Niemcy niepotrzebni do burzenia polskich kamienic – my wystarczymy

I znów ciekawy tekst z maila. O naszym poczuciu dziedzictwa narodowego…:

„W Szwajcarii , również w stolicy ,Bernie, pamiętają zasłużonych
obywateli niezależnie od czasu, w którym przyszło im żyć. Ich nazwiska
i miejsca z nimi związane są wciąż utrwalane w pamięci. Nawet
budowniczy kościołów mimo, iż następuje laicyzacja społeczeństwa nie są
usuwani w cień. Może ta „właściwość ” powoduje, że Szwajcarzy pamiętają
również miejsca związane z pobytem polskich żołnierzy internowanych w
czasie II wojny światowej . I te miejsca są przez nich honorowane, są tam składane kwiaty.
http://www.sacred-destinations.com/switzerland/bern-munster

A tymczasem na stronie wpolityce.pl czytam o artykule GW pod
tytułem ” Obrońcy rudery”: „Kamienicy przy Ciepłej 3 przed zburzeniem bronią społecznicy z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy ZOK. Nie ze względu na wartościową architekturę – uważają, że budynek należy chronić, bo urodził się w nim ks. Ignacy Skorupka, jeden z bohaterów bitwy warszawskiej w 1920 r.”
I znowu mam skojarzenia:
aby zniszczyć warszawskie kamienice nie trzeba niemieckiego okupanta wspieranego biernością sowieckiego. Wystarczyła decyzja polityczna, kamienice przy Marszałkowskiej były burzone już po wojnie, za karę, jako budowle burżuazyjne. Burzone przez władze Państwa.
warszawa.wikia.com

Choć było i tak jak pisze w swojej książce „Generałowie giną w czasie pokoju ” Krzysztof Kąkolewski:
„Połowa ocalałych dworów w całej Polsce i połowa willii w Warszawie
zachowała się dzięki ,że to tak nazwę „przeprywatyzowaniu”, zamiast reprywatyzowania ich-a stało się tak z powodu uporu komunistów , by niczego nie zwracać, a co najwyżej rozdawać cudze (paserstwo komunistyczne) osobom, które zasłużyły na nagrodę, włącznie z przesiedleniem do nowych mieszkań przedtem umieszczonych tam kwaterunkowych lokatorów,co było dodatkowym przywilejem.Tym samym niszczono ciągłość historyczną, tradycję, a formalnie postępowano według przepisu, by dawni „obszarnicy” nie osiedlili się w promieniu 50 km od zabranej im siedziby. Sądząc po trudach, nawet w odkupieniu własności przez rodziny wywłaszczonych, duch tego bezprawnego prawa nadal obowiązuje.”

Czy historia się powtarza, zmienia się tylko środek płatniczy, i czy ja mieszkam w cywilizowanym kraju czy wśród talibów?
Szwajcarzy bardzo umiejętnie zagospodarowują przestrzeń, nie burzą lecz swoje wielowiekowe dziedzictwo utrzymują. Nie zapełniają przestrzeni galeriami handlowymi lecz terenami rekreacyjnymi, z których korzystają w weekendy ,w tym czasie sklepy są zamknięte. Obywatele w większości wynajmują a nie kupują mieszkania. I każdy projekt budowlany konsultowany jest z mieszkańcami, stawia się naturalnych rozmiarów szkielecik obrazujący wielkość planowanego obiektu , brak zgody oznacza rezygnację z budowy.
A ja pracuję i płacę podatki, z których utrzymuję polityków- Janosików, a nie gospodarzy. Tym zabiorą, tamtym dadzą, tu zburzą, tam wybudują i bez żadnej konsultacji ze mną, po prostu po uważaniu.
Polecam książkę autora, o którym Andrzej Wajda powiedział „Nowym
Książkom” : „Kąkolewski nie załapał się w Polsce Ludowej …stąd czepia się tych, którym się udało załapać”.

Bożena Ratter”

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.