Anakonda; kto bierze udział?

Socjotechnika? Wczoraj kiedy byłem u teściów oglądać mecz Polski z Irlandią (nie mam TV) po meczu zostałem na kawałek dziennika. W dzienniku doniesienie o ćwiczeniach wojskowych odbywających się w Polsce. Słyszę że biorą w nich udział jakieś jednostki ukraińskie, które walczyły w Donbasie.
Z poza NATO biorą udział w ćwiczeniach „Anakonda” tylko dwa kraje: Szwedzi i Finowie. Ukraińcy przysłali pluton spadochroniarzy. Czyżby to w ich szeregach byli jacyś „weterani” biorący udział w walkach na wschodzie?
Obserwatorami są np Rosjanie (Ukraińcy też).
Tej informacji też nie usłyszałem.

Możemy zadać sobie pytanie: dlaczego taka informacja przedostaje się do mediów? Po co? Co ma na celu? Jakie założenia realizuje dostarczając informację o udziale (bez podania liczby żołnierzy) takiego czy innego państwa w ćwiczeniach i zaraz wykorzystując podawana informację mówi się o wojnie na Ukrainie.
Jakie cele ma osiągnąć tak podana informacja?

Inna informacja:

Prasa niemiecka: Warszawa zaprosiła do udziału w ?Anakondzie16? oddziały ochotnicze AZOW i OUN
dziennik-polityczny
(screen – zrzut ekranu: dziennik-polityczny.com)

Źródło niemieckie wprost (fałszywie) podaje informację z kolei z drugiej strony skrajną. Przekazywane jest to dalej (nieświadomie zapewne) przez różne polskie media. Antagonizuje i bulwersuje.
To też swoistego rodzaju socjotechnika.

Ostatnio będąc w Warszawie zastanawialiśmy się z kolegą posłem, komu zależy tak naprawdę na tym żebyśmy nie mogli dogadać się z Ukrainą. Raz na zawsze zamknąć – w sposób właściwy – temat zbrodni banderowców i innych nacjonalistów ukraińskich, po to, aby móc budować wspólnie coś więcej. Przyszłość.

Niektórzy powiedzą: machnąć ręką na historię, na przeszłość. To było dawno. Liczy się to co teraz. Nic bardziej błędnego. Przeszłość kreuje stosunki obecne. w odpowiedniej chwili wyciągnięte animozje, antagonizmy mogą zburzyć wszystko, co się do tej pory zbudowało.
Najlepszym przykładem jest ludobójstwo Ormian dokonane przez młodo-Turków w latach I wojny światowej. Wraca jak bumerang i ciągle jątrzy – ale jątrzy nie dlatego, że mówi się o martyrologii ofiar, – jątrzy dlatego że Turcja jako spadkobierca tamtych działań nie chce się przyznać do zbrodni, uderzyć w pierś. Zapłacić (przyjmując na siebie ciężar i odium „zbrodniarza” – kraju, narodu który dokonał ludobójstwa) za zbrodniczy czyn. I w sferze etyki i stosunków międzynarodowych i każdej innej.
Jest jedna zagłada, jedno ludobójstwo które wygrywa zawsze i jest niejako „na wierzchu”. Mimo wszelakich tematów tutaj nie pada słowo – zapomnijmy tyle czasu minęło, po co rozdzierać rany. To Zagłada narodu żydowskiego.
Dlaczego tak jest? Ponieważ tutaj naród pilnuje pamięci. I jest na tyle silny że właściwie egzekwuje tą pamięć.
I Ormianie i Polacy próbują robić to samo. Jednak nie mają aż takiej mocy przebicia, żeby zbrodniarze upadli na kolana i przyznali się do win. Lub ich spadkobiercy.

Tymczasem życie toczy się dalej, antagonizmy zamiast maleć rosną…
Komu to służy?

Dlatego tak ważne jest sprawiedliwe, uczciwe zamknięcie właściwych rozdziałów historii.
Żebyśmy mogli zrobić coś więcej dla nadchodzących pokoleń naszych narodów.
Ważne jest aby znać cel. Nie można robić tego dla zemsty – trzeba robić to dla pamięci i poprawy stosunków między narodami. Do tego potrzebne są jednak dwie strony. Bez kłamstw i obłudy.

Sprawiedliwi Ukraińcy ? zapomniani?

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

Jedna myśl w temacie “Anakonda; kto bierze udział?”

  1. zaproszenie tam formacji noszącej w nazwie organizację odpowiedzialną za wymordowanie setek tysięcy Polaków powinno się skończyć dymisją Macierewicza

Możliwość komentowania jest wyłączona.