Po ataku na Ukrainie.


Wzmocnienie ochrony polityków i wspólne śledztwo. Takie decyzje na Ukrainie.
Poza wersją (propagowaną silnie przez rządy – polski i ukraiński) o prowokacji pojawia się wersja o chuliganach, którzy z zemsty za nie otrzymanie wizy użyli broni.

Znajomy z Ukrainy pisze:
„…jak idioci i psychiczni, i bandyci posiadaja bron to nic dziwnego wiesz…”

Słyszałem też już i takie określenie na temat tego co się tam dzieje:
„DZIKI KRAJ!”

Może tak być, że jest jeszcze wersja trzecia chuligańska; – ale co to za wymiar: chuligan z granatnikiem to zupełnie co innego niż nasz chuligan, w najlepszym przypadku z nożem….

Inny komentarz:
„?Polacy u nas wspierają prawy sektor, prywatne bataljony i ATO?”

„…mniejszość polska patriotami Ukrainy ?…”

Czy to zmierza do otwartego konfliktu z Rosją?
Komu na tym zależy?
Słabej Ukrainie, która chce wmieszać Polskę w swoją wojnę?
A tymczasem w …Polsce: Związek Ukraińców w Polsce forsuje od dawna tezę o polskim nacjonalizmie wymierzonym przeciwko Ukraińcom. Celem tej propagandy jest odwrócenie uwagi od ukraińskiego nacjonalizmu wymierzonego przeciwko Polakom

Ukraińscy nacjonaliści wypowiadają wojnę? Atak z granatnika.


Cytat: strana.ua/news/63147

Fotki okraszające ten wpis pochodzą z odsłonięcia wystawy Wrocławskiego Stowarzyszenia Prezesa Szczepana Siekierki z Ukrainy z Kijowa (8 kwietnia 2010) i z Polski z Grodziska Wielkopolskiego wystawa IPN o Ludobójstwie na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej.
Autorem górnej jest mój kolega z Ukrainy.
Inne mojego Autorstwa i Przyjaciela z Ukrainy.


Jest wiele pytań – odpowiedzi na nie są nieznane.
Są osoby, które twierdzą że na pewno zrobili to Rosjanie. Na moje pytanie, skąd to wiedzą? Czy byli tam i widzieli, odpowiadają nie zawsze sensownie, że: „…z wielu pieców chleb jadłem…” i „…chłopcy z FSB są dobrzy w te klocki…”
Zadaję pytanie: ale czy mają dowód? Pewność 100%? W końcu w każdym sprawiedliwym sądzie jest tak, że jak mamy dowód zbrodni dopiero wtedy uznajemy oskarżonego za winnego.
I tutaj już brak odpowiedzi – cisza.
Nie twierdzę, że nie zrobili to jacyś prowokatorzy (być może rosyjscy, być może inni, którzy chcieliby aby wyglądało na to że Rosjanie za tym stoją) -podkreślam raz jeszcze: trzeba brać różne wersje pod rozwagę.
Tym bardziej że od osób, które mieszkają i takich, które często goszczą na Ukrainie, słyszę zupełnie co innego:
„…na 200% zrobili to „banderowcy..” – tak do dziś nazywa się zwolenników neo-nazizmu na Ukrainie, nowych nacjonalistów ukraińskich czerpiących garściami z tradycji działań Bandery, Szuchewycza i ideologii Doncowa.
Historia się powtarza?

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

4 myśli do „Po ataku na Ukrainie.”

  1. Polecam filmy pana Jack Caleib na YouTube.

    UKRAINA, RZEŹ WOŁYŃSKA II już prawie gotowa.

    cz. 1 https://youtu.be/qHL-p2hTp00
    cz. 2 https://youtu.be/WF26Y0mK1NE
    cz. 3 https://youtu.be/oyEc9k53-ho
    cz. 4 https://youtu.be/09312pj1mew

    USA kieruje polsko-ukraińską polityką – J. Kaczyński w PR I

    https://youtu.be/eFm4KcADh8w

    Dziś w nocy Polska została zbrojnie zaatakowana z terytorium Ukrainy.

    https://youtu.be/AADzBeyp3tQ

    Ukraina, płonie największy burdel wojskowy – „Skład amunicji UPA”

    https://youtu.be/Gx0XH-pEV5I

    Lublin, zdewastowany cmentarz żydowski – władza kryje sprawców. 30.03.2017r.

    https://youtu.be/Fh6Z2bu4PRk

  2. Prof. Osadczy o ostrzelaniu polskiego konsulatu w Łucku: Z całą pewnością to nie jest koniec

    Nieustannie Polska, interesy Polski oraz jej honor są narażane na szwank (…). Jesteśmy też instrumentalizowani przez ukraińskie środowiska nacjonalistyczne – jako społeczeństwo i państwo polskie. Widzimy też zupełny paraliż władz polskich wobec tego, co dzieje się na Ukrainie – tłumaczył gość.

