Prowokacja – katolicy i muzułmanie mają ciągle „brać się za łby”….

Ostatnio krążące zdjęcie po internecie okazało się fałszywką:

Fragment z materiału:
„…film na You Tube, maile dotyczący spalenia 500 Katolików przez Muzułmanów okazały się prowokacją …
Dzięki internetowi i czujności internatów…
[…]
Taki jest ten internet; trzeba być bardzo czujnym, zwłaszcza jak fachowcy uderzają psychologicznie w nasze uczucia, wartości wyższe.”

Dementi: DEMENTI
i poniżej oryginalny tekst:
„To counter the repercussions that the notice ?Christians burned alive' in Nigeria?, attributed to Fr. Juan Carlos Martos, is having in its dissemination through social networks, we clarify that Father Martos is not its author and the information provided is incorrect.

Someone has made improper use of his name and email address. We do not take responsibility for the contents of this notice falsely attributed to Fr. Juan Carlos Martos nor of the wording on the webpage www.claret.org, and we regret the confusion that it has created.”

Mniej więcej kontekst:
„Przeciwdziałanie reperkusjom: zawiadomienie „chrześcijanie spaleni żywcem w Nigerii”, informacja przypisana ks. (Juan Carlos Martos), wyjaśniamy:że ks. Martos nie jest autorem tej informacji, jest to nieprawda.

Ktoś dokonuje nadużycia używając jego nazwiska i adresu e-mail. Nie bierzemy odpowiedzialności za treść niniejszego obwieszczenia. Są to fałszywie przypisane informacje i treści do ks. Juana Carlosa Martosa na stronie internetowej: www.claret.org. Żałujemy że powstało takie zamieszanie stworzone i wykreowane przez tą wiadomość.”

Źródło cytatu: Prowokacja? Komu zależało na skłóceniu Katolików i Muzułmanów?

Kto manipuluje?…
Po co?

Czy mamy być w wiecznym stanie wojny miedzy sobą?

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.