Panie w Pałacach

Łomnica – miejscowość od wieków rozwija się w dolinie rzeki, której nazwa nie powinna budzić zaskoczenia – w dolinie Łomnicy. Zachowana słowiańska nazwa (do roku 1945 –Lomnitz) świadczy o starym rodowodzie wsi, jeszcze sprzed XIII wieku. Pierwotne osiedle istaniało przy ujściu tej rzeki do Bobru (dziś znajduje się tam hotel Pałac Łomnica) – opis z przewodnika Sudeckiej Drogi św. Jakuba.
Pałac w Łomnicy jest obecnie w posiadaniu niemieckiego małżeństwa von Küsterów, przedwojennych właścicieli i jako taki uznany został za „Pomnik Historii Prezydenta RP pod nazwą „Pałace i parki krajobrazowe Kotliny Jeleniogórskiej”. W Rzeczypospolitej w artykule Filipa Frydrykiewicza „Pani z pałacu Łomnica” możemy przeczytać: Ulrich jest wiceprezesem Sądu Rejonowego w Görlitz. Zabiera ze sobą troje starszych dzieci, które chodzą do szkoły w tym mieście. Von Küsterowie mają tu też dom. Tymczasem jego żona Elisabeth zarządza rodzinnym majątkiem w Łomnicy pod Jelenią Górą. Stara się odtworzyć przedwojenne dominium ze wszystkimi jego funkcjami i atmosferą. Ona ze starej baronowskiej rodziny von Eschenbach, on z von Küsterów, mniejszej rangi szlachty o XVII-wiecznym rodowodzie (https://www.rp.pl/artykul/442784-Pani-z-palacu-Lomnica.html).
Na budynku pałacu istnieje napis : Centrum Kultury Stowarzyszenie Sztuki i Kultury Śląskiej. Do restauracji jak i do parku przybywają tłumnie niemieccy turyści, odnowione obiekty gospodarcze również zapraszają
do Piekarni (Backerei), Sklepu folwarcznego(Hofladen), Kuchni Ziemiańskiej (Gutskuche) czy Obory (Staff), opis oczywiście dwujęzyczny jak i obsługa. Przed wejściem tablica informująca o układzie architektonicznym kompleksu pałacowego Łomnica.
Karol z Brzezia hr. Lanckoroński, ur. 4 listopada 1848 w Wiedniu, pochodził z polskiej rodziny arystokratycznej herbu Zadora, której korzenie sięgały XII w. Karol Lanckoroński pełnił zaszczytną funkcję Wielkiego Ochmistrza na dworze imperatora Franciszka Józefa I, z wykształcenia prawnik, z zamiłowania kolekcjoner, archeolog, historyk sztuki, z racji pełnionej funkcji był odpowiedzialny za sprawy związane ze sztuką na dworze cesarskim.
Jego prywatna kolekcja sztuki, druga w Wiedniu pod względem ilości i znaczenia dzieł, została umieszczona w wybudowanym specjalnie w tym celu neobarokowym pałacu. Druga część zbioru umiejscowiona była w pałacu w Rozdole. Hrabia zgromadził również wielki księgozbiór liczący ponad 70 tys. tomów oraz ponad 120 tys. fotografii znakomitych dzieł sztuki. Majątki zniszczone po I wojnie światowej staraniem Karola Lanckorońskiego i sporym nakładem kosztów, odbudowane i unowocześnione w Rozdole, Komarnie, Jagielnicy, po śmierci Karola przeszły na własność jego dzieci. Rozdół obejmował w 1938 r. 2525 ha, w tym: pola uprawne, łąki i pastwiska oraz lasy; ponadto browar, 2 młyny, olejarnię, cegielnię, kamieniołom i tartak, w skład majątku Jagielnica, o łącznej powierzchni 6631 ha, wchodziły pola, łąki, pastwiska, lasy, a także stawy rybne. W okresie międzywojennym istniały tu także dwie gorzelnie, tartak, cegielnia, młyny, a nawet dwie bocznice kolejowe i warsztaty mechaniczne. Jagielnica słynęła również ze stojącej na wysokim poziomie hodowli koni, przeznaczonych głównie dla wojska, zaliczanej do największych w ówczesnej Małopolsce wschodniej.
