Duda chce wojny? Z Rosją?

Wielki hałas wokoło wypowiedzi Dudy. Rozpocząłem analizę. A więc padły takie słowa:
Pamiętajmy o tym, że jeżeli już, to Polska mogłaby udzielić wsparcia, należałoby to rozważyć, to jest bardzo poważna decyzja. Trzeba by się było nad nią dobrze zastanowić?

W materiale ze strony RMF24 czytamy:
Słyszałam od kandydata PiS na prezydenta, że powinniśmy wysłać żołnierzy na Ukrainę. I to jest przerażające, bo jeśli priorytetem w programie wyborczym przyszłego prezydenta jest taka deklaracja, to ja mogę odpowiedzieć tylko jedno: PiS zawsze ciągnęło do wojny, a Platforma chciała pokoju
(to wg. tego źródła jest komentarz premier Kopacz).

Komentarz o manipulacji wypowiedzi Pani premier: Jak Andrzej Duda ?powiedział? to, czego nie powiedział. Propaganda platformerska przyłapana ?w pracy?
Z tym się zgadzam.
Niemniej moim osobistym zdaniem (w temacie prowadzenia wojny na Ukrainie przez Polskę) konieczne jest następujące oświadczenie: „Polska tym razem nie ZAANGAŻUJE się w żadną akcję militarną, żaden konflikt mimo nacisków NATO, USA czy kogokolwiek innego. Nasi chłopcy nie będą ginąć już na żadnym froncie europejskim. A przynajmniej zrobię w tym celu wszystko co mogę. Dosyć „chrystusowania” narodom.”
Takiej wypowiedzi, takiego oświadczenia się spodziewałem.
W żadnym wypadku politycznej odpowiedzi (a więc pokrętnej, umożliwiającej wiele interpretacji) na „tak” lub „nie” gdzie widać wyraźnie furtkę chociażby w słowach „dobrze zastanowić„. Można je rozpatrywać tak w jedną stronę jak i w drugą.
W tym przypadku jednak nie ma miejsca na kompromisy.
MY Polacy (W TYM KONKRETNYM KRAJU – Rodacy Pana Dudy skądinąd) PANIE DUDA, NIE CHCEMY ŻADNEJ WOJNY Z NIKIM W EUROPIE I NA ŚWIECIE.
I oczekujemy jasnej deklaracji na „NIE” w temacie zaangażowania się militarnego naszego państwa w konflikt na Ukrainie.
Skoro udzielił pan dwuznacznej wypowiedzi, nie ma się co dziwić, że antagoniści w postaci PO wykorzystali sytuację.
Sam jest Pan sobie winien.
Osobiście oczekuję słów na „NIE” PODKREŚLAM: – co do wystawiania jakichkolwiek sił w walce na Ukrainie z kimkolwiek.
CO więcej: żądam jasnej deklaracji NEUTRALNOŚCI ze strony państwa polskiego i określenia, w którym zastrzegamy nasz brak zaangażowania militarnego i jakiejkolwiek pomocy dla którejkolwiek ze stron konfliktu na Ukrainie.
Nie chcę, aby nasi synowie ginęli za Banderę i innych nacjonalistów ukraińskich którzy mordowali Polaków.
Dopóki Ukraina jako państwo nie wyrzeknie się tej hańbiącej historycznej spuścizny – nigdy nie zgodzę się aby ktokolwiek z nas Polaków stawał po stronie ukraińskich sił odwołujących się do etosu zbrodniarzy wojennych.
I tak uważa duża część naszego społeczeństwa.
Słowa: „Wie pan, pamiętajmy o tym, że jeżeli już, to Polska mogłaby udzielić wsparcia, należałoby to rozważyć, to jest bardzo poważna decyzja. Trzeba by się było nad nią dobrze zastanowić.
Tego typu słowa są dla mnie nie do przyjęcia.
mogłaby udzielić wsparcia” – co to oznacza???
Powtarzam: polskie społeczeństwo nie chce brać udziału w żadnej wojnie, czy to wspierając jakąkolwiek stronę, czy też wysyłając swoje siły gdziekolwiek. Dosyć tragedii polskich żołnierskich rodzin!
Z przykrością to piszę, ale przestał być Pan dla mnie liczącym się kandydatem na prezydenta.

