Oby nam się nigdy nie przydarzyło…

Oglądamy, czytamy o tragediach i jakoś nie obchodzi nas to szczególnie w sensie emocjonalnym. Burza zaczyna się dopiero kiedy zdarzy się to nam osobiście…

Co się dzieje w sercu ojca, którego córeczka znika?

– Pęka na pół, po prostu. To jest masa uczuć, które się kumulują. Nie jest w stanie się wytrzymać ani chwili z tą myślą, że jej się może coś stać, że może nie wrócić. Ale cały czas byliśmy z żoną pełni nadziei, że wszystko dobrze się skończy. Cały czas wierzyliśmy, że ona po prostu przyjdzie.

Posklejał się już pan?

– Już trochę tak. Jeszcze trochę czasu trzeba, żeby po prostu doszło to do mnie. Dzisiaj już z rana był pierwszy uśmiech. Jak przyjechaliśmy, już chciała od nas po buziaku, przytulała się z nami. Także już widzimy, że jest już z nią naprawdę lepiej.

Spodziewał się pan, że kiedykolwiek takich emocji, uczuć pan dozna?

– Powiem pani, że oglądaliśmy takie rzeczy w telewizji i nigdy nie przypuszczaliśmy, że taka tragedia, bo mogę to śmiało nazwać tragedią dla rodziców, coś takiego spotka nas.”

Czy można czegoś takiego uniknąć?

Źródło cytatu: Ojciec Julki dla RMF FM: Obiecałem Bogu, co będzie chciał

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.