Muzyczne (nie tylko) problemy i klimaty Poznania…i Polski.

Znam się z Krzysztofem Wodniczakiem już parę lat.
Właśnie podesłał mi materiał archiwalny z „Kulturalnika” którego screen jest powyżej.
Swego czasu dostałem od niego też materiał o sprzedaży Polskich Nagrań:

Czarny czwartek polskiej kultury muzycznej. Polskie Nagrania już – nie polskie.
Nadesłane na maila:
Najważniejsza informacja z czwartku 29 stycznia zapewne umknęła serwisom informacyjnym. Trzeba zrobić raban, spowodować zamieszanie in plus. Zorganizować cały zgiełk. Ministrowie Kultury i Skarbu poprzez swojego syndyka masy upadłościowej sprzedali Polskie Nagrania. Ofertę złożyła już firma Warner Music Poland, która Polskie Nagrania kupiła za 8 milionów złotych. Pojawił się też Wiesław Prusiecki biznesmen z Poznania oferując 2.OOO.OOO zł za część rozrywkową. Wpłacił wadium 1 mln. zł, ale wycofał się po dziesięciu dniach z kupna.

To jest temat smutny. Są pewne firmy, wartości, działalności strategiczne jakich nie powinno się NIGDY oddawać w obce ręce (nieistotne jakie). Czy to się kiedyś zmieni?
Jest to niestety patriotyczno-polityczne zagadnienie.
Dlaczego niestety?
Niektórzy powiedzą: bo wszędzie ta polityka się wdziera.

Kultura, muzyka to ważne, spajające naród na wyższym poziomie gałęzie życia społecznego. Nie można ich się pozbywać.

Takie przesłanie…

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.