli.
Ci zwykli obywatele po prostu przyjeżdżają po zapomogi do nas: „W 2016 roku wystawiono dokładnie 782 000 oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi” – Pisze portal „Na Wschód”. Nie mają na to wpływu uproszczone procedury rejestracji pracowników, tania siła robocza, ale ogromna dotacja: „Program pomocowy zakłada dotację w wysokości 800 złotych do jego miesięcznego wynagrodzenia[…] To dziwne, że na polskich stronach internetowych uczelni wyższych są odnośniki z cyrylicą. Podobno polscy studenci oburzają się, że język wykładowców jest prymitywny, aby był łatwiej zrozumiały dla ukraińskich imigrantów, którzy wypełniają całe wydziały, m.in. opolskich uczelni. Nie słyszałem aby w Niemczech, czy Wielkiej Brytanii, wykłady odbywały się uproszczonym angielskim, albo wręcz po polsku…

„Od stycznia 2015 r. ruszy kolejny etap programu, obejmujący 400 studentów (z całej Ukrainy, z pierwszeństwem dla mieszkańców terenów objętych działaniami wojennymi) i 50 doktorantów”.

„Studenci z Ukrainy już teraz stanowią najliczniejszą grupę obcokrajowców studiujących w Polsce (42 proc.). W roku akademickim 2013/2014 w naszym kraju studiowało 15 tys. obywateli Ukrainy, 4 tys. z nich już teraz otrzymuje różnego rodzaju dofinansowanie (zwolnienia z opłat i stypendia).

Czegoś tu nie rozumiem. Narzekamy że nasi obywatele wyjeżdżają z Polski, a co robimy dla nich aby zostali? Za to widzę, że Ukrainie pomaga się globalnie topiąc tam na miejscu pieniądze i w jakiś dziwny sposób też Ukraińcom przyjeżdżającym do Polski preferuje się dla nich warunki. TO po co Polak ma zostawać tutaj? Skoro lepiej jest doceniany za swoją fachowość na zachodzie?

Ilustrujący Screen z Salonu24.pl

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *