Co niepokoi w naszym kraju – Alef Stern i jego prawdy polityczne …

W dniu wczorajszym na spotkaniu w przytulnym pubie przy ul. Górna Wilda 89 mogliśmy porozmawiać z Alefem Sternem o tym co niepokoi w naszym kraju:

Smoleńsk, nieudolność władz, kryzys, mechanizmy związane z funkcjonowaniem Unii Europejskiej, polskie partie polityczne. …

O wszystkim tym można było porozmawiać i posłuchać zdania młodego pisarza Alefa Sterna. Jak również nabyć jego książki. Już w trakcie spotkania rozwinęła się niezwykle ciekawa wymiana poglądów i zdań obecnych. W efekcie wychodziłem ze spotkania po godzinie 22.00

Wkrótce więcej przemyśleń odnośnie spotkania na stronie bezprzesady.com. – postaram się tam obszerniej napisać na temat wniosków i przemyśleń jakie zrodziły się po spotkaniu.

Problem niemocy władz państwa widoczny po katastrofie smoleńskiej… – jest widoczny dla wszystkich. Bez względu na interpretacje samej katastrofy. Domniemanie Alefa mówiące, że tego typu wypadki nigdy nie okazały się wypadkami lecz zamachami w ostatnim czasie (wypadki z czołowymi głowami państwa) jest tropem wartym przemyślenia…

Zmierzanie do modelu dwupartyjnego wzorem USA – jest na pewno jednym z nich. Tylko czy koniecznie muszą być to te dwie partie które nam się oferuje jako główny nurt polityczny? To już od nas zależy…

Jak będziemy widzieć ten kraj po najbliższych wyborach? Od nas zależy na kogo oddamy głos. Czy warto głosować na głównych beneficjentów obecnej sceny politycznej?

Czy wybory jednomandatowe są dobrym pomysłem? Moim zdaniem lepszym niż obecny. Oczywiście są zagrożenia jak zwrócił uwagę Alef zgodziliśmy się jednak, że i tka wprowadzenie jednomandatowych wyborów ograniczy wszechobecną władzę partii politycznych i zwiększy chociaż trochę oka sita sieci, które partie te stawiają.

Pisałem o tym: bezprzesady.com/aktualnosci/zmieleni-pl-walka-o-okregi-jednomandatowe-podstawa-demokracji

Problem wyboru: Między „mafią a sektą” również ujrzał światło dzienne w toku dyskusji.

Należy szukać odpowiedzi na te pytania. Jeżeli nie chcemy aby wyborów dokonywano za nas. Rozmowy o tym są potrzebne. Smutne tylko jest to że nurt polityczny powoduje tak wielkie zniechęcenie i spustoszenie w umysłach obywateli.

Czy zmierzamy do stanu z Włoch? Ostatnie badania wykazały iż zaledwie 3 procent obywateli włoskich wierzy partiom politycznym. A jak u nas ta sprawa się ma?

Jednocześnie rozwiązaniem problemu nie jest nie uczestniczenie w wyborach. Sugeruję inne rozwiązanie głosowanie na partie zmarginalizowane te które nie są obecne w sejmie. To zmienić może obraz polskiej sceny politycznej i doprowadzić do innych ustawień. Odciągnie też – o ile społeczeństwo wybierze te inne partie – od ciągłej wojny PO-PISU między głównymi ugrupowaniami, które rozgrywają (polaryzują) tym sposobem społeczeństwo w sposób bez małą doskonały. Tutaj z Alefem mieliśmy identyczne zdanie.

Czy jednak jest wśród nas więcej osób zauważających ten stan? Czy raczej większość to lemingi polityczne, ameby bez mała, kierowane PR-em i marketingiem przewodzących partii politycznych?

Przy okazji wszedłem w posiadanie książki pt.: „Pola Laska czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy” z dedykacją Alefa.

Inne pozycje to np.: „Ostatni Lot” o katastrofie smoleńskiej.

Piotr Szelągowski

Wpis z: Nowy Ekran

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.