Premier Tusk zagrożony więzieniem?

Informacja o odwołaniu prezes PGNiG, Grażyny Piotrowskiej-Oliwy może być pewnym problemem dla Premiera. Ale niekoniecznie…

„Co może grozić premierowi za nieuprawnione przekazanie wiadomości o odwołaniu Piotrowskiej-Oliwy? W najgorszym dla premiera scenariuszu – zgodnie z ustawą o obrocie instrumentami finansowymi – kto wbrew zakazowi ujawnia informację poufną, podlega grzywnie do 2 milionów złotych albo karze pozbawienia wolności do lat 3, albo obu tym karom łącznie.
[…]
– Premier nie czeka na raporty bieżące. To on sprzedaje newsa i to on chce się pochwalić informacją. Spółka niestety dowiaduje się po jakimś czasie – mówi Piotr Paliło, prezes Biura Informacji Kapitałowej….”

I inny cytat:
„W rzeczywistości włos z głowy im jednak prawdopodobnie nie spadnie, bo na ich korzyść działają okoliczności łagodzące. Dlaczego każda inna osoba po ujawnieniu takich informacji miałaby poważne problemy, a premierowi i członkom rady ministrów ujdzie to na sucho?”

Czy to pytanie retoryczne o bezkarność polityków? Jak w tym świetle wygląda ukaranie więzieniem Timoszenko? Jak już gdzieś pisałem to bolesny i groźny precedens dla POLITYKÓW z całej Europy – dlatego tak mocno walczą o zmianę tego wyroku.
W końcu mogliby trafiać do więzienia za swoje błędy, a co ważniejsze za działania korupcyjne.

Warto się nad tym zastanowić…

Więcej o sprawie Premiera Tuska w cytowanym materiale ze strony money.pl: Tuskowi grożą dwa lata więzienia i trzy miliony złotych kary. Innym politykom też

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.