Znów powracam do czytanego (i we fragmentach przedstawianego na blogu) przed laty tekstu.
Oby nigdy się nie sprawdził…
Dzieje się w Bośni.

„A co z bezpieczeństwem?

Obrona była bardzo prymitywna. Powtarzam – nie byliśmy gotowi i wykorzystaliśmy to, co mogliśmy.

Okna były zniszczone, dach był w strasznym stanie z powodu bombardowania. Wszystkie okna były blokowane przez torby z piasku i kamieni.
Oparłem wrota do ogrodu śmieciom i użyłem aluminiowej drabinki, która pozwalała wspiąć się po ogrodzeniu. Kiedy wróciłem do domu, poprosiłem o przeniesienie do mnie.
Na naszej ulicy mieszkał facet, który całkowicie zabarykadował swój dom. Zrobił dziurę w ścianie zniszczonego domu sąsiada – jego tajne wejście…
To wyda się dziwne, ale wszystkie domy, które wyglądały na bezpieczne, zostały w pierwszej kolejności rozbite i zniszczone.
W mojej okolicy były piękne domy z płotami, psami, alarmami i żelaznymi słupkami w oknach. Tłum zaatakował je. Niektórzy zdołali obronić się i przetrwać, inni nie.
Wszystko zależało od tego, ile osób i broni było w środku.
Oczywiście bezpieczeństwo jest ważne, ale musisz umieć się zamaskować. Jeśli mieszkasz w mieście i dzieje się takie gówno, potrzebujesz nie rzucającego się w oczy, prostego wyglądu, z magazynem dużej ilości broni i amunicji. Ile tej amunicji? Ile tylko się da…”


Oryginał:
„А что с безопасностью?
Защита была очень примитивной. Повторяю – мы не были готовы и мы использовали то, что могли.

Окна были выбиты, кровля в ужасном состоянии из-за бомбежки. Все окна были заблокированы мешками с песком, камнями.
Я подпер ворота в сад мусором и использовал алюминиевую лестницу, чтобы перелазить через забор.
Когда я возвращался домой, я просил, чтобы мне ее передали.

На нашей улице жил парень, который полностью забаррикадировал свой дом. Он сделал дыру в стене соседского разрушенного дома – свой секретный вход
Это покажется странным, но все дома, которые были самыми безопасными, были разграблены и разрушены в первую очередь
В моем районе были красивые дома с заборами, собаками, сигнализациями и железными решетками на окнах. Толпа напала именно на них.
Некоторые смогли отбиться и устоять, другие нет. Все зависело от того, сколько было людей и оружия внутри.
Безусловно, безопасность важна, но и вести себя нужно сдержанно.
Если вы живете в городе и случается такое дерьмо, вам понадобится простое скромное жилье, с большим количеством оружия и боеприпасов. Сколько боеприпасов? Да сколько возможно”
(link bezpośredni: …опыт выживания во время гражданской войны в Боснии

Wkrótce pod Poznaniem odbędzie się zlot post-apokaliptyczny Łyżkon.
Jego celem jest zabawa w otoczce zagłady po apokalipsie cywilizacji jaką znamy – ubrania, zachowania, iwenty dotyczące twórczości.
Celem ukrytym można powiedzieć jest – poruszanie tematu zagłady, który jest odsuwany w myślach ludzkich społeczeństw.
Ciężko żyć ze świadomością oczekiwania końca, jeszcze ciężej żyć ze świadomością ze bierze się udział w jego przygotowaniu.
Jest wiele filmów (min.:”Księga Ocalenia” rola gł. D. Washington) i książek (min.:”Bastion” – S. King) przedstawiających świat po Zagładzie, różnych odmianach zagłady; biologicznej, atomowej, wojny globalnej bez użycia głowic, mutacyjnej (świat mutantów różnego rodzaju – a więc przyczyna np badań, doświadczeń genetycznych w laboratoriach wojskowych)…
Wśród naszych rodzimych pisarzy niezwykłym jest opowiadanie Andrzeja Ziemiańskiego „Autobahn nach Poznań”. Niesamowita wizja zmutowanych zwierząt pół-inteligentnych pozostałości eksperymentów mających utworzyć broń genetyczną – w służbie człowieka…

Jaka jest szansa że te straszliwe i ponure przepowiednie się sprawdzą?
Co powinniśmy wtedy zrobić?
Może te fragmenty tłumaczone powyżej są jakąś odpowiedzią. Może wystarczy pojechać do Bośni i porozmawiać z ludźmi.
Znam osoby które od kilkunastu lat jeżdżą i rozmawiają – to co usłyszały jest przerażające.
Może kiedyś namówię je do spisanie tego wszystkiego. Może nie będzie dla nas za późno.
To wszystko się działo – na bardzo małą skalę – w pewnym odległym niewielkim europejskim kraiku.
Czy może nas dotyczyć?
Musimy sobie sami na te pytania odpowiedzieć, w każdym razie organizowanie takich imprez wydaje się mocno sensowne poza zabawą w SF, wskazuje też na problem.

