Anulowano 50 tysięcy mandatów; Fotoradar „zwariował”…

Niestety to nie w Polsce – ale we Francji: „Na autostradzie koło Rennes w Bretanii umieszczono bowiem nagle znak z ograniczeniem prędkości do 90 kilometrów na godzinę. Z powodu robót stanął on koło drogi, a nie na jezdni. Co więcej, umieszczono go w tak małej odległości od najbliższego fotoradaru, że kierowcy przyzwyczajeni do ograniczenia prędkości do 110 kilometrów na godzinę nie mieli czasu zwolnić.
[…]
„Szalony fotoradar” robił bowiem ponad 8000 zdjęć dziennie, podczas gdy średnia krajowa wynosi zaledwie 16 zdjęć.”

Kierowcy wygrali bitwę z „szalonym” fotoradarem

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.