Dlaczego prezydent Komorowski spotyka się z krewnym UPO-wca?

Z maila:
„Prezydent znalazł czas na rozmowę z apologetą zbrodniczych organizacji OUN-UPA. I to z okazji 70 rocznicy dokonanych przez nie zbrodni. Nie wiadomo nic o spotkaniu Prezydenta z przedstawicielami społecznego Komitetu Obchodów 70 Rocznicy, wiadomo natomiast, że Prezydent nie odpowiedział na wiele pism i apeli w tej sprawie.

Poniżej informacji o spotkaniu Prezydenta znajdziecie Państwo kolejne brednie o „polsko – ukraińskiej wojnie chłopskiej o ziemię” na Wołyniu w 1943 roku.

Źródło informacji – ukraińskie pro-banderowskie „Nasze Słowo”, do utrzymywania którego każdy z obywateli polskiego państwo, chce czy nie chce, dopłaca z płaconych przez siebie podatków.

www.nasze-slowo.pl

W kierunku pojednania

Hryhorij Spodaryk, „Nasze Słowo”, numer 19, 12 maja 2013 roku

[część tekstu przetłumaczona]

„W skomplikowanym procesie polsko-ukraińskiego pojednania niedawno pojawiły się kolejne inicjatywy, które powinny pozytywnie wpłynąć na jego rozwój. Do takich inicjatyw należy zaliczyć spotkanie w dniu 24 kwietnia arcybiskupa Ukraińskiej Grecko-Katolickiej Cerkwi w Polsce Iwana Martyniaka i przewodniczącego sejmowej Komisji mniejszości narodowej Myrona Sycza z polskim prezydentem Bronisławem Komorowskim i jego ministrami Jackiem Michałowskim i Jaromirem Sokołowskim. Podczas spotkania, metropolita Martyniak wręczył głowie państwa polskiego apel synodu biskupów Ukraińskiej Grecko-Katolickiej Cerkwi z okazji 70 rocznicy Tragedii Wołyńskiej i zaprosił go na panachidę za ofiary tej tragedii, która zostanie odprawiona w dniu 27 czerwcu 2013 roku w Cerkwi Ojców Bazylianów w Warszawie przez głowę Ukraińskiej Grecko-Katolickiej Cerkwi patriarchę Światosława. Arcybiskup Iwan Martyniak i poseł Myron Sycz spotkał się także z marszałkiem Senatu RP Bogdanem Borusewiczem i Wicemarszałkiem Sejmu RP Cezarym Grabarczykiem, który jest również przewodniczącym Polsko-Ukraińskiej Zgromadzenia Parlamentarnego.”

Następnie w artykule przeciwstawiany jest apel Rady Kościołów Wołynia, aby nie wskazywać sprawców zbrodni, lecz poprzez zapomnienie zbrodni i przyjaźń teraz i w przyszłości „budować cudowny pomnik ofiar”, oraz nie dać „wrogowi rodzaju ludzkiego” (Szatanowi? czy Banderze?) „skłócić znowu nasze narody”.

W tekście wprost jest powiedziane, że właśnie w tym kierunku (do Szatana? czy Bandery?) podążają podążają posłowie PSL domagający się powiedzenia całej prawdy o ludobójstwie i potępienia sprawców.

Niestety, nie wspomniano o skandalu związanym z apelem Rady Kościołów Wołynia, kiedy to skłamano o podpisaniu apelu przez przedstawiciela kościoła rzymskokatolickiego.
Pełny tekst artykułu ukaże się: 12 czerwca 2013

nasze słowo

Aleksandr Chomenczuk, dziennikarz z Wołynia, (Lubomla) twierdzi, najpierw, że podstawową przyczyną chłopskiej polsko-ukraińskiej wojny na Wołyniu w 1943 roku był „głód ziemi”, skutkiem tego głodu polscy i ukraińscy chłopi postanowili zagarnąć ziemię dla siebie, no i polscy chłopi wojnę przegrali.

Następnie wraca do propagandowego uzasadnienia zbrodni autorstwa OUN-UPA:

Polskie władze, aczkolwiek nieświadomie, dla rozprzestrzenienia antypolskich nastrojów i nienawiści do Polaków przed wojną na Wołyniu zrobiły więcej, niż nacjonaliści z OUN i komuniści razem wzięci. Takie zjawiska, takie fakty stały się kolejną cegłą w murze bratobójczej wrogości. To były swojego rodzaju bomby z opóźnionym zapłonem, które wybuchły ze straszną, bezlitosną siłą w sprzyjających dla wybuchu okolicznościach.

Do swoich kuriozalnych argumentów dokłada jeszcze przysłowie:

„Rzeczywiście, gdzie niezgoda, często pojawia się szkoda.”

Bardzo chciałbym, aby pan mądrala z Lubomla odpowiedział mi na pytanie, co wspólnego z głodem ziemi i powszechną nienawiścią mas ukraińskiej ludności ma napisany w języku ukraińskim dokument Służby Bezpieczeństwa OUN-UPA z 12.07.1943 r. (sygnatura archiwum w Równem, DARO, f. R 30, op. 2, spr. 15, k 126), gdzie na stronie drugiej czytamy – w tłumaczeniu na język polski:

„Za przechowywanie Żydów i Polaków każdy zostanie rozstrzelany”.

Jak wytłumaczyć fakty pomocy udzielanej przez wołyńskich chłopów dla polskich sąsiadów, rozmiar tej pomocy można sobie wyobrazić przywołując następującą statystykę – w 502 miejscowościach, gdzie UPA zamordowała 18 829 osób, ludność ukraińska udzieliła 882 aktów pomocy, ratując w ten sposób od śmierci 2527 osób. Zapamiętana i udokumentowana ilość ratujących to co najmniej 1341 osób, spośród których znane są nazwiska 896 Sprawiedliwych. Co najmniej 384 Ukraińców (tele znamy udokumentowanych przypadków) zostało właśnie za ratowanie Polaków zamordowanych przez SB-OUN-UPA UPA.

Z danych tych wynika, że gdy UPA usiłowała zamordować 21 356 osób, część ludności ukraińskiej skutecznie udzieliła pomocy dla 11,4 % skazanych na śmierć ofiar, skuteczność ludobójczej akcji została obniżona do 89 %.

To odrażające, że za pieniądze z podatków polskich obywateli rozpowszechniane są bezkarnie kłamstwa banderowskiej propagandy.

WT”

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

2 myśli w temacie “Dlaczego prezydent Komorowski spotyka się z krewnym UPO-wca?”

  1. ktoś jeszcze chce proponować Komorowskiemu honorowy patronat nad obchodami banderowskiego ludobójstwa?

Możliwość komentowania jest wyłączona.