Poznański marsz upamiętniający Wojnę Polsko-Niemiecką 1939.

Kiedy niemiecka III Rzesza zaatakowała podstępnie i z zaskoczenia (bez wypowiedzenia wojny) Polskę we wrześniu 1939 roku nikt jeszcze nie przypuszczał, że rozwinie się to w konflikt ogólnoświatowy. Jak pisałem to w moim materiale z przed paru dni, za fakt rozwinięcia się w konflikt ogólnoświatowy winę ponoszą nasi wrześniowi „sojusznicy” Anglia i Francja. Ich nie udzielenie nam pomocy, krótkowzroczność, bagatelizowanie Hitlera doprowadziły do ponad pięcioletniego konfliktu globalnego. Opisuję krótko warunki i przyczyny w materiale pt.: Polska armia pierwsza w Europie ? najbardziej bitna.
Na marsz zapraszam, nasz wysiłek zbrojny, walkę tak naprawdę w osamotnieniu na dwa fronty, beznadziejną w sensie szans na zwycięstwo powinniśmy mieć w sercach.

Plakat Marszu w Poznaniu upamiętniającego Ofiary i Bohaterów września 1939
Plakat Marszu w Poznaniu upamiętniającego Ofiary i Bohaterów września 1939


Z maila:
Dnia 5 Października, ulicami Poznania przejdzie Marsz Bohaterów Września 1939.
W rocznice zakończenia Kampanii Wrześniowej pragniemy oddać hołd wszystkim polskim żołnierzom, którzy dla ratowania ojczyzny przed nazistowskim oraz komunistycznym wrogiem, oddali najcenniejszą rzecz, jaką jest własne życie. Tego dnia wszyscy razem podziękujemy naszym Bohaterom, którzy mimo znacznej przewagi wroga dumnie stanęli z nim do walki. Choć wrzesień 1939 roku zapisał się w kartach historii, jako jeden z najtragiczniejszych okresów dla naszego kraju, to Polski Żołnierz porzucony przez swoich sojuszników spełnił swój patriotyczny obowiązek, zachowując honor i dumę. Pamiętajmy, że Polacy walczyli na wszystkich frontach II wojny światowej, nieraz zmieniając losy największych bitew. Pokażmy, że są jeszcze ludzie, którzy pamiętają i doceniają poświęcenie naszych pradziadów. Oddajmy Im należny szacunek…”

Historia alternatywna
Napisałem kilkanaście opowiadań i konspektów w latach 90-tych i na początku nowego tysiąclecia próbujących chociażby w strefie SF zmienić wynik wojny -a tak naprawdę analizujących w ten sposób ewentualne możliwości(jedno z nich: SF alternatywna i co z tego być może?? Rok 1939 inaczej? ). W jednej z nich wspólnie stworzona koalicja polsko-węgiersko-rumuńska podpisuje pakt z Niemcami i uderza na Sowietów, później po wygranej z Sowietami, stajemy do walki z Hitlerem….

Opowiadania takie mają też nie tylko bawić, lecz wskazać na inne warianty, wyzbyć się sztywności myślenia w kategoriach nam narzucanych. Manipulujących takimi pojęciami jak: „Niemcy- zły naród, Rosjanie – zły naród.
Nie da się ukryć, że w jakiś sposób są to narody bezwolne, którymi można łatwo manipulować co pokazuje historia totalitaryzmów.
Wrzucanie jednak do wspólnego worka wszystkich osób należących do tych zbiorów narodowościowych jest błędem. Dlatego też słowa Pani Sendlerowej są dla mnie myślą przewodnią, moja ich wersja brzmi: „…nie ma złych narodów, są źli ludzie…”. Kontekst oczywiście jest ten sam, nie ma w tym krótkim zwrocie mowy o tych nielicznych dobrych; a przykłady można zaleźć, min. doktor medycyny pediatra, który odważnie stał się Przyjacielem Polaków, w morzu zła był jasno świecącą ostoją dobra: Josef Stroder w swojej książce; ?Oskarżony o Przyjaźń z Polakami?. Niemiec ? przyjacielem.
Celowo użyłem tylko negacji całego zbioru – jako naród, aby wskazać czytającym na fakt UOGÓLNIANIA naszych nie zawsze wyważonych i kwalifikowanych jako prawdziwe twierdzeń.
Materiał o Josefie Stroderze zaprzecza owym uogólnianiom, czynionym zresztą nie tylko w mediach.
Drugi aspekt któremu powinniśmy się stanowczo przeciwstawiać to niedawno popełniony w mediach internetowych grzech -niewiedzy? (a może jednak celowo?); Znów Polskie obozy koncentracyjne ? tym razem słowa padają na niemieckiej stronie internetowej.
Powinniśmy się zdecydowanie przeciwstawiać takim próbom. CZYNNIE.
Pamiętajmy: to Polska jako pierwsza zbrojnie dała odpór obu totalitaryzmom. Przegrała nie miała szans, bez pomocy z zewnątrz – taka jest prawda o wrześniu. Niemożliwym było wygrać z najpotężniejszą armią Europy – niemiecką i największą liczebnie armią świata – sowiecką. Bredzenia domorosłych historyków o słabości państwa sanacyjnego nijak mają się z zestawieniami liczbowymi dotyczącymi stosunku sił i ich wielkiej dysproporcji. Cudem było stawianie przez nas tak długo oporu.
Tym bardziej należy się wielki szacunek Obrońcom Ojczyzny.
A więc przybądźmy na marsz i po prostu pamiętajmy o nich. Bohaterach września.
Piotr Szelągowski

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

2 myśli do „Poznański marsz upamiętniający Wojnę Polsko-Niemiecką 1939.”

  1. O ile Brytyjczycy naprawdę potrzebowali czasu by zmodernizować armie (podczas ‚Appeasement’) i potem przerzucić armie na kontynent (kampania wrześniowa), to Francuzi naprawdę dali ciała.

  2. Kto pamięta – nie umiera.
    Cieszę się, że jest i również gorąco zapraszam na ten marsz. Podziękujmy historii, że choć tragiczna, to w swej wielkości pozwoliła nam dziś żyć w naszej ukochanej Polsce. Wszystkim bohaterom i poległym chciejmy, choćby w milczeniu pokazać wdzięczność za odwagę i obronę Polski. Pamięć nie wymaga słów, wymaga czynów, myśli, obecności – „A więc przybądźmy na marsz i po prostu pamiętajmy o nich. Bohaterach września.”!
    Mateusz Łukjanowicz

Możliwość komentowania jest wyłączona.