Czekolada z Niemiec ma więcej orzechów!

Pamiętam jak kilka lat temu (przed wejściem do Unii) z synem liczyliśmy orzechy w czekoladzie z Niemiec. Zawsze wychodziło tak o 10 więcej. Nie mówiąc już o jakości samej czekolady… i teraz się to potwierdza…

Fakt o tym napisał ostatnio:
Jesteśmy w Unii Europejskiej od 7 lat, ale nadal traktuje się nas jak obywateli drugiej kategorii. Widać to świetnie na przykładzie popularnej czekolady „z okienkiem”. Ta sprzedawana w Polsce ma w składzie mniej kakao i orzechów niż na pierwszy rzut oka taka sama czekolada rozprowadzana w Niemczech! A do tego jest droższa. Jak to możliwe?…[…]

Ludzie to wiedzą. Moi klienci wolą niemieckie słodycze, bo mówią, że są i lepsze, i słodsze! ? mówi nam Konrad Stańczyk (23 l.) z Krakowa, sprzedający i polski, i niemiecki asortyment.

Kto choć raz zasmakował najpopularniejszej niemieckiej czekolady ?z okienkiem?, nie ma już ochoty na jej ?polską? wersję. Dlaczego?

Sprawdziliśmy to sami. Porównaliśmy obydwie takie czekolady. Wyszło na to, że ta sprzedawana na Zachodzie jest nie tylko tańsza, ale też zawiera więcej orzechów.

Roztopiliśmy obydwa produkty, by wydobyć z nich orzechy i przeliczyć. W niemieckiej było po pierwsze więcej całych orzechów. Naliczyliśmy ich aż 30. Stanowiły one 27 proc. objętości produktu. W polskiej było zaledwie 25 orzechów, co stanowi 23 proc. objętości.

Inny był smak. Bardziej ?czekoladowo? smakuje niemiecka. A to dlatego, że zawiera więcej kakao niż polska i nie ma ? w odróżnieniu od naszej ? dodatków olejów roślinnych. A one zastępują droższe tłuszcze mleczne.

? Na pewno lepsza i bardziej wskazana ze względu na zawartość magnezu jest ta czekolada, która zawiera w sobie więcej ziarna kakaowca i orzechów ? potwierdza dr. inż. Mirosław Pysz z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

? Nie dość, że niemiecka czekolada jest tańsza, to jest w niej więcej orzechów, jest też bardziej kakaowa i lepiej smakuje! ? potwierdza Hanna Kresowska (22 l.).”

Niestety, dotyczy to też wielu innych produktów przede wszystkim chemii w której Niemcy są najlepsi na świecie, historia ich przemysłu chemicznego sięga XIX wieku.
Ilość tzw. substancji wypełniającej w proszku polskim jest większa niż w niemieckim. Niemiecki intensywniej pachnie, mniej się go stosuje. O płynach do prania czy płukania nie wspomnę.
Sam stosuję niemieckie środki od lat, są bardziej wydajne, tańsze o około 20-30 procent, i ładniej pachną.
Jak to jest?
Link do materiału:
Czekolada Droższa i gorsza

Piotrek


Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

Jedna myśl do “Czekolada z Niemiec ma więcej orzechów!”

  1. Typowy przykład odwróconej logiki dzisiejszego międzynarodowego handlu. I gdzie ta osławiona niewidzialna ręka rynku? Jakie korzyści daje nam swoboda handlu i otwarte granice, jeśli musimy kupować drożej, mimo że, albo właśnie dlatego, że jesteśmy biedniejsi, a w dodatku skazani jesteśmy na gorszą jakość?
    Czy aby nie lepiej było w erze handlu ulicznego na początku lat ’90 kiedy nasi obrotni rodacy przywozili towar prosto z Niemiec? Był także droższy, bo prywatny transport i marża handlowca robiły swoje, ale przynajmniej był identyczny jak ten sprzedawany w Niemczech.
    Natomiast odkąd handlem zajęły się fachowo duże firmy zostaliśmy profesjonalnie nabici w butelkę i oszwabieni.
    Szczerze mówiąc ten dzisiejszy kapitalizm wydaje się nie mieć prawie nic wspólnego z jego tradycyjną, myślę, że dużo zdrowszą i duża bardziej prospołeczną wersją.

Możliwość komentowania jest wyłączona.