    – Z całą pewnością to nie jest koniec. O ile sytuacja na Ukrainie będzie się radykalizowała i nacjonalizm nie będzie poskromiony – takie incydenty staną się niestety codziennością w relacjach polsko-ukraińskich. Sposób postrzegania przez polską dyplomację wydarzeń na Ukrainie wymaga całkowitej zmiany. Przypomnę, że polska dyplomacja jest pochodną ogólnej polityki, realizowanej przez rząd polski (…). Musimy – z przykrością – konstatować to, że nasz kraj stał się narzędziem w wielkiej walce geopolitycznej i został zinstrumentalizowany. Racja stanu Polski stała się częścią polityki Stanów Zjednoczonych. Dopiero powrót do suwerenności w kontekście realizacji polityki zagranicznej byłby dobrym sygnałem, świadczącym o tym, że cokolwiek się zmieni. Natomiast jeżeli cały czas jesteśmy narzędziem w ręku obcej polityki – takie sytuacje będą się mnożyły. Kompromitując się, będziemy ciągle podkreślali obecność tej „trzeciej siły” we wszystkim – mówił prof. Osadczy.

    http://radio.lublin.pl/news/58dbf23e83ba887f0f3c9869

  3. fragment Michał Mazur: Gdzie jest granica zła? Część II. Dalsze przykłady i źródła ukraińskiego wsparcia dla ekstremizmu islamskiego – „…Fałszywość. Oraz skrytość – europejskie rządy przez długi czas nie dostrzegały zachodzących co najmniej od lat 70-tych procesów islamizacji Turcji, procesu zachodzącego niejako podskórnie; kiedy entuzjastyczne poparcie znacznej części młodych Turków dla tzw. arabskiej wiosny stało się oczywiste, było już za późno na skuteczne działania zapobiegawcze. To są właśnie kolejne aspekty tej gorszej twarzy Turanu, jedne z jej elementów składowych.

    Co może zatem czekać Ukrainę? I co by z tego mogło wynikać dla Polski?

    Dzikie Pola 2.0, przedłużenie Turcji tuż za naszą wschodnią granicą, turanizacja kadłubowego, postmajdanowego państwa zwanego Ukrainą, „odnowionego” w oparciu o fatalne założenia (jak wykazuje w artykule Trzy fatalne “NIE” Ukrainy postmajdanowej Wołodymyr Pawliw, na Ukrainie publicysta tego formatu co w Polsce np. Ziemkiewicz), gdzie obecnie wszystko się rozpada. Katastrofa cywilizacyjna, mogąca mieć wpływ także na Polskę bezpośrednio, wewnętrznie a nie tylko zewnętrznie – w związku z przepływem ludzi oraz kapitału, wraz z agresywno-bandyckimi zagrywkami ukraińskich „biznesmenów”, mogących do Polski przenieść także swój„model kultury biznesowej”, tj. korumpować za pomocą swych olbrzymich fortun nasze organy ścigania, sądy itd. Oni już uciekają z kapitałem z Ukrainy, podobnie jak i część mniej zamożnych współobywateli bojąc się dalszej destabilizacji. Nic dziwnego – jak ostrzegał T. Olszański z Ośrodka Studiów Wschodnich (w artykule Pokłosie Majdanu. Ukraińskie społeczeństwo dwa lata po rewolucji), część osób na pozostałych przy Kijowie terytoriach obawia się wręcz wybuchu wojny domowej i anarchicznej „atamańszczyzny” (nieskoordynowanej aktywności wojskowo-politycznej), zagrażających przetrwaniu Ukrainy jako państwa we współczesnym, europejskim rozumieniu. Już obecnie widać wzrost pozycji różnych oligarchów w skali całego państwa, będących swego rodzaju syntezą dawnych „królewiąt” kresowych z atamanami, biorących na siebie coraz częściej także kompetencje leżące wcześniej w gestii państwa (w zamian za to zyskując wpływy na „swoich” terenach). Moim zdaniem, w dłuższej perspektywie taka sytuacja mogłoby wręcz zaowocować powrotem modelu jeszcze bardziej archaicznego i prymitywnego, przypominającego konfederację Połowców (w wiekach średnich obecną także na ziemiach dzisiejszej Ukrainy, Donbasu i płd. Rosji) czy inne formacje turańskie Wielkiego Stepu (z ich języków wywodzą się takie określenia jak kozak czy ataman),….”

    http://xportal.pl/?p=24808

Możliwość komentowania jest wyłączona.