Posły – sobie jaja z wyborców robią…

Znów jakiś poseł przeszedł z jednej partii do drugiej. Tu już nie chodzi o to z jakiej do jakiej. TO wszystko to jakaś burleska. Ktoś głosuje na kogoś ponieważ on mówi wszystkim ze będzie popierał te idee, te osoby ten program… A potem ogon podkuli i ucieczka… A ten ostatni to ponoć jakiś rekordzista… Paranoja.
Postanowiłem kolokwialnym językiem krótko wyjaśnić sytuację:

Nie będę się rozpisywał na ten temat – co tu dodać. Taki co mu się nie podoba program partii z jakiej został wybrany powinien grzecznie złożyć mandat poselski i „won”. Ale nie zrobi tego – umotywuje czym się da, konieczność przejścia bo kaska leci… CO ciekawe – różni posłowie się oburzają tymi przejściami ale to tak tylko dla porządku – bo nie wiadomo kiedy sami dadzą dyla…
Zamiast wprowadzić prosty przepis – ustawę. Kto chce nawiać, to spada z sejmu.

I tyle w tym temacie.

Piotrek

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

3 myśli w temacie “Posły – sobie jaja z wyborców robią…”

  1. A czy jest ktoś z parlamentu z twardym kręgosłupem . JAJA sobie robią – a wyborców olewają .TOW miller też lawirował , wperw PZPR , potem wielki socialdemokrata , potem SAMOOBRONA , I znowu SLD .A gdzie odpowiedzialnośc przed wyborcami . (Zresztą co to za wyborcy co wybrali komuche) Moim zdaniem za długo trwa kadencja , nikt nikogo z działalności nie rozlicza , a przechodzić powinni , jeżeli chca przy okazji kolejnych wyborów .SZMATY .!!!

  2. i słusznie, jeśli w rzeczywistości wyborcy głosują na partie polityczne, a nie na konkretne osoby, to po zmianie partii powinien automatycznie wygasać mandat poselski
    już dawno część posłów by się pożegnała z polityką
    a tak mamy sytuację, że powstają w sejmie czy senacie jakieś mikroskopijne partie z jednoprocentowym poparciem w sondażach, w rodzaju śmiesznych odłamowców jak SP czy PJN, przecież taki Ziobro czy Kowal już dawno by byli skończeni w polityce, ich partie chyba nigdy nie przekroczyły granicy progu wyborczego, mało tego, taki SP chyba nigdy nie miał więcej niż 1% społecznego poparcia, co wcale nie dziwi, biorąc pod uwagę umiłowanie do stosowania stalinowskich metod przez takiego Ziobrę, po prostu społeczeństwo brzydzi się takimi betonowymi komunistami, ich czas w Polsce minął bezpowrotnie po 1956 roku, politycy tego rodzaju mogą być popularni w Korei Północnej, ale nie u nas, Polacy to z natury antykomuniści
    a tymczasem jednoprocentowcy nadal są obecni w polityce, chyba jedynie partyjni towarzysze ustawieni przez nich w publicznych mediach ratują ich przed całkowitym zapomnieniem, i niestety robią to za nasze, publiczne pieniądze

  3. Ostro=- Panowie nieistotne jeżeli chodzi o te 1proc partie ale ci kuci na cztery kopyta politycy z tych wielkich – to że kończą w 1% to nie problem – oni szantażują – tych od których uciekli bo może coś nie zagrało jak trzeba – albo i coś innego… kto to wie… ale chore to jest tez jestem z a wygaszeniem mandatu UCIEKINIEROM.

Możliwość komentowania jest wyłączona.