Broń na Ukrainie w rękach prywatnych!

Mail od dr Zapałowskiego:

„Proszę przeczytać! Już profesjonalne portale piszą, że Ukraińcy mają w domach 4,5 mln sztuk broni, w tym tylko 1, 3 mln legalnie!!!! W Polsce ciągle chcą nas rozbrajać

Ukraińcy się zbroją:

…Według stanu na 31 lipca 2018 roku, jak wynika z danych Departamentu Prewencji Komendy Głównej Policji Ukrainy, Ukraińcy mieli zarejestrowane 892 854 sztuk broni palnej – myśliwskiej i gładko lufowej.

Zgodnie z ukraińskim prawem, zakazany jest zakup innej broni: pistoletów, automatów, kulomiotów czy karabinów szturmowych. Ten rodzaj broni jest jednak reglamentowany dla specjalnych kategorii obywateli: pracowników struktur siłowych, prokuratorów, sędziów, dziennikarzy. Prezydent i ministrowie obrony narodowej i spraw wewnętrznych mają prawo obdarowywać obywateli, według własnego uznania, pistoletami. Wiąże się to z automatycznym uzyskaniem pozwolenia na broń. W tym trybie posiada broń około 50 tysięcy Ukraińców […] Broń myśliwska i broń reglamentowana – to daje w sumie około 1200 000 sztuk zarejestrowanej broni w rękach prywatnych. Zdaniem Ukraińskiego Związku Właścicieli Broni, w rękach prywatnych jest jej ponad 5 milionów.

Z kolei znany i autorytatywny portal GunPolicy.org, związany z Centrum Zwalczania Przemocy, szacuje na podstawie własnych badań, że na Ukrainie w roku 2017 w rękach prywatnych znajdowało się 4 396 000 sztuk broni. Zatem w ostatnich dziesięciu latach obserwowany jest wzrost o ponad milion trzysta tysięcy. Na stu statystycznych Ukraińców przypada dziesięć sztuk broni. Ukraina jest w pierwszej 25-ce krajów na świecie pod względem posiadania broni przez osoby cywilne. Tendencja do zwiększania zakupów broni pojawiła się w 2013 roku, wówczas zarejestrowano 830 tysięcy sztuk.

Szacunki GunPolicy.org potwierdza szwajcarska organizacja „Small Arms Survey”. Ukraina weszła w 2017 roku w TOP-25, zajmuje w nim 22 miejsce z 4,4 milionami sztuk broni na 42 miliony mieszkańców – tuż za Kolumbią (5 milionów sztuk) i przed Afganistanem (4,3 miliona sztuk).

W ubiegłym roku ukraińska policja zarekwirowała tysiąc nielegalnych pistoletów, 78 granatników, pistolety automatyczne, obrzyny, rusznice, 240 tysięcy sztuk amunicji, prawie trzy tysiące grantów i 72 bomby.

Jak wobec tego wygląda ewentualne wprowadzenie ograniczeń posiadania broni w Polsce według nowego bardzo niedoskonałego projektu ustawy branżowej w sprawie którego rozmawialiśmy z poznańskimi posłami PiS: Dziś spotkaliśmy się z posłem Tadeuszem Dziubą z Wielkopolski. Skład był podobny (podam niżej), przekazaliśmy pisma z określeniem problemu. Już na początku rozmowy Pan poseł zadeklarował działania mające na celu zmianę projektu. Odbędzie rozmowy w Warszawie. W ten sposób uzyskaliśmy podwójną reprezentację z miasta Poznania naszych interesów strzeleckich.

Można powiedzieć że internet się zagotował. Setki tysięcy osób zaangażowanych w uprawianie wszelkich (statycznych i dynamicznych) sportów strzeleckich, kolekcjonerzy broni, miłośnicy broni czarnoprochowej, myśliwi, rekonstruktorzy, stowarzyszenia pro-obronne i inne grupy czy to uprawnionych do posiadania broni, czy na różne sposoby z nią związanych – dali sygnał, że źle się dzieje w temacie ustawy.
Manipuluje przy niej ktoś, kto nie rozumie aspektów uprawiania tego sportu, a co gorsza nie pojmuje jak wielkie spustoszenie w ekonomii i obronności kraju może spowodować wprowadzenie tak wadliwego aktu prawnego – co gorsza; zupełnie odmiennego od konstruowanego na bazie ustaleń i zapisów wyjątków w kontekście wchodzącej dyrektywy unijnej.

Informacje w cytowanym materiale są przerażające, dalej czytamy:

„…Policja twierdzi jednak, że mimo tego, iż cywile mają coraz więcej broni, liczba zarejestrowanych zabójstw z broni palnej paradoksalnie się zmniejsza. W pierwszym półroczu 2018 roku zarejestrowano ich 800, podczas gdy w analogicznym okresie 2017 roku było ich 1,5 tysiąca, w 2015 roku – 1,9 tysiąca, w 2014 roku – 1,4 tysiąca.
Jednak niemal każdego miesiąca ukraińskie ulice są świadkami spektakularnych zabójstw biznesmenów, żołnierzy i oficerów wracających z Donbasu, dziennikarzy. Zdaniem organizacji pozarządowych, wzrost przestępczości jest katastrofalnie wysoki.

Policja nieoficjalnie przyznaje, że nielegalnej broni jest bardzo dużo.”

Czy powinniśmy rozbrajać się, kiedy nasz sąsiad ze wschodu zbroi się legalnie i nielegalnie?
Do tego jest przemycana broń z Ukrainy do nas dla przestępców. Na pewno się nią handluje na czarnym rynku.
Zagrożenie jest bardzo realne.
Łatwiej jest przełamać się i napaść na tego, który deklaruje rozbrojenie, niż na tego który deklaruje posiadanie broni, co więcej szkoli społeczeństwo w jego obsłudze.
Pomyślmy jako naród i politycy.

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

2 myśli do „Broń na Ukrainie w rękach prywatnych!”

Możliwość komentowania jest wyłączona.