Prowokacja? – „…sponsorowanymi agentami CIA z USA, są: Jaceniuk i inni…”

Nadesłane przez Czytelnika – z Dziennika Maruchy.

Nagranie pochodzi jeszcze z 7 marca 2014, zostało dokonane w Simferopolu. jest to wypowiedź generała-pułkownika Jana Kazemirowicza.
Oświadczam tym, którzy będą to oglądać, że Turczynow, Jaceniuk, Tiahnybok i inni im podobni, oświadczam otwarcie i wiem, że to jest fakt. Że są oni sponsorowanymi agentami CIA z USA. Co więcej, Jaceniuk jest pierwszym zastępcą szefa masonerii na Ukrainie. A głową masonerii jest, jeśli o tym nie wiecie, Pinczuk. Kuzyn Kuczmy.

(strona: marucha.wordpress.com )
Problem takich informacji polega na tym, że nie wiemy, czy ktoś (i kto?) zapłacił temu generałowi za ową wypowiedź.
Problem Ukrainy polega na tym, że tam można za WSZYSTKO wszystkim zapłacić.
Każdy kto był wie, że łapówka to podstawowa waluta, ponieważ nie chodzi tutaj o walutę jaką się płaci łapówkę. Chodzi o prawo do łapówki, które jest tam powszechne.
Drugim zagadnieniem jest istnienie takich stron jako legalne prawo do wypowiedzi WSZYSTKICH, jako demokratyczne prawo do wolności słowa. Była taka próba, aby tego zabronić, nazywała się ACTA.
Udało się zablokować. Dzięki czujności obywatelskiej. Teraz jednak mamy inne próby ponownego włączenia ACTA.
To: Chroń internet ? nowe zagrożenie jak ACTA.

Ponadto temat masonerii wydaje się nie do końca rozpoznany. Nie wiem tak naprawdę co to za organizacja, czym się kieruje i o co jej może chodzić. Zdania są różne: władza nad światem, władza nad pieniądzem. Nie wiem…
Wpadła mi w rękę książka Stanisława Krajskiego pt. „Wojna masonów na Ukrainie. Reperkusje dla Polski”. Dosłownie wczoraj na spotkaniu z Autorem. Rozpoczynam lekturę. Wrażeniami podzielę się na stronie. O ile jeszcze będzie istniała…

wojna_masonow
Piotr Szelągowski

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

3 myśli w temacie “Prowokacja? – „…sponsorowanymi agentami CIA z USA, są: Jaceniuk i inni…””

  1. „Nie wiem tak naprawdę co to za organizacja, czym się kieruje i o co jej może chodzić. Zdania są różne: władza nad światem, władza nad pieniądzem. Nie wiem…”

    Wielka szkoda, bo informacji na temat masonerii jest MNÓSTWO i od dawna wiadomo, czym się kieruje i o co jej może chodzić.
    Pozdrawiam
    Gajowy

  2. Mój ogólny sceptycyzm wobec rzekomych przemian dziejących się na Ukrainie wynika właśnie między innymi z tego, że korupcja w tym kraju jest zjawiskiem tak powszechnym, że aż uważanym za naturalny i normalny element życia codziennego. Tam faktycznie można mówić i pisać co tylko komuś w duszy zagra – jeśli ma się rzecz jasna pieniądze. Ukraińcy to zasadniczo społeczeństwo pierwotne o dość niskim stopniu rozwoju z nielicznymi przypadkami ludzi znajdujących się na wyższym poziomie, toteż bardzo łatwo nimi manipulować (vide: działalność partii neonazistowskich i głoszenie haseł nacjonalistycznych przez praktycznie wszystkie partie obecnie istniejące na scenie politycznej Ukrainy).
    Sama informacja jest jednak faktycznie ciekawa, choć trzeba ją przyjmować z dozą odpowiedniego krytycyzmu. Chciałbym jednak przypomnieć wszystkim, że w odniesieniu do Petra Poroszenki niedawno wyszło na jaw, iż amerykańscy urzędnicy wysokiego szczebla określają go mianem „swojego człowieka”. W odniesieniu z kolei do wymienionych tu z nazwiska polityków ukraińskich również pojawiały się już niejednokrotnie uwagi o ich współdziałaniu ze służbami wywiadu amerykańskiego zanim jeszcze objęły one swoje stanowiska. Zatem – może to być oczywiście i prowokacja mająca zdezawuować tych ludzi, ale z drugiej strony – wątpliwe, że swoje stanowiska objęli z przypadku czy też z woli tzw. narodu… Stara prawda mówi, że w każdej informacji jest choć ziarno prawdy, a mi osobiście wydaje się, że w tych informacjach tej prawdy może być nawet sporo. Szczególnie prawdopodobne wydaje się to w sytuacji, kiedy zagłębić się w życiorysy wymienionych osobników, sposób osiągania przez nich swoich majątków a potem urzędów, powiązania rodzinne… Nawet dla początkującego „detektywa” coś za dużo w tym wszystkim „przypadków”… Bo chyba nie powie mi nikt, że doszli do wszystkiego „własną ciężką pracą” – proszę mi wierzyć – takie rzeczy to nie na Ukrainie!
    Czekam zatem niecierpliwie na opinię o lekturze i pozdrawiam wszystkich Czytelników.

  3. Tak to jest, gdy w grę wchodzą jakieś niejawne zależności. Skoro przewodniczący parlamentu tego kraju – Wołodymyr Grojsman jest z Winnicy, to dlaczego nikt głośno nie mówi, że prezydent też. A już gdy się dowiadujemy, że ten właśnie prezydent naprawdę nazywa się Petro Walcman…
    Wszelkie takie sekrety nie sprzyjają budowie zaufania. Gdy od kogoś np. dowiadujemy się, że np. Michnik to właściwie Szechter…
    Tego rodzaju maskarada dobra jest w świecie artystów, ale w polityce pożądana jest prawda. Ludzie powinni wiedzieć komu powierzają władzę, kogo obdarzają zaufaniem… O różnych nieformalnych powiązaniach też należałoby mówić głośno – chyba, że ma się coś do ukrycia…
    Pozdrawiam

Możliwość komentowania jest wyłączona.