Garść linków: o Ukrainie.


Kilka linków pokazujących tworzenie pewnego rodzaju narracji, która ma [ogłupić, zdezorientować?] polskie społeczeństwo – w sprawie tego jak postępować z Ukrainą. Jak ją odbierać, jak się zachowywać w stosunku do Ukraińców.
Czy pomagać za wszelką cenę, bo to walczący z naszym odwiecznym wrogiem „gieroje”?
A może to tylko udający walkę nacjonaliści mydlący oczy całemu światu?
Są też osoby w Polsce, które jak się zdaje pracują dla wizerunku mającego jeszcze bardziej usztywnić nasze stanowisko względem Rosji, a jednocześnie zmiękczyć nasze roszczenia historyczne względem zbrodniarzy z ON-UPA. Co im przyświeca? Czy wszystko można zwalić na „ruskiego agenta”?
Może jednak taka narracja na dłuższą metę staje się zbyt nachalna i może być odbierana jako – działanie na zlecenie?
Kogo?
Może Moskwy? Dla dezorientacji politycznej np. I takie głosy się pojawiają. Totalny chaos i całkowity brak orientacji – kto „swój”, a kto „obcy”?
Pierwszy link:

…W dobie Internetu tak zwane swobody obywatelskie i idee społeczne są jak produkty w supermarkecie, a ogłupieni nimi ludzie podążają raz w jedną, raz w drugą stronę niczym kury na farmie. Kto kontroluje to wszystko? Ten kto to finansuje. The National Endowment for Democracy zwane centrum dowodzenia „zmiany reżimów” wykonuje swoją robotę na Ukrainie, tak samo jak od znacznie dłuższego czasu jest zaangażowane w Chinach.
Neonaziści, masowe groby, masakra w Odessie, ataki na cywilów we wschodniej Ukrainie są tylko elementami putinowskiej propagandy, uprawianej w celu legitymizacji ataku na Kijów i zamachu na nieodległość Ukrainy, a następnie ataku na Polskę i Europę.
Taki właśnie jest sens przekazu najważniejszych stacji telewizyjnych i opiniotwórczych dziennikarzy w rodzaju Bronisława Wildsteina, który w jednym z artykułów napisał: „Jestem Polakiem i dlatego pomagam Ukrainie.” […] W sprawie Ukrainy nie istnieje coś takiego jak debata publiczna. Zamiast niej mamy do czynienia z jedynie słuszną prawdą, tak samo jak miało to miejsce w czasach zimnej wojny; po jednej stronie byli nasi chłopcy z wolnego, demokratycznego świata, a konkretnie z USA, a po drugiej czarne charaktery z Rosji. Taka sama linia podziału przebiega w tej chwili przez mój kraj.

…Być może stosunki handlowe między Ukrainą a Polską zostaną uwieńczone nową ukraińską walutą z wizerunkiem Stephana Bandery. Do takiego pomysłu wzywa lider partii parlamentarnej Swobody, który chce, aby lider OUN pojawił się na banknocie o nominale 1000 hrywien.
Inwestycje będą kosztować polskich podatników 359 800 000 złotych, na szczęście wszyscy Polacy chętnie pomogą. Cały kraj będzie w stanie zbudować niepodległość Ukrainy. Wreszcie obywatele polscy są szczęśliwi. Wszyscy. Cóż, może nie wszyscy…

Chwała Ukrainie!
Owa agentura Putina w Polsce to najczęściej ci, którzy nie podzielają poglądów samego Reya na temat Ukrainy i jej aktualnych relacji z Rosją. […]
…dla Reya wrogiem jest każdy, kto nie podziela jego poglądów. Gotów jest mu przypisać działania wspierające Rosję, ksenofobię i antysemityzm. I trzeba powiedzieć, że robi to skutecznie. Ów terror Reya wobec odmiennie niż on myślących stał się już jego znakiem firmowym. Gdy zaczęliśmy wypytywać analityków z prezydenckiego BBN, które zajmuje się wojną informacyjną i śledzi sytuację na Wschodzie, czy znają Marcina Reya, zaczęli się zwyczajnie śmiać, drwiąco pytając: „A to jest ktoś?”. Gdy z kolei zapytaliśmy o niego dr. Rafała Brzeskiego, wybitnego eksperta w tej dziedzinie, odpowiedział nam, że nie zna Marcina Reya ani żadnej jego publikacji. O dorobku Reya nic również nie wiedzieli analitycy z Agencji Wywiadu (AW) i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, którzy na co dzień zajmują się monitorowaniem rosyjskiej narracji.

Oczywiście polecam przeczytanie całości.

Pomnik zbrodniarza Bandery w Lwowie
Pomnik zbrodniarza Bandery w Lwowie

Na zakończenie link do filmików, gdzie możemy poznać inne ujęcia problemu Ukrainy, mniej znane w Polsce, chyba to dobre uzupełnienie problemu:

Wato być rozważnym w swoich ocenach i analizach…
Obrazy wojny…
Ktokolwiek jest za to odpowiedzialny powinien ponieść karę, a świat powinien zrobić wszystko aby przeciwstawić się przemocy, powstrzymać ją.
Tylko komu zależy na spokoju? Przecież chodzi o sprzedaż broni, wzbudzanie nienawiści…rozbuchanie nacjonalizmu – tak aby poróżniał narody…

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.