Zwracam się do tych wszystkich, którzy słuchają retoryki polityków PO mówiącej o obawach i założeniach blokady powszechnego dostępu do broni.
Nie zapominajcie że wszyscy politycy są objęci specjalnym immunitetem, ochroną, oni są po prostu bezpieczni – w każdym razie o wiele bezpieczniejsi niż zwykli obywatele. Mają o wiele większą szansę przetrwania niż wy.
Dlatego mogą sobie pozwolić na kłamstwa. Dlaczego kłamstwa? Ponieważ nic nie mówią o swoich możliwościach ocalenia się w wypadku zagrożenia, swojej sytuacji.
Co więcej: powszechny dostęp do broni w chwili upadku państwa – to właśnie im może najbardziej zagrozić – na zasadzie prostego rachunku prawdopodobieństwa: łatwiej poradzić sobie z nielicznymi posiadaczami broni ewakuując się niż z całym społeczeństwem, które może dostrzec w tej ostatecznej godzinie co najmniej współwinnych za zaistniałą sytuację, ludzie zapamiętają, kto im nie chciał dać prawa do obrony koniecznej…- to oczywiście tylko hipotezy, ale…może to tylko SF?

Moja deklaracja:
Dlatego obecne działania PiS przekonują mnie coraz mocniej do tej partii, tak po prostu; rozumowo.
Przecież i ci politycy mają ochronę, znajdują się jakby wyżej w hierarchii bezpieczeństwa niż większość społeczeństwa. Jednak nie kierują się partykularnymi interesami swojej grupy społecznej, lecz próbują (mimo oporu opozycji; Nowoczesna, PO) poprawić szanse przetrwania całego narodu; Strzelnica w każdej gminie .
Warto to odnotować. Nie oznacza to, oczywiście że zaraz pobiegnę się zapisać do tej czy innej partii – nie ufam żadnym politycznym tworom próbującym narzucić swoją władzę. Niemniej sympatyzowanie z uwagi na zbieżność poglądów, czy też wizję obronności państwa PiS zyskuje i to nie tylko moją…

W myśl strategii odstraszania nie raz opisywanej przez byłego wice-ministra MON Romualda Szeremietiewa ( Obronność Państwa ), bezpieczeństwo może nam zagwarantować prosty sygnał wysłany do potencjalnych atakujących: jesteśmy uzbrojeni, potrafimy się tą bronią posługiwać i jesteśmy gotowi do obrony każdego progu naszych domów. Nie ma co liczyć na gwarancje NATO, UE czy inne. Historia nie raz nas o tym uczyła…
Ostatnia konferencja w Poznaniu, którą przygotowaliśmy dla społeczeństwa była poświęcona zagrożeniom Państwa i jego obronności: Informacja – Konferencja 24 czerwca.
Konferencja okiem aparatu fotograficznego.
Zapowiedź wideo – konferencji:

Zainteresowanie było umiarkowane – można też zadać sobie pytanie, dlaczego media starają się nie poruszać tych tematów…

Sami – drodzy moi Czytelnicy – zdecydujcie; czy warto tę tematykę poruszać, czy warto się nad tym zastanawiać…Czy lepiej żyć w nieświadomości, w błogostanie niewiedzy i wierzyć kłamstwom polityków opozycji, że broń to TYLKO zagrożenie dla nas samych ( nie bać się broni… , tak jak kiedyś chcieli min rosyjscy włodarze i ci z przed rewolucji i ci po…)

Na koniec: bardzo sugestywny teledysk z YT:


Wcześniej u mnie na blogu, tłumaczone przez mnie inne fragmenty post-apokaliptycznego, wspomnienia z Bośni: Jak przeżyć w oblężonym mieście? Czy raczej dla sportu?

Tak może być i na Ukrainie (i…wszędzie?); szykujcie się – do wojny…


Poznań – Romuald Szeremietiew ,
Romuald Szeremietiew o obronności Państwa.

Polecane: „Interwencja z zewnątrz nigdy nie jest bezinteresowna”

Księga ocalenia – zwiastun:

Jeszcze jeden film o apokalipsie: