Marsz Niepodległości i Solidarności 13 Grudnia foto galeria

Postanowiłem pojechać na marsz aby moim skromnym udziałem zaprotestować przeciw gwałtowi z dnia 13 grudnia 1981 roku. Do tej pory uważam że to nie powinno się stać. Żadne tłumaczenia nie oczyszczają sprawców. …Tym bardziej, że zagrożenia ze strony Rosji nie było, co udowadnia wiele publikacji polskich i amerykańskich (dokumenty dostarczone przez pułkownika Kuklińskiego), a podczas trwania stanu wojennego zginęło wiele osób w wyniku wywołania tego niezgodnego z prawem aktu, jak mówił wczoraj na marszu Pan Gwiazda. Chociaż stwierdzono to prawnie dopiero w 30 lat po jego wprowadzeniu….
Jest jeszcze jedna kwestia ekonomiczna; ekipa Jaruzelskiego zaprzestała spłaty długu zaciągniętego za Gierka, który do tej pory był spłacany (obsługa długu – odsetki). I tak naprawdę ten fakt spowodował zadłużenie kraju.
Zresztą tamten dług w porównaniu z obecnym parafrazując stare porzekadło ostatnio wykorzystywane w reklamie jakiegoś banku chyba „..to Pikuś”.

Na samym marszu spotkałem się przede wszystkim z manifestowaniem olbrzymiego rozgoryczenia obecnym stanem rzeczy, sytuacją gospodarczą i ekonomiczną, demonstrowaniem braku zaufania do rządu wpychającego Polskę w, jak mówiono i pokazywano; „Łapy Unii”. Wielkim powodzeniem cieszył się poznański transparent parafrazujący napis z Oświęcimia: „Euro Macht Frei”, licznie fotografowany przez wiele osób, zdjęcie jego poniżej.
Oczywiście marsz był hołdem dla ofiar stanu wojennego, przynajmniej dla mnie ten aspekt wydawał się jednym z najważniejszych.
Spotkałem na marszu księdza Tadeusza Isakowicza Zaleskiego, którego niezwykle cenię za to co robi dla pamięci pomordowanych naszych (w liczbie około 200 tysięcy) rodaków i wielu innych narodowości (w tym prawie 80 tysięcy Ukraińców) na Kresach II RP przez bandyckie oddziały OUN-UPA.
Jak wiadomo ksiądz Tadeusz przeżył dwa napady-zamachy na swoje życie zorganizowane przez SB, był śledzony i nękany przez Służby PRL-u, jako oddany sprawie wolności Kraju szczególnie przez te owiane złą sławą organizacje był prześladowany.
Szliśmy obok siebie przez około 15 minut, byłem świadkiem wielkiej sympatii dla księdza, co chwila podchodzili do nas ludzie witając się z księdzem i pozdrawiając go.
Przyznam się, że jestem dumny z faktu, że mogłem gościć swego czasu księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego pod swoim dachem, i mam okazję go znać już kilka lat, a także od czasu do czasu, na różne sposoby, pomagać księdzu w walce o Prawdę o Ludobójstwie na Kresach, której tak wielu innych nie chce głosić.
A powinni. Gdyż jest to nasz obowiązek.
Fakt, że ksiądz na długo przed tym, nim podjął się tej misji, walczył ze zdradzieckim komunistycznym ustrojem; jest dla mnie bardzo ważny.
Sam roznosiłem ulotki, w latach 80-tych czy chodziłem na niektóre manifestacje i demonstracje. Widziałem siły ZOMO, Milicję…, co robili z ludźmi.
Nie chciałbym by nasze dzieci przeżywały coś podobnego.
To była idea mojej tam bytności: w 30 rocznicę wybuchu; wprowadzenia Stanu Wojennego, wypowiedzenia wojny własnemu narodowi, przez rządzących – wtedy, krajem.

Piotr Szelągowski


Zapraszam na obejrzenie zdjęć:

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

3 myśli w temacie “Marsz Niepodległości i Solidarności 13 Grudnia foto galeria”

  1. Hej Piotr,

    dobrze, że tam byłeś. Żałuję, że nie moglem być tam z Wami!!!
    3 maj się!

