Oto następna partia linków, która w założeniu ma za zadanie ułatwić analizę informacji raczej niedostępnych w TVP, TVN, Polsat itp…

Z ust ministra Dworczyka musiało paść sakramentalne, że na tym napięciu korzystają wrogowie Polski i Ukrainy. Dodaje rzecz kuriozalną, iż korzenie i połączenia nacjonalistów z partii Swoboda i Prawego Sektora prowadziły często do Federacji Rosyjskiej. Brakowało tylko, żeby minister rzucił konkluzją, że korzenie zbrodniczych formacji jak UPA i OUN prowadzą również do pogrobowców ZSRS.

„Ja jestem jednak optymistą, dlatego, że … to są dwa bratnie narody – Polacy i Ukraińcy. Mało tego – poza wspólną historią … sytuacja geopolityczna skazuje na siebie te oba narody.
Gdyby nie państwo ukraińskie, to problem agresywnej Federacji Rosyjskiej … mielibyśmy na granicy pod Przemyślem. Choćby z tego powodu nie należy mówić, że nic nam Ukraina nie daje.Dzisiaj ukraińscy żołnierze walczą o to, żeby Europa mogła spokojnie funkcjonować.”

Po czym na ten wywód wychwalający prowadzących bratobójczą tak naprawdę wojenkę redaktor Klarenbach natychmiast zareagował:

„Nacjonalistom ukraińskim marzy się samoistna Ukraina z Przemyślem …, właśnie z Tarnowem, właśnie z Krakowem.”

Mimo to minister Dworczyk podkreśla:

„Wierzę, że ten narodowo-niepodległościowy nurt na Ukrainie, który nie chce budować na kłamstwie, na gloryfikacji morderców we współczesnej tożsamości wygra.”

Trudno dać temu wiarę, wiara – marne to zresztą podwaliny w polityce, w sytuacji gdy na terenie całej Ukrainy obowiązuje wszystkich bez wyjątku probanderowska ustawa.

Drugi:

Dr Mech: Ukrainiec, odprowadzający nawet jedną składkę do ZUS, dostanie u nas emeryturę z zaliczeniem lat pracy u siebie [WIDEO] […] …Rzeczywiście ZUS to potwierdza. Wypłaci je, pomimo tego że z Ukrainy nie zostaną przekazane aktywa na wypłaty tych świadczeń – tłumaczy ekonomista. – Według nowego systemu emerytalnego jest tak, że wypłacane są świadczenia na podstawie płacenia składek, która jest potem pomnażana na kontach emerytalnych i ona stanowi podstawę wypłacania w przyszłości świadczeń emerytalnych. Okazuje się, że Polska podpisała bardzo niekorzystną umowę z Ukrainą, a z drugiej strony nie wprowadziła adekwatnych zabezpieczeń wewnętrznych.

Umowa została podpisana przez poprzedni rząd, ale jak zauważa dr Mech „aktualny rząd nie tylko jej nie wypowiedział, ale nie wprowadza zabezpieczeń kontrolujących to, na ile wzrastają świadczenia”. Dr Mech uświadamia, że Polakowi pracującemu na tzw. umowie śmieciowej okres ten nie wlicza się do okresu, z którego rozlicza się potem emeryturę. Tymczasem w przypadku Ukraińca, który tuż przed osiągnięciem wieku emerytalnego przeniesie się do Polski i nawet na krótko podejmie pracę (może być to nawet jedna składka), zaliczony mu będzie okres pracy na Ukrainie….

Trzeci:
Tyszka mocno o Ukraińcach zalewających Polskę! Ktoś w końcu to głośno powiedział! „2,5 mln Polaków za granicą; 1,5 mln Ukraińców w Polsce. Wielkie zmiany stategicze, a głupki PO-PiSowe dają się mamić tanią propagandą…” – napisał na Twitterze wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z Kukiz’15 […] Tyszka w swoim wpisie nawiązał do interpelacji poselskiej, którą złożył w sprawie „emerytur obywateli ukraińskich wypłacanych ze środków ZUS-u do minister pracy Elżbiety Rafalskiej”. […] obywatele ukraińscy, legalnie pracujący w Polsce mają prawo do emerytury w Polsce, nawet jeśli okres ich pracy w Polsce wynosił kilka miesięcy. „Takie prawo ma wynikać z postanowień umowy między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą o zabezpieczeniu społecznym, sporządzonej w Kijowie dnia 18 maja 2012 r.(…) W związku z tym, że średnia emerytura na Ukrainie wynosi mniej niż 2000 hrywien (ok. 270 zł), a minimalna polska emerytura to 1000 zł brutto może to oznaczać zwiększone zainteresowanie obywateli Ukrainy polskimi emeryturami” […] Niestety wielu Polaków dalej nie rozumie o co toczy się stawka. Polacy aktualnie tracą szansę na to by zarabiać lepiej, na to by przełamać monopol januszy biznesu. Bo czego Polak nie weźmie to weźmie Ukrainiec, mieszkający w 10 osób w obskurnym mieszkaniu i zajadający się żarciem z puszek. Dlatego pensje nie rosną. Janusze biznesu zacierają ręce. A Polacy migrują. Dla przypomnienia warto dodać, że Polska musiała najpierw wejść do Unii Europejskiej by inne kraje otworzyły przed nami rynek pracy! […] Tymczasem w Polsce jak w lesie, nie dość, że masowo wpuszcza się Ukraińców, także tych z wyrokami za morderstwa, oszustwa etc. To jeszcze rząd chce im dawać emerytury z polskich składek, przysługuje im też 500+ (nie muszą mieć polskiego obywatelstwa!), cały rynek pracy stoi przed nimi otworem, zaniżają pensje i często jakość usług. W biedronkach nie można się z nimi dogadać…
Czwarty:
Ukraińców problem z polskim. Coraz częściej język staje się barierą – Nie znają ani Warszawy, ani polskiego. Po angielsku też ciężko się z nimi dogadać. A później są tylko same kłopoty, bo klienci dzwonią do nas z pretensjami, że jedzenie przyjechało za późno, bo dostawca się zgubił. Kto jest winien zdaniem klienta? Oczywiście my, a nie UberEats – opowiada menadżer restauracji na warszawskim Mokotowie. Ostatecznie lokal rezygnuje z usług amerykańskiego koncernu.

Piąty:
Węgry nałożyły weto na zwołanie szczytu Ukraina-NATO – Węgry zablokowały zwołanie szczytu Ukraina-NATO, który miał odbyć się w grudniu – poinformował szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto, a jego oświadczenie opublikowano na stronie internetowej resortu.

„Węgry nie mogą poprzeć dążenia Ukrainy do integracji, dlatego nałożyły weto na powołanie w grudniu szczytu Ukraina–NATO” – powiedział minister. Podkreślił, że Budapeszt nie może godzić się na to, by ukraińska ustawa o edukacji dyskryminowała prawa mniejszości narodowych.