IOH – najnowszy numer trzy materiały o Kresach Wschodnich

W najnowszym numerze IOH (3/2012) znalazły się materiały w których chociażby ze względu na lokalizację jest wiele mowy o Kresach Wschodnich II RP.
Materiał omawiający zbrodnie Litwinów (Jarosław Gdański); materiał o Babim Jarze i zbrodni faszystów niemieckich i ukraińskiej policji pomocniczej (nacjonalistów ukraińskich którzy potem utworzyli UPA) na Żydach (Tadeusz A. Olszański) i drugiej części opisu holokaustu Żydów przy pomocy ukraińskich formacji w służbie Hitlera (autorstwa Jacka E. Wilczura).

Zamieszczam informacje na temat tych materiałów, nie dlatego (jak swego czasu mi zarzucano i zapewne w kuluarach zarzuca do tej pory), że mam jakiekolwiek finansowe udziały w tym magazynie poprzez jego stałe polecanie, czy to ze względu na fakt doprowadzenia do namówienia osób z redakcji i realizacji filmu dok. „Zapomnij o Kresach”.
Jedynym wyróżnikiem czy też rodzajem „podziękowania”, jaki otrzymałem to były kurtki z polaru z inicjałami „IOH” i to na długo po realizacji filmu, całkowicie bez mojego udziału czy próśb z mojej strony – po prostu pewnego dnia przysłano mi je do domu. Nigdy otrzymałem ani złotówki z tytułu inspirowania, pomocy w przygotowywaniu planów zdjęciowych, czy napisania konspektu wstępnego scenariusza.
Namówiłem osoby z redakcji pisma i zainspirowałem je ze względu na chęć rejestracji odchodzących świadków tamtych strasznych wydarzeń. Zrobiłem to wszystko tylko ze względu na pamięć o pomordowanych niewinnych ofiarach. Całkowicie bezinteresownie.
Od tego czasu, co jest moim osobistym sukcesem, materiały o Kresach przewijają się praktycznie stale w każdym następnym numerze „IOH” – co mnie niezwykle cieszy. Jest to w zasadzie jedyne czasopismo drukowane, branżowe i niezależne; skoro pozwala sobie na poruszanie tematu, który miał być zapomniany.

Dlatego czysto prywatnie i bez żadnych profitów zachęcam do kupowania tego pisma i czytania go.

Piotr Szelągowski

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.