Piotr Szelągowski

Źródła cytatów: PiS pozwie premier za słowa o Andrzeju Dudzie

Duda: Polscy żołnierze w Doniecku? Polska mogłaby udzielić wsparcia


Z kolei to co powiedział Bujak jest już zupełnym kuriozum… Tym ludziom odbiera wyczucie realizmu. Po prostu.

Czy pragniemy czegoś takiego, dla naszych synów, rodzin?:
„…Opis gehenny jednego człowieka z czasów dość już odległych: Bośnia, 1992 rok. Tytuł oryginalnego materiału: „To powinni znać Ukraińcy: opis doświadczenia PRZEŻYCIA podczas wojny w Bośni?”

Relacja wstrząsająca, obnażająca do czego może dojść, kiedy więzy cywilizacji przestają istnieć? Jest taka książka „O sekundę za Późno” pokazuje coś podobnego w USA, hipotetyczne zagrożenie i brak energii elektrycznej. Bardzo sugestywny opis.
„Stany Zjednoczone zostają zaatakowane straszliwą bronią wykorzystującą efekt impulsu elektromagnetycznego (EMP)…”.
Polecam.

Wracając do Bośni: „Ja przeżyłem, miałem szczęście, nasza rodzina liczyła piętnaście osób, mieliśmy 6 pistoletów i 3 AK47?”

Tak zaczyna się opowieść o przetrwaniu w czasie wojny. Potem jest tylko gorzej. Opisy, co robiły kobiety, aby przeżyć, a także fakt: ludzie stają się szaleni, mordują dla przetrwania, żeby przeżyć trzeba się wymieniać dobrami których brak. Wymiana towarowa.

Czy warto rozniecać pożogę?

Więcej na: Jak przeżyć w oblężonym mieście?

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

25 myśli do „Duda chce wojny? Z Rosją?”

  1. Czyżby tymi słowami Abdrzej Duda dołączył do koalicji na rzeczy wyboru Komorowskiego w 1 turze?

  2. Od pewnego czasu można dostrzec w PiS zadziwiające zjawiska. Pracowicie buduje swój wizerunek, a następnie ktoś z tej partii np. wyjeżdża na Majdan i zaczyna wykrzykiwać „Sława Ukraini” – i w tym momencie z wielkim łoskotem upada to co zbudowano. Proces odbudowy wizerunku się rozpoczyna na nowo, PiS zaczyna sensownie mówić o pomocy dla kredytobiorców frankowych (które padły ofiarą działań spekulacyjnych finansjery) – wizerunek się poprawia… I nagle wypowiedź o wysyłaniu wojsk do Donbasu, wojna z Rosją…
    Moim zdaniem, coś jest nie tak z doradcami w PiS. Proponowałbym pogonić to towarzystwo. A może doradcy są OK, tylko działacze silą się na samodzielność? To by znaczyło coś znacznie gorszego.

  3. Nie chcę, aby nasi synowie ginęli za Banderę i innych nacjonalistów ukraińskich którzy mordowali Polaków.
    Dopóki Ukraina jako państwo nie wyrzeknie się tej hańbiącej historycznej spuścizny – nigdy nie zgodzę się aby ktokolwiek z nas Polaków stawał po stronie ukraińskich sił odwołujących się do etosu zbrodniarzy wojennych. – PELNA ZGODA !!!!!!
    NIE MA ZGODY DLA GLORYFIKACJI ZBRODNIARZY!!!!

  4. Po tych politykach można się wszystkiego spodziewać a ta wypowiedź pana Andrzeja Dudy świadczy o tym, że PIS z PO walczą o to, która z tych dwóch partii jest bardziej proukraińska i antyrosyjska ostatnio przecież pani premier nie pytającą się nikogo o zdanie przyznała Ukrainie 100 milionów euro pomocy oczywiście są to pieniądze polskich podatników natomiast pan minister Schetyna stwierdził, że obóz w Auschwitz wyzwolili Ukraińcy co potwierdził pan prezydent Bronisław Komorowski więc w najbliższym czasie można się spodziewać kolejnych tego typu rewelacji.

  5. Dlaczego tej wojny nie prowadzą sobie sami zainteresowani? Rosja-USA bezpośrednio? A może trzeba wynająć im jakiś większy stadion i niech tam się leją – za przeproszeniem zainteresowani, tak aby nie cierpieli niewinni cywile „wkręcani” w wojnę.

