Opel Astra – warto kupić? Dużo włożymy?

Biedniejemy na potęgę, wielu zastanawia się co kupić, aby w miarę tanio jeździć. Zdania są podzielone, głównie dlatego, że zależą od doświadczeń z kupionym wozem. Jeden kupi Astrę wyeksploatowaną od handlarza z ukrytymi wadami, tyle tylko że podmalowaną – zacznie się „sypać”, a więc jego opinia będzie negatywna. Drugi kupi Astrę od pierwszego właściciela w Niemczech np. zadbaną dobrze serwisowaną. Ten będzie zadowolony i zakup będzie chwalił. My jednak
Skupimy się na analizie, która będzie brała pod uwagę koszt części i łatwość naprawy. Także nie ukrywam, analizowane będą samochody starsze dla mniej wymagających, aczkolwiek chcących tanio je eksploatować. Takich osób, na których nie robi wrażenia efektowność i „szpan”, a głównym atrybutem jest „taniość”.

Opel Astra to następca Kadetta. Solidny niemiecki konstrukt, łatwy w projekcie, nieskomplikowany w naprawie(szczególnie wersje I i II – odmiana pierwsza i druga).
Bez udziwnień i specyficznych koncepcji konstrukcyjnych.
Silnik benzynowy 1,6 ośmio-zaworowy uznawany jest za jednostkę bezawaryjną w znacznym okresie swojej eksploatacji (bezobsługową). Jest też dość oszczędny. W wersji kombi jaką posiadam w trasie spalanie w lecie to 6,38l z obciążeniem.
Miejska jazda zamyka się w okolicy 8,42 l w okresie letnim.
Jak na kombi i polskie warunki nie jest to złym wynikiem.
Np. Polonez, potrafił palić 9,6 l w mieście. VW Polo, którym jeździłem parę lat temu w wersji silnikowej 1,4 l też palił około 7,9 l w mieście. Co nie było super wynikiem zważywszy na wielkość. I wygodę jazdy.
Jedynie skoda 120L, którą kiedyś miałem paliła około 6,5l w mieście w zbliżonych warunkach. Ciężko jednak porównywać tak różne klasowo i wiekowo pojazdy.
Chcę wskazać pryz tych dość abstrakcyjnych porównaniach na aspekt oszczędnościowy nie zawsze kosztem lepszej lub gorszej jazdy, bardziej lub mniej wygodnej.
Przy naszym założeniu oszczędności Opel Astra wygrywa z bardzo dużą ilością innych aut. Zakładając porównywanie podobnych pojemności i roczników.

Części: Tanie.
Ostatnio kupowałem lampę i kierunkowskaz. Nowe. Koszt kierunkowskazu 23 zł, lampy przedniej; 95 zł. Trzy lata temu padła pompa w pierwszej Astrze jaką miałem. Koszt pompy to 115 zł. Wymiana odbyła się bez demontażu baku. Jest małe wejście śrubowane w baku od strony przedniej. Dało się tak wymienić pompę. Rozrząd: koszt około 450-600 zł z robocizną (zależy od jakości części i uzgodnień z mechanikami).
Sprzęgło w jedynce dało się zrobić za 500 zł (części). Stare po przebiegu 250 tys. km się rozleciało. Było oryginalne, fabryczne.
Które sprzęgło dziś tyle wytrzyma?
Oczywiście coraz trudniej kupić Astrę I, w dobrym stanie. Jest ich coraz mniej. Porównawczo. Niż np. przed 3-4 laty. Po prostu wykruszają się.
Jednakże dla kogoś, kto chciałby kupić samochód „na przeżycie” warto zainwestować w egzemplarz nawet w trochę gorszym stanie. Jego eksploatacja nie rzuci nas na kolana. I nie rozłoży finansowo. Z kolei wyszukanie ostatnich egz. I-ki z okolic 1999 roku, od dobrego właściciela, z lepszym wyposażeniem, może zadowolić całkiem spore grono użytkowników.

Jak pisałem na wstępie, analizujemy potrzeby minimalistyczne w sensie oszczędności finansowej przy eksploatacji.
I Opel Astra je spełnia. Co mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć po – bez mała 6-letnim użytkowaniu.
Jest w stanie być niezawodnym, łatwym i tanim w naprawie.
Dlatego dla minimalistów nie gardzących starszymi pojazdami, lub osób bez poważnych funduszy a potrzebujących pewnego i taniego pojazdu: polecam.

Więcej w ciekawym porównaniu z innej strony internetowej(fragmenty), opisującej test używanej Astry II:
Oferuje sporo miejsca, jest odporna na korozję i rzadko się psuje. Na rynku występuje aż w sześciu wersjach nadwozia. Czy jest jakiś haczyk?
[…]
6 nadwozi, 20 silników

Samochód ma także swój polski epizod. Od 2003 roku Opla Astrę II produkowała polska fabryka Opla w Gliwicach, a ponad trzy czwarte wyprodukowanych tu pojazdów było eksportowane, głównie na rynki europy środkowej i wschodniej. Gliwickie Astry sprzedawano również w Australii, Nowej Zelandii, Azji i Ameryce Południowej. Polacy wyprodukowali łącznie prawie ćwierć milion egzemplarzy Astry II.
Więcej w Źródle internetowym cytatu powyżej: Testujemy używane: Opel Astra II – solidny, prosty i niezawodny

Inny opis z którym mniej się zgadzam (mam na swym „koncie” eksploatację 3 egz. firmy Opel – w tym modelu „Kadett” z wersją silnika 1.7D – rekord oszczędnościowy: trasa lato: 3,98l na 100/km), i tutaj uważam, że takie postawienie sprawy jeżeli chodzi o kwestię awaryjności nie zgadza się z moją oceną jako użytkownika, ale tez i oceną znajomego mechanika jeżdżącego już kilka lat egzemplarzem Astry, która jeszcze nigdy nie uległa awarii (poza standardowymi wymianami eksploatacyjnymi). Co więcej, mam kilku innych znajomych również jeżdżących Astrami, i ich oceny są zbieżne z moją. Duża niezawodność, wygoda i prostota, a także pewność przy odpowiedniej dbałości – to Opel Astra (I i II).

Oto podsumowanie o którym wspomniałem:
Naszym zdaniem
Jak najlepiej podsumować to popularne niemieckie auto z lat 90? Opel Astra F jest bardzo tania zarówno w zakupie jak i w obsłudze, ma też całkiem przestronne wnętrze i jak na swoje czasu bogatą ofertę silnikową. Niestety nie będzie to dobra propozycja dla osób wymagających. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na bardzo dużą częstotliwość usterek..
.”
Źródło: Opel Astra F [awarie i problemy]

Zdjęcie pochodzi z powyższego materiału.

Wersje silników:
Benzynowe:

R4 1,4 (60-82 KM)
R4 1,4 Ecotec (90 KM)
R4 1,6 (75 KM)
R4 1,6 Si (100 KM)
R4 1,6 Ecotec (100 KM)
R4 1,8 (90 KM)
R4 1,8 (116 KM)
R4 1,8 GSI (125 KM)
R4 2,0 GSI (116 KM)
R4 2,0 (136 KM)
R4 2,0 GSI (150 KM)

Diesle:

R4 1,7 D (57-60 KM) GM
R4 1,7 TD (68 KM) GM
R4 1,7 TDS (82 KM) Isuzu
(Źródło: Opel Astra F [awarie i problemy] )

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.