Bio produkty u nas droższe, wszędzie; tańsze…


Mamy żyć ekologicznie. Woła się i krzyczy. Ale jest jakoś tak, że wszystko co pachnie ekologią jest droższe od tego nieekologicznego. Jednym słowem ekologia jest dla bogaczy. No to i mamy to co mamy: czyli nieekologicznie …

Przykładowo w Niemczech Persil 1,35 L kosztuje 4,99 Eu. Ekologiczny bio-degradowalny Frosch 2 L kosztuje…: 4,79 Eu – nawet odrobinkę taniej…
Inne analogiczne produkty, jak płyn do czyszczenia WC czy płyn do mycia naczyń są w zbliżonych cenach do markowych produktów około 1,29-2 Eu.
Ostatnio rozmawiałem z pewną (wkrótce) przyszłą babcią: chciałaby być babcią ekologiczną. Rozgląda się więc cenowo za takimi produktami. W zasadzie dostępne są tylko zagranicznej produkcji. Np Wielorazowe pieluchy (produkcji angielskiej lub chińskiej) kosztują kilkadziesiąt złotych (pieluchy jednorazowe rozkładają się setki lat w gruncie)
I jak tu zostać Eko-Pro?
Nie da się w tym kraju.
Piotrek


Kilka ekologicznych produktów sprzedawanych w Niemczech:

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.