Masz kamienicę? Masz problem…

Co zrobić kiedy nie można nic zrobić w swojej własnej kamienicy? Do takich absurdów dochodzi w naszym kraju. Dzięki przepisom w zasadzie wiążącym ręce właścicielom kamienic, metody do jakich posuwają się w próbach odzyskania swojej własności balansują co najmniej po względem etyki i moralności – na krawędzi…

Fragment materiału:
„Od poniedziałku lokatorzy zreprywatyzowanego budynku są w nim zabarykadowani. Nie chcą wpuścić do niego robotników obawiając się dewastacji oraz odłączenia wszelkich mediów. Mieszkańcy są już odcięci od wody, gazu, telefonów i Internetu. Firma energetyczna odmówiła odcięcia prądu, ponieważ lokatorzy mają podpisane z nią umowy.

Prezydent miasta Ryszard Grobelny oficjalnie powołał komitet mający rozwiązać konflikt wokół kamienicy przy Stolarskiej, jednak nie podjął on żadnych realnych działań…”

Źródło: Próba włamania do kamienicy

Dlaczego tak się dzieje? Nie trzeba się rozpisywać nad tym problemem, po prostu wystarczy zwrócić uwagę czytelników, że prawo ogranicza możliwości właścicielom kamienic. Często jest tak, że osoby mieszkające w kamienicach prywatnych mają prawo do mieszkania w nich z przydziału, a faktycznie posiadają inne nieruchomości, ta z przydziału „trzymając” z różnych powodów, bo lokalizacja dobra, bo się przyzwyczaili.
Druga grupa to osoby „niezaradne życiowo”, delikatnie mówiąc, bez pracy, tzw. (kiedyś) „niebieskie ptaki”. Czasami dno społeczne.
Nie naszą rolą jest teraz analizować powody osiągnięcia przez nich takiego stanu (czy państwo winne?). Chodzi tutaj o obronę praw posiadającego kamienicę do egzekwowania swojej woli. Osoby nie będące w stanie płacić czynszów powinny zostać wysiedlone do lokali zastępczych dostarczonych przez miasto (z przydziałów), osoby które nie są w stanie płacić a mieszkają w lokalach prywatnych powinny się z nich wyprowadzić dzięki tak zmodyfikowanym przepisom prawa, aby działały ona jak najbardziej na korzyść właściciela (chodzi o procedury które potrafiłyby doprowadzić do zakończenia sprawy w jak najkrótszym terminie).
Inne udowodnione manipulacje, posiadanie innych lokali itp. powinny być rozwiązywane w trybie natychmiastowym.
W ten bowiem sposób jest poszanowana własność prywatna, co zapewnia też i dbałość ze strony kamienicznika o budynek i pozostałych mieszkańców, firmy uczciwie płacących czynsze.
Niestety, obecnie funkcjonujące prawo jest przynajmniej obojętne w stosunku do posiadacza kamienicy, a w wyjątkowych wypadkach po prostu uniemożliwia mu zdobycie środków finansowania kosztów remontów i innych wynikających z eksploatacji budynku. Z kolei jednak nakłada szereg obowiązków na niego…

Jak widać mamy wolny, demokratyczny kraj, który jest nastawiony jak najbardziej „pro” -w stosunku do własności prywatnej. Tak bardzo „pro”, że mamy takie sprawy jak ta z powyższego linku internetowego.

Piotr Szelągowski

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.