Nie za ciekawie – samobójstwa w Polsce są nr 1.

To mężczyźni przytłoczeni porażkami odchodzą z tego świata, sami zadając sobie śmierć. Dwa razy więcej jest ofiar samobójstw niż ofiar wypadków. Przerażające. Depresja? Pewnie tak, jednak trzeba szukać przede wszystkim źródeł depresji. Gdyby ich nie było- nie byłoby depresji. I nikt nie wmówi mi, że to drzemie w nas…
Może jakiś mały procent – jest skażony chorobą psychiczną, skazany na nią.
Ale nawet do wywołania u nich objawów potrzeba jakiegoś bodźca, wydarzenia, słowa, zachowania, obrazu, dźwięku – czegokolwiek… I wtedy 23% naszych rodaków staje się zagrożone (ponoć tyle ma skłonności, do różnego rodzaju zaburzeń).
Prof. Maria Jarosz po analizie ostatnich 60 lat mówi: wzrost o 400%. U nas najwięcej mężczyzn- wybijamy się tym rekordem na czołówkę.
Sam ubiegły rok to ponad 5100 mężczyzn, którym udało się zabić samego siebie. Kobiet „zaledwie” ponad 900.
Giną ci na śmieciówkach i ci z wolnymi zawodami.
A także ci, którzy tracą pracę i możliwość walki z tym co życie im przyniesie. Nie potrafią. Nie mają oparcia.
Brak wiary?

TO może tyle…


Nie namawiam zbytnio do kupowania tego pisma, jakoś tak ostatnio mocno się popsuło, niemniej to właśnie z niego pochodzi źródło tego wpisu – podesłane przez kolegę, który też jak widać nie kupował tylko w internecie poczytał… Samobójstwa

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.