  6. Historię nam zmieniają – to jest to przed czym przestrzegam. Za 20 lat będzie stało jasno, że to Polacy dokonali Ludobójstwa na samych siebie i do tego wyrżnęli zapewne też i tych Ukraińców, którzy do tej pory są (jeszcze) ofiarami nacjonalistów ukraińskich…

  7. Jakiś czas temu byłem na ciekawym wykładzie mówiącym o tym o co chodzi w obecnym konflikcie na Ukrainie a mianowicie jest to konflikt interesów pomiędzy z jednej strony USA wspieranymi przez UE a z drugiej strony Rosję. USA natomiast chodziło o przejęcie kontroli nad Krymem, ponieważ chcieli mieć tam swoją bazę wojskową dla marynarki wojennej a także gdyby przejęli kontrolę nad Krymem to mogliby zainstalować tam rakiety wycelowane w Rosję odkąd Krym odpadł od Ukrainy to USA już tak bardzo nie są zainteresowane Ukrainą. UE a konkretnie Niemcom chodzi z kolei o przejęcie i sprywatyzowanie tych przedsiębiorstw na Ukrainie, które są jeszcze państwowe. Rosją z kolei chcę aby Ukraina była albo prorosyjska albo neutralna. Natomiast Rosja mogłaby zająć Donbas ale nie robią tego z prostego powodu bo wtedy straciliby resztę Ukrainy, która weszłaby do UE i NATO więc prezydent Putin chcę, żeby konflikt na Ukrainie trwał jak najdłużej, ponieważ ani UE ani NATO nie przyjmą w swoje struktury państwa, które jest niestabilne i, które jest w stanie wojny.

    1. Dokładnie – chcą walczyć niech jadą sami członkowie partii. Ci politycy którzy tak łatwo szafują życiem innych. Dotyczy to oczywiście WSZYSTKICH polityków wszystkich frakcji – niech PO nie myśli sobie, że teraz mówi „nie”, a jak ochłonie po wyborach to samo np. zacznie ten temat „męczyć”. PAMIĘTAJMY OBECNE WYPOWIEDZI PO-wców że są przeciw wojnie i udziale naszym w tym konflikcie.
      ŻEBY BYŁO JASNE.

  8. POlitykierzy z PO nie znają, a raczej nie chcą znać języka DYPLOMACJI, a społeczeństwo, po latach komuny, też nie zna tego języka. Dla mnie osobiście jasne jest – wypowiedz była dyplomatyczna-, ani za ani przeciw, dziwi mnie tylko, że nie potrafi tego odczytać prawidłowo Pan Piotr, a wiadomo , że partia namiestników zmanipulowała wypowiedź.

    1. Właśnie dokładnie tak odczytałem – aż dziwi mnie że nie zrozumiała Pani tego w tekście – przecież tak dokładnie napisałem: „politycznej odpowiedzi (a więc pokrętnej, umożliwiającej wiele interpretacji) na „tak” lub „nie” gdzie widać wyraźnie furtkę chociażby w słowach „dobrze zastanowić„. Można je rozpatrywać tak w jedną stronę jak i w drugą.” znaczenie cytowanego fragmentu to dokładnie to samo co Pani napisała: „wypowiedz była dyplomatyczna-, ani za ani przeciw”.
      Takich wypowiedzi być nie może. Dla dobra Polski i naszych dzieci. Nie życzę sobie by ginęły one na jakimkolwiek froncie w jakiekolwiek imię – kogokolwiek.
      Nasi rodacy ginęli przez ostatnie kilkadziesiąt lat w imię pokoju, wolności itp – EFEKT: okupacja, druga okupacja czerwona, i trzecia okupacja biznesowo-bankowo-korporacyjna. Serdecznie dziękuję! Chcę trochę spokoju dla tego KRAJU i jego obywateli!

  9. Jesli oczekujemy, że NATO będzie nas bronić przed Rosją, to musimy gotowi na działania podejmowane przez NATO bez względu na historyczne zaszłości. Orzekanie ZAWSZE czy NIGDY jest po prostu dyplomatycznie nierozsądne. Podobnie redukowanie Ukrainy do Banderowców, co jest daleko idącym uproszczeniem, lansowanym przez polskojęzyczne merdia na pasku Rosji i ochoczo łykanym przez rusofilów i tych, którzy żyją sentymentem do Wołynia jako mitycznej już krainy, albo też tych, którzy zatracili zdrowy rozsądek w sprawie rozliczeń rzezi wołyńskiej.

