Z cyklu – spojrzenie na zbrodnię i jej wpływ na stosunki międzynarodowe z danym państwem – inaczej…:

Wicepremier Gliński na Ukrainie: „Mamy problemy dotyczące przeszłości”

Skandaliczna umowa z Ukrainą. Na to pójdą miliardy z polskich kieszeni – Rządowa umowa z Ukrainą może doprowadzić Zakład Ubezpieczeń Społecznych do ruiny. Na mocy porozumienia międzyrządowego z kasy ubezpieczyciela mogą zostać wydrenowane miliardy złotych. Doszło bowiem do sytuacji, że ZUS będzie musiał w praktyce wypłacać emerytury Ukraińcom w Polsce nie tylko za lata pracy przepracowane w kraju, ale także za okres pracy na Ukrainie.

Dlaczego Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wspiera wydarzenie, w czasie którego swoją agitację prowadzić będzie polityk z Ukrainy, odpowiedzialny za wykopanie kolejnych rowów pomiędzy Polakami i sąsiadami ze Wschodu? […] Wiktor Juszczenko bowiem to nie tylko skompromitowany lider „pomarańczowej rewolucji”, ale i gloryfikator zbrodniczej Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za ludobójstwo dokonane w latach 40. ubiegłego wieku na Polakach i obywatelach polskich innej narodowości, w tym także na sprawiedliwych Ukraińcach. Były prezydent Ukrainy, odrzucony przez własny naród (poparcie dla niego w szybkim tempie stopniało z 52 do 6 procent), po przegranych wyborach, które odbyły się na początku 2010 roku, ogłosił Stefana Banderę, szefa antypolskiej i antysemickiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, „bohaterem narodowym Ukrainy”.

Marszałek Karczewski odniósł się także do kontrowersyjnej ukraińskiej ustawy o oświacie. „My podchodzimy bardzo wstrzemięźliwie do jej zapisów” – wyjaśnił. Stwierdził, iż wystarcząją mu zapewnienia przewodniczącego ukraińskiego parlamentu Andrija Parubija, który obiecuje, iż polska mniejszość będzie mieć możliwość nauki w ojczystym języku.
– To już nie jest naiwność. To jest głupota ze strony Marszałka Senatu, który daje się ogrywać cwaniakom z Ukrainy – stwierdził dr hab. Andrzej Zapałowski, historyk i ekspert ds. bezpieczeństwa, komentując wizytę Stanisława Karczewskiego na Ukrainie.
Równolegle z wizytą Karczewskiego na Ukrainie z inicjatywy Rumunii, a także Węgier, Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło rezolucję ws. ukraińskiej ustawy o oświacie. Wyrażono w niej poważne zaniepokojenie zapisami tej ustawy i zalecono rewizję jej zapisów.

„Historycy ukraińscy poprosili nas o zajęcie się sprawą represji, których we wschodniej Lubelszczyźnie mieli dopuścić się Polacy wobec Ukraińców, jeszcze przed kulminacją zbrodni wołyńskiej latem 1943 roku. Ich zdaniem mogą to być źródła tej zbrodni, którą strona ukraińska chce widzieć jedynie jako +konflikt polsko-ukraiński+ czy też +tragedię+. My się z ich tezami nie zgadzamy i to spotkanie ma służyć temu, żeby sobie tę sprawę wyjaśnić” – powiedział PAP Szumiło.

Według stanowiska przygotowanego przez Instytut Pamięci Narodowej w 70-lecie kulminacji zbrodni wołyńskiej, na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943-45 zginęło ok. 100 tys. Polaków, zamordowanych przez oddziały Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) i miejscową ludność ukraińską. UPA od wiosny 1943 r. prowadziła działania zbrojne przeciw ludności polskiej Wołynia, Polesia i Galicji Wschodniej, zmierzając do jej całkowitego usunięcia z tych terenów. Zbrodnia wołyńska spowodowała polski odwet, w wyniku którego zginęło ok. 10-12 tys. Ukraińców, w tym 3-5 tys. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Odsłonięto pomnik zarzucający II RP okupację części Ukrainy. Szef ukraińskiego IPN: to właściwe określenie.

Ukraińcy podpalili węgierski pomnik na Zakarpaciu.

Do rozwagi. Bez mojego komentarza.