Krzyż; wspólna sprawa władz kościelnych i państwowych

Już widać że niektórzy hierarchowie kościelni, którzy wybrali opcję głosowania w wyborach prezydenckich za Komorowskim, zostali instrumentalnie wykorzystani.
Od wczoraj pojawiają się głosy o niewydolności władz kościelnych, w sprawie dotyczącej zabrania krzyża, sprzed Pałacu Prezydenckiego. W końcu „kościół” (hierarchowie) podjął się przeniesienia go, a tu znaleźli się wierni którzy nie dowierzają intencjom, i stanęli na drodze, tych przenosin. Władze kościelne zostały skompromitowane, i to jest cena jaką ponoszą za mariaż z „liberałami” (czy to prawdziwi liberałowie?). W zasadzie początek kosztów, jakie zostaną hierarchom zafundowane. Inne pytanie; dlaczego podjęto się tak ryzykownego „obstawiania” (używając formuły sportowej) na człowieka PO podczas wyborów prezydenckich przez niektórych hierarchów? Grę z duchowieństwem ta partia prowadzi dawno o tzw. „rząd dusz”, powoduje to tylko zamęt w głowach wiernych, tych którzy nie umieją odrzucić „ziarna od plew”, i idą za głosem manipulowanych dostojników Kościoła (jak manipulowanych i przez jakie metody, to inny problem. Efekt w każdym razie jest osiągany podział między wiernymi. I jak wyglądają na tym tle nawoływania niektórych hierarchów, od paru lat rzucające winę na księdza T. Isakowicza-Zaleskiego za ten podział w kościele? Gdzie on wskazał tylko miejsce nacisku, dźwignię do jego wywierania na władze kościelne, tak naprawdę wierzchołek góry lodowej, w swojej książce o TW, w szeregach kapłańskich. Teraz mamy efekt infiltracji duchowieństwa przez Służby PRL-u. Na każdego coś się znajdzie i należy to wykorzystać, stara komunistyczna maksyma.
W TVP INFO wczoraj usłyszałem (cytuję z pamięci, nie jest to dosłowne przytoczenie): „Stanęli w obronie krzyża, przeciwko kościołowi, który z kolei został zaangażowany w jego przeniesienie przez władzę”.
Mistrzostwo świata, jeżeli chodzi o walkę medialną. Gratulacje dla władzy, która podzieliła się odpowiedzialnością za usunięcie krzyża, dokonano tego czego nie dokonały falowe, zmasowane ataki na Kościół, na kapłanów, na styl życia katolików, przez ostatnie lata, – udało się wbić klin, między katolików.
We wbijaniu tego klina pomogli sami hierarchowie.

W „Rzeczpospolitej” z 5 lipca 2010 podano: 53,1 % Bronisław Komorowski 46,9% Jarosław Kaczyński , Frekwencja; 56,2% (sondaż TNS OBOP dla TVP). (druga wersja: wg sondażu MB SMG/KRC dla TVN i TVN24: Komorowski: 51,09% Kaczyński 48,91 )
Przyszłość pokaże czy trochę więcej niż jedna czwarta obywateli uprawnionych do głosowania w naszym kraju wybrała dobrze czy źle…

Duch997