    1. Jak zwykle upraszczanie. Wypowiedź sugerująca że WSZYSCY którzy mówią o prawdzie wołyńskiej są na jakimś pasku. Panie Jerzy – kilkakrotnie rozmawialiśmy na ten temat przy okazji różnych spotkań – jednym z pierwszych było spotkanie ponad 6 lat temu kiedy otrzymał Pan ode mnie książkę na ten temat. Taką niebieską – przypominam. Podzielał Pan wtedy w pełni mój pogląd i niezłomność sprawy.Ostatnio bodajże dwa lata temu na spotkaniu klubu GP w Poznaniu w rocznicę (70-tą) zbrodni Ludobójstwa. Otrzymał Pan ode mnie koszulkę rocznicową przy oklaskach całej sali. Również przy okazji powstawania Solidarnej Polski zaznaczył Pan w swoim przemówieniu że nie można zapomnieć o tej zbrodni i jest to też obowiązek nowo powstającej partii.
      To dla przypomnienia…
      W odpowiedzi na Pana sugestie: Nikt nie redukuje Ukrainy do banderowców. Ukraina to ponad 90 procent ludzi którzy nie mają i nie chcą mieć nic wspólnego z nacjonalistami. Niestety, nie do końca o tym wiedzą ponieważ prowadzi się tam politykę niejawnego ukrywania prawdy o Banderze. Celem między innymi naszych działań jest ujawnianie prawdy. Za to cenię sobie właśnie Radio Maryja i TV Trwam. Bez ogródek mówi tą prawdę – dla niej samej. Uważa Pan ze w imię interesów USA powinniśmy schować głowę w piasek? I milczeć? A gdzie dobro naszego społeczeństwa? Naszego narodu – naszych dzieci? Powtarza Pan wytarte propagandowe hasełka o ludziach na pasku Rosji – to co Sakiewicz zarzucał ks Tadeuszowi, co nie jest prawdą w żadnej mierze. Sam należę do grupy osób których rodziny były doświadczone przez bandytów komunistycznych, dla mnie obrazą jest porównywanie mnie do zwolenników komunistów. Za to zupełnie czymś innym jest szacunek dla naszych narodów – doświadczanych przez zgraję czerwonych sługusów systemu który niby przestał istnieć, a trwa cały czas w sercach jego dawnych niewolników. Należy to rozgraniczać. Spodziewałem się mniej sloganów i uproszczeń po Panu prawdę mówiąc.
      Co do zdrowego rozsądku w sprawie LUDOBÓJSTWA na Wołyniu; tego rozsądku nie wykazali ani posłowie dwa lata temu – co sam Pan krytykował, ani też poprzednie władze. Sprawa do tej pory nie jest rozwiązana dopóki nie zmieni się stosunek naszych władz do tej zbrodni, ale przede wszystkim zmieni się też stosunek władz na Ukrainie do pomagierów Hitlera. I aż do czasu kiedy Bandera, a także inni jemu podobni nie trafią tam gdzie ich miejsce – na śmietnik etyczno-moralny historii.
      Wtedy zakończymy nasze zadanie związane z ukazywaniem prawdy – ponieważ prawda zwycięży.
      Więc Panie Jerzy bardzo proszę nie operować (powtórzę raz jeszcze) sloganami rodem z GP i tym podobnych periodyków, które jak sądzę nie do końca reprezentują POLSKI PUNKT WIDZENIA. Jaki to jest punkt, można łatwo przewidzieć, osobiście też uważam ze doskonale Pan to potrafi uczynić.
      Tak więc – Panie Jerzy trochę więcej realizmu i dbałości o polski interes polską rację stanu i Polaków. Nas.
      Chyba, że chce Pan iść sam walczyć na front w Donbasie wraz se swoim synem. Ja nie zamierzam.
      Za to pomagać humanitarnie jak najbardziej powinniśmy. Wysyłać chleb, odzież i inne potrzebne środki – żadnych militarnych pomocy. Humanitarnie i etycznie.
      Jeszcze jedno: co do NATO. Zdaniem wielu osób z którymi ostatnio rozmawiałem (w tym też i wojskowych), istnieją obawy, że NATO może wzorować się na tym co stało się we wrześniu 1939 roku. Po prostu NATO „zajmie stanowisko”. Najlepszym tego dowodem jest lokalizacja dowództwa sił szybkiego reagowania. W Szczecinie.
      Jestem zdecydowanie za tym – aby NATO jeżeli już tak mocno chce się angażować w cokolwiek – przesunęło to dowództwo na wschodnią granicę Polski. I zwiększyło ilość żołnierzy właśnie tam. Jednak wiemy doskonale, że jest to niemożliwe – z wielu powodów. Min. z narzuconych ograniczeń ilościowych żołnierzy którzy mogą u nas stacjonować.
      Zapraszam też do analizy ciekawego materiału: http://bezprzesady.com/aktualnosci/sily-zbrojne-ukrainy
      A także przy okazji jeszcze jednego materiału-ostrzeżenia: http://bezprzesady.com/aktualnosci/uchwala-oun-prawda-czy-falsz-dyskusja-trwa-od-dawna
      I na koniec: http://bezprzesady.com/aktualnosci/rosja-nowa-odslona-nowa-nadzieja-pozostaje-w-uludzie
      Jak Pan widzi doskonale zdajemy sobie sprawę z zagrożeń- i wcale nie jednostronnie podchodzimy do tej tematyki. W przeciwieństwie do Oczadziałych” rzec można z nienawiści do Rosjan niektórych osób w PIS-ie. TO jest groźne ponieważ odbiera racjonalny osąd i analizę sytuacji. I takimi osobami łatwo manipulować. Podobnie jak bykiem – używając do tego nomen-omen: czerwonej płachty.

