„Agent Moskwy” cz III.


Z maila od dr Zapałowskiego:
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Studium przypadku- jak zostać ?agentem Moskwy? cz. III

Dzisiaj gruchnęła wiadomość, a mianowicie Macierewicz odwołał dowódcę GROM-u. Przypomniały mi się pewne wydarzenia sprzed lat. Był kiedyś taki minister ds. służb specjalnych w rządzie Akcji Wyborczej Solidarność (Janusz Pałubicki), który postanowił rozwiązać GROM. Znana była nawet akcja prucia nocą tajnych sejfów tej formacji. Większość ówczesnych posłów AWS (niektórzy dziś stanowią zaplecze obecnego rządu) popierała te działania lub się im biernie przyglądała. Obecnie kiedy jednostki specjalne są chlubą Polski jakoś nikt o tym nie pamięta, a jakby sobie tylko przypomnieć jaki był wtedy skład rządu (zadanie dla wytrwałych).

Tym niemniej przechodzę do meritum, a mianowicie zgłosili się wtedy do mnie wyżsi oficerowie GROM z prośbą o pomoc (nikt z tych osób już nie jest w czynnej służbie ale nazwisk i tak nie podam). Więc im pomogłem a jak- to tylko nasza tajemnica. Po wszystkim jak jednostka się ostała, zawiązały się miedzy nami stosunki koleżeńskie. Byłem zapraszany do jednostki (na zdjęciu), oficerowie odwiedzali mnie w Przemyślu. Wtedy także dowódca GROM dał mi pamiątkowy medal dowódcy formacji (na zdjęciu). Jednakże nie to było dla mnie niespodzianką a mianowicie latem 2001 roku dowództwo GROMU poinformowało mnie, iż postanowiło pod Przemyślem zrobić manewry razem z amerykańską Delta Force i brytyjskim SAS-em. Jeździłem po terenie i rezerwowałem z oficerami m.in. hotele. Pamiętam jak niezwykle przedsiębiorczy był dyrektor ówczesnego hotelu Gromada w Przemyślu. Na pytanie oficera GROM czy są tu wystarczające ilości panienek do towarzystwa bo Amerykanie zwracają na to uwagę, ten odpowiedział żeby się nie martwić bo jak będzie trzeba to z Warszawy dowiezie. Do manewrów jednak nie doszło bo miesiąc przed nimi był zamach w USA (11 września 2001 roku). Tak oto maczałem palce w próbę straszenia biednej Ukrainy (oczywiście chodziło mi o banderowską zachodnią część państwa) i to na trzy lata przed Pomarańczową Rewolucją…

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

2 myśli w temacie “„Agent Moskwy” cz III.”

  1. CO martwi:

    Jeżeli pominiemy nawet skrajny przykład, obłąkanego fanatyka Jurija Szuchewycza, pozostanie nam wystąpienie tzw. grupy intelektualistów z byłym prezydentem Krawczukiem, którzy pragną w odpowiedzi na polską uchwałę ogłosić: 23 września jako „Dzień (pamięci) polskich represji wobec autochtonicznej ludności ukraińskiej Galicji”, 25 grudnia jako „Dzień pamięci ludobójczego wyniszczenia przez polskie podziemie autochtonicznie ukraińskiej ludności na odwiecznie ukraińskich ziemiach” oraz 25 kwietnia jako „Dzień pamięci Ukraińców, którzy padli ofiarą przymusowej deportacji, dokonanej przez państwo polskie”.

    Tego nie warto komentować, natomiast samo w sobie jest najlepszym komentarzem do deklaracji prezydenta RP. I nic tu nie pomogą, zapewne uczciwie z serca p. Szarka, nowego szefa IPN, płynące deklaracje o ściganiu zbrodni banderowskich. Zbadanie czy w miejscowości X zginęło 120 Polaków czy 185 oraz stwierdzenie, że dokonał tego banderowiec A, a nie jak dotychczas myślano B i prowadzenie w związku z tym wieloletniego śledztwa, ma znaczenie trzeciorzędne.

    Powtórzę moje wielokrotnie wyrażane stanowisko – największym zagrożeniem dla Polski, ale i dla innych sąsiadów Ukrainy i dla samych Ukraińców, jest odrodzenie szowinizmu banderowskiego. To jest nasz główny wróg dzisiaj, a nie 90-letni starcy, których ściganie nie ma żadnego sensu.

    Sens ma zmuszenie Ukrainy metodami dyplomatycznymi, propagandą w świecie, prowadzoną na szeroką skalę różnymi metodami i obejmującą znajdowanie rozmaitych sojuszników, do uznania zbrodniczości OUN/UPA i porzucenia pomysłu budowania tożsamości ukraińskiej na tym defekcie historii. To się musi po prostu przestać opłacać Ukrainie!

    https://marucha.wordpress.com/2016/09/07/ukraina-poki-my-zyjemy/

  2. TO TEŻ może i najważniejsze: „W ubiegłym roku słusznie atakowano prezydenta Komorowskiego za poparcie Ukrainy, która następnego dnia przyjęła ustawy gloryfikujące banderowców et consortes. A w jakich okolicznościach znalazł się prezydent Duda w Kijowie? Czy te ustawy zniesiono? Czy proces banderyzacji wstrzymano? Są to pytania retoryczne. Duda pojechał z pełną świadomością istnienia tych ustaw i świadomością trwającego procesu banderyzacji Ukrainy. Zaraz po wizycie i deklaracji Polska i Prezydent RP otrzymali od strony ukraińskiej odpowiedzi świadczące, ile warta jest opisana wyżej polityka.”

Możliwość komentowania jest wyłączona.