Karolina Lanckorońska, córka hrabiego Karola Lanckorońskiego po ukończeniu studiów w Wiedniu otrzymała dyplom historyka sztuki, a następnie, w 1926 roku obroniła rozprawę doktorską.
We Lwowie, prowadzi wykłady z historii sztuki współczesnej na Uniwersytecie Jana Kazimierza. W roku 1936 uzyskuje habilitację stając się jednocześnie pierwszą kobietą, która uzyskała habilitację na Uniwersytecie Lwowskim. W tym czasie opiekowała się również odziedziczonym po ojcu majątkiem w Komarnie gdzie z jej funduszy wyremontowano kościół. Po napaści Niemiec i sowietów na Polskę młoda hrabina zostaje zaprzysiężona do Związku Walki Zbrojnej (AK). W Krakowie podejmuje legalną pracę w Czerwonym Krzyżu, gdzie dzięki znakomitym cechom charakteru oraz psychologicznemu rozpracowaniu zwyczajów okupanta dokonuje czynów świadczących o najwyższej odwadze. Dzięki pracy w Radzie Głównej Opiekuńczej może przemieszczać się po Generalnej Guberni, co ma ogromne znaczenie dla jej pracy konspiracyjnej. Oficjalnie zajmuje się dożywianiem więźniów. W 1942 roku zostaje aresztowana i trafia do obozu koncentracyjnego Rawensbrück gdzie zajmuje się opieką nad towarzyszkami niewoli. Po odzyskaniu wolności 5 kwietnia 1945 roku dzięki zabiegom Prezesa Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, szwajcarskiego profesora K. Burchardta. Jest świadkiem w procesie w Norymberdze.

Czym różnią się prawo do rodzinnego dominium pani z pałacu w Łomnicy i pani z pałacu w Rozdole? W wyniku rasistowskiego, grabieżczego, zbrodniczego układu Niemiec i sowietów wspieranych przez aliantów, hr Karolina Lanckorońska nigdy już nie mogła nawet odwiedzić swojego rodzinnego majątku w odebranym Polsce ukochanym Rozdole, Komarnie czy Lwowie a cóż mówić o „zarządzaniu rodzinnym majątkiem”. Pałac w Komarnie został doszczętnie zniszczony , fasada kościoła świadczy jeszcze o wspaniałości tych obiektów ale niestety, Ukraina nie zamierza oddać, choć posiada w Komarnie 2 inne kościoły. Pałac w Rozdole również staje się ruiną, żaden potomek Lanckorońskich nie może odtworzyć przedwojennego dominium ze wszystkimi jego funkcjami i atmosferą,
usuwane są wszelkie oznaki przynależności tego obiektu do Polski tak jak z Opery Lwowskiej, pałacu w Wiśniowcu. Niestety, nie ma też na nim napisu Centrum Kultury ani nie ma propolskiego Stowarzyszenie Sztuki i Kultury Polskiej na Kresach Wschodnich I i II RP. A jeśli jest napis to w języku ukraińskim nie zwierający żadnych danych oprócz informacji iż jest to „pamiatka architektury„.
I zarówno pałac w Rozdole, Komarnie, (Wiśniowu, Złoczowie, Zbarażu, Podhorcach. Olesku .. i w dziesiątki innych polskich miastach) nie stał się „Pomnikiem Historii Prezydenta RP (Bronisława Komorowskiego) pod nazwą „Pałace i parki krajobrazowe Polski czyli również Kresów Wschodnich II RP”.