  2. wojnę własnemu (czy aby na pewno) narodowi wypowiedzieli czerwoni komisarze z solidarności, ich celem nigdy nie było obalenie systemu komunistycznego, a jedynie jego reforma, i to nie polityczna, a jedynie mająca na celu poprawę sytuacji materialnej „przodującej klasy robotniczej”, oczywiście w celu uzyskania w społeczeństwie akceptacji dla zbrodniczego ustroju, której mimo wysiłków komunistów (i tych z linii partyjnej, i ich kamratów z marksistowskiego KOR-u) w społeczeństwie polskim nie było, po której to reformie towarzysze z pewnością nie mieli zamiaru walczyć o odzyskanie suwerenności, a wręcz przeciwnie, dążyć do ustanowienia ustroju komunistycznego, skutkiem czego mogło być jedynie dalsze zniewolenie narodu, można się zastanawiać, czy w przypadku sukcesów związkowych komunistów w latach 80-tych teraz zamiast zabiegać o likwidację państwa polskiego w ramach „pogłębiania integracji” z UE, w przypadku dalszego istnienia ZSRR solidarnościowi komuniści nie występowaliby do władz radzieckich o włączenie PRL do Związku Radzieckiego, w imię pogłębiania integracji państw socjalistycznych, oczywiście w ramach wspólnego podążania do ich głównego celu – do ustanowienia systemu komunistycznego, co by to dla nas oznaczało jako narodu? nawet bez stosowania masowych represji, w ciągu kilku pokoleń pod wpływem ciągłej komunistycznej indoktrynacji jako naród bylibyśmy skazani na zagładę, na skutek całkowitego wynarodowienia.
    wystarczy porównać poziom świadomości narodowej, przywiązania do historii i tradycji narodowych obecnie, a jeszcze w okresie schyłku PRL, wtedy, mimo kilkudziesięciu lat rządów komunistycznych sytuacja przedstawiała się jednak o wiele lepiej, to obecne rządy bolszewickie w stopniu o wiele większym niż PRL-owscy komuniści dążą do ideowego wyniszczenia narodu polskiego, do stworzenia pozbawionego tożsamości narodowej i wysokich zasad moralnych nowego, tym razem europejskiego (ale jak najbardziej ideowo socjalistycznego) homo sovieticusa, jako solidarnościowego (czyli komunistycznego) ideału obywatela
    a więc protestować to należało pod domami czołowych bolszewickich przywódców z solidarności, to jest prawdziwy wróg, generał Jaruzelski przy neostalinowcach z solidarności prezentuje się jako pozytywna postać, mimo, iż okres jego rządów przypada na czasy uzależnienia od ZSRR, to za jego rządów Polska z czasem stawała się państwem coraz mniej zależnym od znienawidzonego przez nasz naród „sojusznika”, i jego w tym zasługa, z pewnością jest jedną z nielicznych pozytywnych postaci wśród polityków epoki PRL, osobą niewątpliwie zasłużoną dla kraju, a kogo mamy z drugiej strony? kto protestuje? banda zdrajców, którzy w ciągu ostatnich 20 lat wyniszczyli gospodarczo kraj, których rządy okazały się katastrofą dla społeczeństwa, zarówno z przyczyn ekonomicznych, demograficznych (drastyczny spadek przyrostu naturalnego i masowa emigracja, na skalę nie znaną w naszej historii), jak i ciągłych działań mających na celu wyniszczenie nas jako narodu, banda zdrajców, którzy podpisując Traktat Lizboński (tą Targowicę XXI wieku) dążą do całkowitej likwidacji naszej państwowości, zresztą zdrajcom mało i tego, trzeba im „pogłębiać integrację”, zniszczyć Polskę do końca i ostatecznie wymazać z map, do czego zapewne także by dążyli, jako ideowi komuniści w kontaktach z ZSRR

    nie trzeba chyba przypominać, że Marsz Niepodległości miał miejsce 11 listopada, w dniu naszego święta narodowego, kiedy to zapewne część z obecnych uczestników solidarnościowych manifestacji razem z niemieckimi bojówkami atakowała pokojowo nastawioną demonstrację polskich patriotów, ale czego się spodziewać po bandzie zdrajców, zwolenników UE i Traktatu Lizbońskiego, bo licznych byłych członkach organizacji komunistycznych, wśród uczestników marszu „niepodległości” z 13.12 są byli członkowie stalinowskiego komsomołu (ZMP), liczni byli członkowie PZPR, KOR, i pozostałych marksistowsko-leninowskich ugrupowań (teraz już prounijnych), ale czy tam są przedstawiciele organizacji narodowych, patriotycznych? ci oczywiście brali udział w manifestacjach, ale 11 listopada, nie w grudniu, wojujący marksiści nawet nie mają pojęcia, kiedy są polskie święta narodowe!!! tego ich najwyraźniej nie uczyli na bolszewickich kursach w sali BHP stoczni im. Lenina, zresztą wtedy towarzysze związkowcy ochoczo manifestowali w rocznicę rewolucji październikowej, dla nich, czerwonych związkowców 11 listopada to zupełnie obce święto, „kontrrewolucyjne” i „białogwardyjskie”, ostatnio często padało określenie „faszystowskie”, towarzysze związkowcy nawet określenia mają żywcem przepisane ze stalinowskich pisemek propagandowych, dla nich patriota to „faszysta”, to „zapluty karzeł reakcji”, to przeciw takim jak oni należy protestować, to właśnie ci ideowi spadkobiercy najgorszej odmiany komunizmu, wywodzący się ze środowisk starej radzieckiej agentury, o stalinowskim rodowodzie są tą grupą przeciw patriotycznie nastawieni Polacy powinni protestować

  3. Ja tam mówię że generał zdradził. wywołał wojnę wewnątrz narodu – wojnę domową. tego mu nie można darować – ni miał żadnych powodów poza jednym zatrzymać drogę ku wolności – a to ze potem ci co walczyli o wolność zdradzili resztę narodu to inna sprawa – i tu się zgadzam. Ale nie generalizujmy; nie wszyscy. Wszędzie są dobrzy i źli. Generał na pewno należy do tych drugich – to on kocha Moskwę na potęgę. I wtedy 13 grudnia wystąpił przed szereg po prostu.

Możliwość komentowania jest wyłączona.