Po co chodzić na Lecha? Przegrana i kompromitacja…

Kiepska gra, kiepska forma i do tego skandaliczny baner kiboli… Rozmawiam z kolegą, kibicem z sercem. Chodzi na wszystkie mecze, dojeżdża do Poznania prawie 30 km, jak długo jednak można się poświęcać w imię beznadziei?

Miłość do swojej drużyny, miłość do futbolu, sportu… ale do jakiego stopnia??
Mecz Lecha dokładnie opisany chociażby na stronie: Lech Poznań wyleciał z pucharów z Żalgirisem Wilno. Co z nim będzie dalej?
Dwa cytaty:
„Nie tyle dlatego, że przegrał tam po słabym meczu – może najsłabszym pod wodzą trenera Mariusza Rumaka – ale zwłaszcza z powodu zatrważającej formy Kolejorza, która nie dawała perspektyw na przełamanie impasu. ”
i…:
„Gwizdy wyrwały się z płuc, położonych blisko rozdartych serc kibiców, spontanicznie i hurtowo. Były wyrazem bólu i niemocy porównywalnej do tej, z którą zmagali się gracze Kolejorza.”

Cóż więcej powiedzieć….

Do tego chamski i wulgarny baner: Litewski chamie klęknij przed polskim Panem!
Odpowiedź litewskiego zespołu była klęską Lecha.
DO tego internauci litewscy przerobili napis i wyszło im: „Litewski Cham okiełznał polskego Pana”

Czy zespół został ukarany wynikiem za butę kiboli?
Na Litwie ruchy nacjonalistyczne święcą sukcesy, ale czy trzeba zaogniać aż tak sytuację? Takim tekstem?
Pokazywać naszą wulgarność i bezmyślność…? Chamstwo i głupotę kiboli? BO jak to inaczej nazwać?
Możemy wiedzieć że jest na Litwie budujący się nacjonalizm, ale jeżeli na imprezie tego typu startujemy z takim tekstem to MY wychodzimy na chamów, prostaków, faszystów, i co tam jeszcze wymyślą…
Trzeba wielkiej głupoty, aby realizować takie prowokacje…
Tym sposobem to MY wychodzimy na tych „złych”…
Smutne…
Jak widać finezji i pomyślunku brakuje nam nie tylko na boisku…

Wstyd i kompromitacja w Poznaniu! Na trybunach hasło obrażające Litwinów. Po meczu to jednak oni mają satysfakcję

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

2 myśli w temacie “Po co chodzić na Lecha? Przegrana i kompromitacja…”

  1. Łatwo oceniać tą sytuację, gdy nie rozumie się specyfiki środowiska kibicowskiego i wydarzeń, które miały miejsce tydzień wcześniej w Wilnie. Co robią Litwini z polską mniejszością na Wileńszczyźnie wszyscy wiemy – likwidacja szkolnictwa polskiego, lituanizacja nazwisk i nazw ulic, prześladowania Polaków, utrudnianie w nabywaniu ziemi – to tylko kilka przykładów. Wrogość Litwinów do Polaków nie pozostaje bez echa w środowisku kibicowskim. Kibice są grupą, która otwarcie mówi co myśli, często w sposób bardzo prosty i kontrowersyjny. I nie bawią się w dyplomację, która jak widać kompletnie nic nie daje. Na chamstwo odpowiadają chamstwem, na prowokacje prowokacją. Tydzień wcześniej kibicie Żalgirisu profanowali polski hymn krzycząc „ku…”, rzucali kamieniami w kibiców Lecha. Nie dziwmy się, że kibice odpowiedzieli tak a nie inaczej. Podejrzewam, że w przypadku meczu z Karpatami Lwów oprawa miałaby mocno antybanderowski wydźwięk. Czy to też byłoby chamskie i głupie? Dla pewnych środowisk owszem – bo opluwamy ich bohaterów narodowych… Staję w obronie kibiców Lecha za tą oprawę. Nie dlatego, że sympatyzuję z tym klubem – wręcz przeciwnie – nie przepadam za nim. Ale oprawę uważam za słuszną. Bo walić w pyski to My, a nie nam!

    1. Pewnie nie rozumiem chociaż od 1982 roku chodzę na mecze. Obecnie z dużą przerwą… „Sposób prosty – kontrowersyjny” – to delikatne słowa…

Możliwość komentowania jest wyłączona.