Fundacja pomocy Polakom na Wschodzie – niezależna i z potrzeby serca…

Kilka razy pisałem o dokonaniach Moniki i Andrzeja Michalaków z Zielonej Góry. Zakochali się w Kresach i postanowili pomagać Polakom którzy jeszcze się tam ostali… To ich specyficzne, ale jakże pożyteczne hobby. Szczególnie dla tych, którym pomagają.
Udało się im uruchomić fundację, której meritum działania będzie ich misja – pomoc Polakom na Wschodzie, na Ukrainie.
Monika kilka razy pisała mi, że tak bardzo zakochała się w tych kresowych klimatach, że jest w stanie się tam przeprowadzić na stałe. Mam nadzieję, że tego nie uczyni ponieważ to poważnie utrudni jej prowadzenie wielkiego dzieła pomocy Polakom.
Udało się mi swego czasu doprowadzić do powstania artykułu w „Przewodniku Katolickim” opisującego problem życia i pomocy naszym rodakom na wschodzie. Ich trudną sytuację i specyfikę życia na Ukrainie. Polecam ten materiał.
Ostatnimi czasy tematy kresowe częściej zaczynają gościć na łamach „Przewodnika Katolickiego” W jednym z ostatnich numerów były aż dwa materiały poświęcone Kresom Wschodnim. To dobrze wróży na przyszłość.

Poniżej link do kilku materiałów gdzie pisałem o ich działaniach.

Działalność charytatywna z potrzeby serca

Na ich stronie są podane profile osób, którym chcieliby pomóc. Można się włączyć w tą działalność. Wystarczy tylko skontaktować się z nimi. Każda złotówka to skarb i dar serca. Nawet jeżeli stać nas tylko na tą przysłowiową złotówkę – dajmy ją. Dla naszych rodaków to wielki dar.

Sam pisałem na stronie o Marysi Pyż, apelując o pomoc dla niej Pomóżmy Marysi .
Oto wpis ze strony fundacji:
„Marysia, to młoda Polka ze Lwowa, mama maleńkiej Sylwii. Od 9 lat choruje na stwardnienie rozsiane. To choroba, której nie wyleczy się lekami, można jednak zatrzymać ją, stosując odpowiednią rehabilitację. Na Ukrainie nie ma zbyt wielu możliwości, by walczyć z sm. Marysi potrzebna jest rehabilitacja w specjalistycznych ośrodkach w Polsce. Długa i kosztowna. Obecna sytuacja ekonomiczna na Ukrainie, nie pozwala na pokrycie chociażby jednego kursu rehabilitacji z własnych środków. Marysia jest redaktorem Polskiego Radia Lwów.Wszystkim, którzy chcieliby wesprzeć Marysię w jej walce z chorobą, którym nie jest obojętny los Polaków, żyjących na Kresach, prosimy o wpłaty na nasze konto, z dopiskiem ? ,,Maria Pyż?
[…]
Jest też i wpis informujący o starszej Pani z Wołynia:
„Pani Stanisława Michalicka [z domu Frankiewicz] ma ponad 90 lat. Mieszka na dalekim Wołyniu, w miejscowości ? Klesów. Jest Polką z dziada pradziada, była jedną z pierwszych osób, które po wojnie starały się o odzyskanie klesowskiego kościoła. Dziś, jest osobą leżącą. Opiekuje się nią wnuczka ? Ania Radziewicz, którą pani Stanisława sama wychowywała. Na Wołyń pomoc doiera sporadycznie, żyjacy tam Polacy są zostawieni sami sobie, zwłaszcza ci z wiosek i małych maisteczek. Pani Stanisława potrzebuje śrdoki medyczne [pampresy], ale też lekarstwa, których zakup na Ukrainie często przekracza możliwości schorowanych rencistów. Jeśli ktoś chciałby pomóc pani Stanisławie, wpłaty prosimy kierować na konto Fundacji, z dopiskiem ? ,,Stanisława Michalicka?”

Tutaj strona fundacji na której są te dwa wpisy i informacje o działaniach fundacji: Fundacja charytatywna Pomoc Polakom na Kresach im. doktora Mosinga

Cytat ze strony: „?na groby tych, co nigdy Polski nie zobaczą , nikt płakać nie przychodzi, jedynie brzozy płaczą …


Piotr Szelągowski

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

Jedna myśl w temacie “Fundacja pomocy Polakom na Wschodzie – niezależna i z potrzeby serca…”

Możliwość komentowania jest wyłączona.