  10. Skoro dzisiaj znawcy historii tacy jak Schetyna i Komorowski są gotowi tkwić w błędnym przekonaniu i jeszcze taką propagandę rozpowszechniać publicznie jakoby to Ukraińcy wyzwolili obóz w Auschwitz, to nie zdziwmy się, jak za jakiś czas będą karmić nas ukraińską propagandą prosto z ich przewodników turystycznych, z których możemy dowiedzieć się że Kraków to staro ukraińskie miasto a Słowacki to ich wieszcz narodowy. Jeśli ktoś ma choć trochę wyobraźni i chciałby sobie wyobrazić jak wyglądała Polska przed rozbiorowa, wystarczy spojrzeć na dzisiejszych możnowładców z ulicy Wiejskiej w Warszawie.

  11. Teraz mamy problemy w Polsce.. bezrobocie, afery, emigranci itd. Moim zdaniem zbrojna pomoc Ukrainie by nas tylko pogrążyła.

  12. Polityk wypowiadający się niejednoznacznie musi liczyć się z komplikacjami bądź ze złym rozumieniem swoich słów. Nie prościej byłoby nazywać rzeczy po imieniu: ludobójstwo to ludobójstwo, a nie coś tam o znamionach…

  13. Uważam, że każdą wypowiedź na temat Ukrainy należy rozpoczynać od stwierdzenia, iż dobrosąsiedzkie i przyjacielskie stosunki między naszymi państwami i narodami będą możliwe gdy państwo ukraińskie zmieni swoją politykę historyczną i piętnować będzie wszelkie przejawy nacjonalizmu i czczenia zbrodniarzy spod znaku OUN-UPA. Natomiast w polityce nigdy nie mów nigdy. Duda, wyraził się dyplomatycznie, niejednoznacznie, niezrozumiale dla wielu, ale z pewnością nie dla tych, którzy jego wypowiedź chcą skierować przeciw jemu. Mógł po prostu odpowiedzieć, że pytanie w tej chwili jest bezprzedmiotowe. Między nami sam nie wykluczałbym konieczności interwencji zbrojnej w jednym wypadku – jeśli doszłoby do ofensywy rosyjskiej na Ukrainie, a my wiedzielibyśmy, że jesteśmy kolejnym etapem tej ofensywy, to lepiej byłoby ją powstrzymać z dala od naszych granic.

