Tą informację można bardzo krótko spuentować: Efekt rozluźnienia seksualnego i liberalizacji, który powoduje że przecież przestaje się dostrzegać coś szczególnie złego w molestowaniu tych, co prowokują. Skoro wszystko idzie w UE w stronę liberalizacji tak dużej jak np związki z nieletnimi – legalizowane (o czym już pisałem na blogu – efekt coraz większej ilości muzułmanów gdzie w ich kulturze związek z nieletnim jest bez mała normą), to dlaczego wywołują zdziwienie przykłady molestowania seksualnego w pracy?
O równości płci z kolei tyle napisano, że aż nie chce się o tym mówić.
Same kobiety nie chcą równości w kwestii określonych zawodów, w których ciężko im sobie dać radę – wyjątki zaledwie potwierdzają regułę.
Najpierw niech UE zdecyduje się na to jakich wartości i jakiej kultury zamierza bronić. Inaczej wygląda to na swoistego rodzaju obłudę.

POLITICO: molestowanie seksualne jest problemem także i w stolicy Unii