PIS – odwiedza Ajdar. O co chodzi? Jak niszczy się wizerunek Polski.

Pomijam wszystko inne, zarzuty dotyczące samego batalionu – nie umiem ich zweryfikować uniwersalnie (brak pełnych możliwości, informacje które docierają z obu stron mówią o zbrodniach każdej z nich, jak je weryfikować?) – niemniej nie podoba się mi jako Polakowi angażowanie się, czy też wprost: wspieranie jakiejkolwiek ze stron konfliktu.
To nie nasza wojna – i taką powinna pozostać.
Nasi nie mają na niej ginąć – o czym pisałem wielokrotnie.
Nie powinni też ginąć cywile – kobiety, dzieci… niewinni.
Stawanie po jakiejkolwiek stronie, co do której są zarzuty – jest mocno ryzykowne ( Symbolika nazistowska ; Nazistowskie symbole ).
Konflikt zbrojny toczący się na Ukrainie powinien być wyciszony. Powinno wkroczyć ONZ, zająć pozycje które nie dopuściłyby do rozlewu krwi niewinnych.

Nasze wsparcie jakiejkolwiek ze stron jest błędem:
Dowiadujemy się z niej, że posłance Gosiewskiej towarzyszył poseł PiS Piotr Pyzik i że oboje odwiedzili koszary ?Ajdaru? w Starobielsku.

Raz jeszcze piszę: nie wiem na ile to prawda, czy nie, jednak logicznym jest, że takie wizyty powodują właśnie takie reperkusje, a więc; wypowiedzi w tym tonie:
„…Wizyta posłów PiS w formacji złożonej z członków Prawego Sektora, która zajmuje się pacyfikacją Donbasu i prawdopodobnie ma na swoim koncie zbrodnie wojenne, otwiera nowy rozdział w ?polityce jagiellońskiej?, którą zainicjował twórca IV Rzeczypospolitej Lech Kaczyński. Otwiera też ? jak się wydaje ? nową świecką tradycję, bo dotychczas posłowie Sejmu RP nie składali wizyt w czymś, co polski kodeks karny definiuje jako ?zorganizowana grupa przestępcza o charakterze zbrojnym?.”
Wypowiedzi tego typu są negatywne w swoim wydźwięku w stosunku do nas, Polaków. Nie dają nam dobrego odbioru. Nie powstają jednak z niczego. Kto daje im asumpt do zaistnienia?
Należy robić co tylko można, aby nie dawać powodów do formułowania takiego zdania, takich zarzutów.
Abyśmy dobrze się rozumieli: Kiepsko wygląda pokazywanie się w towarzystwie kogokolwiek, kto może mieć zarzuty, że popełniał jakieś (jakiekolwiek) zbrodnie.

Dwie strony konfliktu zbrojnego nigdy nie będą 100% bez winy. Każda się mówiąc kolokwialnie: „ubrudzi”. Nie ma znaczenia intencja walk. Szczególnie tam. Kiedy dodatkowo wiemy, że jedna ze stron odwołuje się do tradycji nazistowskich, uznając kolaborantów III Rzeszy za bohaterów, a druga jest inspirowana przez byłych ludzi KGB – logika nakazuje odcinać się od jakichkolwiek wystąpień (tym bardziej tak oficjalnych) po którejkolwiek ze stron.
Głupotą jest tak się „wystawiać”.
Dobro Polski nakazuje brak zaangażowania politycznego i militarnego – co innego pomoc charytatywna, humanitarna.
Ale nic więcej.
Dla naszego dobra.

Piotr Szelągowski

Cytaty pochodzą z: Posłowie PiS z wizytą w batalionie ?Ajdar?

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.