    1. Wreszcie komentarz poruszający wszystkie aspekty problemu. Z takimi stwierdzeniami i wnioskami mogę się zgodzić. Osobiście jednak wątpię aby Rosja zaryzykowała atak oficjalny – jest na to za słaba. Chyba że jakaś siła przyciśnie ich do muru i nie będą mieć nic do stracenia. Ale wtedy może się okazać że pójdzie w ruch wszystko – łącznie z bronią atomową. I to będzie koniec.
      Inny punkt widzenia zawierający wiele aspektów zbieżnych z zawartymi w materiale na bezprzesady.com i w komentarzach do materiału: http://interia360.pl/moim-zdaniem/artykul/akademik-bujak-i-minister-schetyna-na-ostrym-politycznym-haju,71514#

  14. Dodam jeszcze dla jasności niezwykle ciekawy wyjątek z materiału elzorro:
    Zatem Zorro śpieszy czołowemu wykładowcy UW z wyjaśnieniami:

    „PRIMO: i chyba najważniejsze, brak tak zwanych podstaw prawnych! Jakby kto pytał, Ukraina jeszcze jest niepodległym państwem, więc MUSIAŁABY OFICJALNIE POPROSIĆ Polskę o wysłanie korpusu ekspedycyjnego, co z kolei mogłoby wmanewrować Polskę, więc i NATO w otwarty konflikt zbrojny z Rosją! Zdaniem Zorra zapędy takie są, nie mniej na szczęście za Polaków myślą osoby odpowiedzialne w siedzibie NATO, które po prostu takie pomysły gaszą w zarodku!

    SECUNDO: polsko-ukraińska brygada istnieje tylko na papierze i w planach sztabowych! Czyli w realnym świecie jej po prostu nie ma! Póki co, Wojsko Polskie oddelegowało około 300 wojaków, Ukraińcy zdaje się aż …0, słownie zero, pewnie z tak banalnego powodu, że po prostu Ukrainę NIE STAĆ na na wysiłek utrzymywania w gotowości bojowej nawet batalionu regularnej i profesjonalnej armii! Tak więc tylko osoba niepoczytalna, albo …wybitny wykładowca UW, ktoś taki jak Zbigniew Bujak, może wpaść na taką niedorzeczność, aby wysyłać w bój niewyszkolone i pozbawione spójnego dowództwa wojsko!

    TERTIO: wojna domowa na wschodnich terenach Ukrainy jest prowadzona i to przez obie strony, GŁÓWNIE przez siły milicyjne, a nie regularne wojsko! Po stronie napiszmy rządowej, są to pospolite ruszenia formowane i dowodzone przez Prawy Sektor, po stronie separatystów pospolite ruszenie Kozaków Dońskich, od zawsze deklarujących przynależność do Rosji. Wojsko Ukraińskie po prostu w większości odmawia udziału w tych walkach, głównie z powodów finansowych, a po kilku spektakularnych masowych dezercjach, nikt nie ma odwagi wysłać niepewnego, bo rozgoryczonego wyraźnym spadkiem poziomu życia ukraińskiego wojska w rejon walk! Póki co bataliony wystawione przez Prawy Sektor korzystają z ogromnych zapasów uzbrojenia i amunicji odziedziczonej po ZSRR, separatyści wyraźnie otrzymują wsparcie logistyczne z Rosji, więc zważywszy na niewielka liczebność walczących na pierwszej linii tej wojny, konflikt może trwać nawet ponad 10 lat, zanim Ukraina trwale się podzieli przynajmniej na dwa, a może nawet na trzy wzajemnie bardzo wrogo do siebie nastawione państwa.

    Tak więc proszę magnificencji Bujaka czynny udział w tej wojnie domowej to dla Polski i Polaków klasyka skoku do pełnego cuchnącego, pardon, gówna szamba, bo OBIE STRONY tego konfliktu są siebie warte i basta!”

    Warto zwrócić uwagę na wytłuszczenie – i zastanowić się… Tymczasem niewinni cywile giną w imię tego „światowego szamba”.

  15. Zgadzam się z panem Piotrem, że to nie nasza wojna dlatego jest przeciwny wysyłaniu naszych żołnierzy na Ukrainę jest to tak naprawdę wojna domowa pomiędzy z jednej strony wojskiem ukraińskim i batalionami ochotniczymi w, których służą również zachodni najemnicy a z drugiej strony separatystami wspieranymi przez Rosję, którzy nie zgadzają się z polityką obecnego rządu i nie chcą być w UE czy NATO moim zdaniem rozsądne stanowisko wobec tego konfliktu zajmują Czesi, Słowacy czy Węgrzy i powinniśmy brać z nich przykład.

Możliwość komentowania jest wyłączona.