Antysemita, który źle skończył…

A jednocześnie… mistrz szachowy…Bobby Fischer.

Fragment wywiadu o nim:
Obsesję miał głównie na punkcie Żydów. Przy czym było to już właściwie szaleństwo.

Mamy tu fragment wywiadu dla filipińskiego Bombo Radio z 1999 roku: „Śmierć Żydom. Po prostu ich zabić skur?” I jeszcze jeden: „Już czas zacząć zabijać Żydów na chybił trafił”.

Mógł być jednak traktowany jako nieszkodliwy wariat. Ale już jego komentarze po zniszczeniu World Trade Center raczej nie przysporzyły mu popularności.

Raczej nie. Powiedział wtedy: „To świetna wiadomość. Amerykanie i Żydzi mordowali przez lata Palestyńczyków i nikogo to nie obchodziło. Teraz dostali za swoje. Chciałbym, żeby USA zostało zmazane z powierzchni ziemi. Mam nadzieję, że w Stanach władzę przejmie wojsko, że zostaną zamknięte synagogi, aresztowani wszyscy Żydzi, a żydowscy przywódcy zostaną poddani egzekucjom. Ostatecznie biały człowiek powinien opuścić USA, czarny powinien wrócić do Afryki, zaś kraj zwrócony Indianom”. A wywiad zakończył stwierdzeniem: „Śmierć USA”. Apologeci Fischera twierdzili, że nie potrzebował on adwokata, a psychiatry…”

Lekki szok…faktycznie.

Całość na magazyn.wp.pl: … Czy jako po prostu wybitny szachista, szaleniec czy może jako wielki reformator, geniusz, który odmienił grę?…

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.