Jeszcze raz o strajku nauczycieli…

Klasa inteligencka – ma uczyć nasze dzieci, dawać przykład…

Pierwszy przykład:

Pewna szkoła, brak lekcji angielskiego od dłuższego czasu nawet zastępstw nie ma, trafia się w końcu nauczycielka, pech chce że kilka tygodni później strajk. Ona go nie podejmuje. Zhejtowana odchodzi. Po strajku…- znów brak lekcji angielskiego…

Drugi przykład:

Nauczyciel w pewnej szkole wychowawca klas maturalnych. Podejmuje strajk. Ale na trzy dni. Po trzech dniach wraca do pracy. Tłumaczy, że nie może tak zostawić maturzystów, swoich wychowanków Zhejtowany.
Trafia do szpitala z podejrzeniem zawału serca.

Cóż rzec. Klasa inteligencka. Nauczyciele.

(zasłyszane).

mail: BezPrzesady

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.