Człowiek, który gapił się na kozy – recenzja.

Film amerykański.
czlowiek

Moja recenzja będzie dość nietypowa. Film lekko psychodeliczny, w tej psychodelii zabawny nawet, jak ktoś chce się pośmiać z żołnierzy armii USA, zapraszam, chociaż górnolotne zakończenie jest zapewne efektem cenzury specjalnego działu armii,…
Mimo tego jest zabawnie. Obsada gwarantuje swoistego rodzaju jakość, i przewijają się wątki ze „Star Wars”. Rycerze Jedi ocalą Ziemię. Od wojny – i to jest cenne. W każdym razie, patrząc na wszechobecne konflikty zbrojne toczące się na świecie, ludzi dających sterować sobą w imię nienawiści do innych ludzi, których sobie „ustawiają” w odwrotnej optyce do swojej własnej – jaką może mieć taka cywilizacja przyszłość?
Zabicie kozy skoncentrowanym wzrokiem, a następnie wyrzuty sumienia z uwagi na uśmiercenie niewinnego zwierzęcia potrafią wzruszyć i nawet dać do myślenia.
Cóż kino amerykańskie….
Ale to i tak jedna z lepszych jego pozycji.

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.