„Orban złamie nakazy Unii i nie wpuści uchodźców z Afryki na Węgry”.

Też bym nie wpuszczał, mamy dosyć swoich problemów…
Bieda i nędza, ludzie żyją na skraju ubóstwa, zahukani, zabiegani, oszołomieni.
Gdzie pieniądze na naszych bezdomnych, bezrobotnych, na nasze matki, dzieci?
Zasiłki po 140 zł. I trzeba miesiącami o nie walczyć.
Ten rząd żyje w jakiejś fantazji…
To już nawet nie zielona wyspa, ale odległa planeta…

Też powinniśmy złamać zakazy UE. Dla dobra naszego społeczeństwa i obywateli.
Po prostu.

Premier Węgier nie ma zamiaru dostosowywać się do nakazów unijnych

Brawo dla Węgrów. Za odwagę i przykład.
Kto kazał robić rewolucję w Libii?
Niech sobie teraz radzą.
Niech „eksportują” uchodźców do USA.
Albo niech USA płacą za ich utrzymanie. Za każdego 100 dolarów dniówki.
Zal mi tych ludzi. Jednak bardziej żal mi biednych Polaków i matek polskich. Po prostu. Komu byście najpierw pomagali swojemu dziecku, czy dziecku z Afryki? Dziecku z Afryki po tym jak wasze dziecko byłoby zabezpieczone.
To jest po prostu zwykły instynkt macierzyński, rodzicielski.
Chętnie pomagam biorę udział w akcjach charytatywnych. Ale bez przesady. Najpierw swoje dzieci.
Potem dzieci biednych Polaków. A potem dzieci z innych krajów.
Wszystkim nie da się pomóc. A już na pewno nie kosztem naszych pociech.

Piotrek

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

Jedna myśl w temacie “„Orban złamie nakazy Unii i nie wpuści uchodźców z Afryki na Węgry”.”

  1. w Polsce można przyjąć uchodźców, ale pod warunkiem, że zamieszkają w mieszkaniach zwolenników multi-kulti i na ich koszt
    każdy członek PO i PiS, każdy eurokomuch powinien przyjąć co najmniej jedną murzyńską rodzinę
    praca dla uchodźców tylko i wyłącznie w miejsce zwalnianych z tego powodu członków „Solidarności”
    czy kiszczakowska agentura zechce pokazać swą proletariacką gościnność?

Możliwość komentowania jest wyłączona.