Elizabeth von Küster mimo, iż pochodzi z narodu, który napadł na Polskę, zniszczył i zagrabił nasz wspólny, narodowy polski majątek, którego nigdy Polsce nie zwrócił , mieszka w odnowionym majątku w Polsce i czerpie z niego zysk jako z obiektu hotelowego i handlowego. Małe piwo w przypałacowym ogródku kosztuje 8 zł., doba hotelowa 237 zł.
A co uczynili z ocalałym majątkiem polski hrabia Karol i polska hrabina Karolina? Przekazali nam, którzy wolność obecną jak i dumę z przeszłości zawdzięczamy właśnie ich wspaniałym czynom i postawom.
Oprócz wspaniałych kolekcji dzieł sztuki które dzisiaj znajdują się na Zamku Królewskim na Wawelu w Krakowie, na Zamku w Pieskowej Skale, w Galerii Lanckorońskich Zamku Królewskiego w Warszawie, oraz miniatur podarowanych Ossolineum, eksponowanych obecnie w Muzeum Pana Tadeusza przy Rynku we Wrocławiu, kolekcji odlewów gipsowych najsłynniejszych dzieł rzeźby antycznej i renesansowej, ufundowanej przez Karola Lanckorońskiego i stanowiącej własność Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego, znaczna część spuścizny po Lanckorońskich jest dzisiaj także pod opieką Polskiej Akademii Umiejętności (PAU).
Nazwisko Lanckorońskich było związane z Akademią Umiejętności od 1873 roku, początku jej działalności. Karol Lanckoroński był darczyńcą Akademii, a od 1891 roku również członkiem korespondentem. W 1929 r. ofiarował Stacji Rzymskiej PAU swój zbiór ok. 60 000 fotografii naukowych, tzw. Fototekę Lanckorońskich.
W latach trzydziestych XX wieku nad opracowaniem tegoż zbioru pracowała bezinteresownie Karolina Lanckorońska. W 1945 roku została ona współpracownikiem Komisji Historii Sztuki PAU. Po reaktywowaniu w 1989 roku Polskiej Akademii Umiejętności Karolinę Lanckorońską wybrano w 1990 na członka czynnego. Fototeka Lanckorońskich wróciła do Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie w 1999 roku i jest tam przechowywana do dziś. Ze zbioru można korzystać w siedzibie Fototeki oraz w dostępnym w internecie Katalogu Zbiorów Artystycznych i Naukowych PAU . Ukoronowaniem długoletnich kontaktów było podpisanie w 1995 r. umowy między Fundacją Lanckorońskich a Polską Akademią Umiejętności, na podstawie której PAU przejęła edycję kolejnych tomów serii Acta Nuntiaturae Polonae, wydawanych dotąd przez Polski Instytut Historyczny w Rzymie, założony przez Karolinę Lanckorońską, a Fundacja zobowiązała się do dalszego finansowania przedsięwzięcia.
Pod naukowo-organizacyjną opieką PAU znalazła się również akcja stypendialna Fundacji. Pierwsza umowa w tej sprawie weszła w życie w 1995 r. i zaczynała się od słów: Fundacja Lanckorońskich, przyznająca od lat stypendia polskim uczonym na badania za granicą w zakresie humanistyki, w warunkach, gdy Polska odzyskała niepodległość, przekazuje z dniem podpisania niniejszej Umowy gestię tych stypendiów Polskiej Akademii Umiejętności. Po śmierci Karoliny Lanckorońskiej PAU przejęła zadanie w całości.
Spuścizna archiwalna Karoliny Lanckorońskiej oraz księgozbiór „Biblioteka Rozdolska” (w którego skład wchodzą głównie książki zakupione po II wojnie światowej) ofiarowane PAU w 1997 roku znajdują się w Archiwum Nauki PAN i PAU w Krakowie. Kolejne partie materiałów zostały przekazane w 2003 oraz 2014 roku (w tym korespondencja prawno-majątkowa Antoniego Lanckorońskiego). Z Biblioteki Rozdolskiej można korzystać w Pracowni Naukowej Archiwum Nauki. Spuścizna zawiera materiały biograficzne, rodzinne, m.in. korespondencję Karola Lanckorońskiego, materiały działalności naukowej, społecznej, obszerny zbiór fotografii i akta majątkowe. Ponadto, znajduje się w niej dokumentacja działalności Polskiego Instytutu Historycznego, Fundacji Lanckorońskich i Fundacji z Brzezia Lanckorońskich oraz korespondencja ze stypendystami. http://fundacjalanckoronskich.org/historia/
TVP Historia prezentuje serial „Historia w postaciach zapisana”, jest Cezar , cesarz Wilhelm a dlaczego nie pokazujemy historii w postaci Karoliny Lanckorońskiej, Karola Lanckorońskiego, czy innych Polaków zasłużonych z rodu Zamojskich, Potockich, Lubomirskich, Sieniawskich, Ossolińskich …?
W grudniu 1888 r. Karol Lanckoroński udał się w podróż dookoła świata. Z Marsylii wyruszył do Colombo na Cejlonie, stamtąd w głąb Indii, do granicy z Afganistanem, potem wzdłuż łańcucha Himalajów do Kalkuty i Darjeeling, następnie do Singapuru, Hongkongu, Kantonu i na wyspy Japonii. 24 czerwca 1889 r. wypłynął z Jokohamy do San Francisco, i w ciągu miesiąca przejechał koleją Stany Zjednoczone z zachodu na wschód. W sierpnia 1889 r. dotarł do Southampton, a stamtąd do Londynu i Wiednia. Swoje wrażenia z podróży spisał w książce Naokoło Ziemi. Wrażenia i poglądy, wyd. w języku niemieckim i polskim. Latem 1912 r. odbył, wraz z synem Antonim, podróż przez Berlin i Hamburg do Glasgow i Edynburga, a potem na Islandię; w maju 1929 r. wybrał się z córką Karoliną do Hiszpanii i Portugalii.
Czy ta biografia nie jest godna uwagi? Zwłaszcza na 100-lecie Odzyskania Niepodległości?

Mam też zastrzeżenie do działania Rady Historycznej TVP . Czy przed projekcją filmu „Kulisy II wojny światowej”, (odcinek 2) rada film obejrzała? Film produkcji BBC, jest w nim scena ze spotkania i pytania generała Andersa skierowanego do Churchilla o polskich oficerów, którzy zaginęli. I jedyną przedstawicielką Rodzin Katyńskich jest Ukrainka, która wspomina dwukrotnie w scenach filmu wspaniałego ojca prawnika, zamordowanego w Katyniu.
A Polaków tam nie mordowano?
Nie tylko Łomnica jest na liście „pomników historii niemieckiej/ polskiej”, „Karpniki należały do niemieckiej rodziny panującej, zgromadzono tu wiele pamiątek, organizując na pierwszym piętrze muzeum i udostępniając je wybranej publiczności. Prezentowano w nim wyroby rzemiosła artystycznego, rzeźby, zbiory klejnotów, dawną broń, stare witraże. Na pierwszym piętrze północnego skrzydła mieściła się biblioteka z bogatymi zbiorami rękopisów. …Obecnie zamek ponownie jest własnością prywatną. Zamek wyremontowano: odnowiono elewacje, komnaty, wykonano stropy. Odrestaurowany budynek przeznaczono na hotel i restaurację. Cena za dobę hotelową 490 zł.
A wypędzeni kiedyś ze Lwowa, Krzemieńca, Stanisławowa, z wielowiekowych siedzib i ograbieni z rodowych majątków wyruszają za chlebem z terenów, na które zostali przymusowo ekspatriowani po II wojnie, lub żyją bardzo skromnie wyeksploatowani ciężką pracą. Ziemię kupują autorzy transformacji albo nasi sąsiedzi z zachodniej lub wschodniej granicy.

Bożena Ratter