Psy ważniejsze od ludzi nienarodzonych.

Kocham zwierzęta, sam mam kota, koleżanka Agnieszka nie raz pisała na stronie o losie zwierząt w schroniskach, dlatego też proszę nas dobrze zrozumieć: nie jesteśmy przeciw ochronie zwierząt, chodzi tylko o jedno: stopniowanie poziomu ważności zagadnień etyczno-moralnych…
Wszyscy ci którzy głosują przeciw uznaniu zakazu aborcji zapominają o tym że sami żyją tylko dlatego że kiedyś ich matki się na to zdecydowały. Czy to nie jest rodzaj obłudy?
Ile osób z tych, które zostały czy to geniuszami muzycznymi (Beethoven), czy też są znane na całym świecie (Celine Dion, Andrea Bocelli, Jack Nicolson, Steve Jobs) przyszły na świat tylko dzięki podjęciu przez ich matki decyzji ODRZUCENIA o aborcji swojego dziecka. I tymi dziećmi byli właśnie chociażby ci wymienieni w nawiasie…
Czego pozbywamy się w imię mordu na powstałym życiu? Abstrahując zupełnie od kwestii wiary w Boga. Jest to wg. prawa naturalnego zbrodnia. Wg. etyki czy moralności (jakiejkolwiek), która kieruje się poszanowaniem życia jako takiego.
Matka może urodzić dziecko zawsze i nie musi go wychowywać. Tak było chociażby z S. Jobsem. Jego matka chodziła do szkoły, kiedy zaszła w ciążę. Zdecydowała się urodzić dziecko i oddać je do adopcji. Dzięki temu mamy dziś I-phony, I-pody i Apple. CO mielibyśmy gdyby te wszystkie zamordowane dzieci żyły?
Czy nie jest to swoiste ACTA? w tym konkretnie temacie? Obłuda i przemilczenie. Ciężko to inaczej nazywać…

„Dwa dni przed głosowaniem, w którym odmówili chorym dzieciom prawa do życia, posłowie wyrazili swój sprzeciw wobec sytuacji psów w Rumunii „i ich masowej rzezi” informuje portal Fundacji Pro Prawo do Życia: www.stopaborcji.pl.

Zezwierzęcenie

Dwa dni przed sejmowym głosowaniem, które otwierałoby drogę do przywrócenia prawa do życia chorym dzieciom Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt sporządził stanowisko dotyczące sytuacji bezdomnych psów w Rumunii i ich masowej rzezi. Rozpoczyna się ono wzniośle brzmiącym zdaniem: „Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą.”. Zastanawiające jest to, że przytłaczająca większość tych posłów nie dopatrzyła się podobnych atrybutów u zabijanych 6-miesięcznych chorych dzieci, które nie tylko nie są rzeczami, a są istotami żyjącymi zdolnymi do odczuwania cierpienia. Przede wszystkim zaś są one LUDŹMI.

Kiedy czytamy dalej treść stanowiska zespołu padają słowa dotyczące tego, że w Rumunii „zamordowano” daną liczbę psów. Tymczasem kiedy Kaja Godek, reprezentując ponad 400 tysięcy obywateli mówiła w Sejmie o tym, że dzieci są zabijane w majestacie prawa usłyszała od Marszałek Kopacz, że ma nie używać słów „zabijanie” czy „mordowanie” w odniesieniu do dzieci.

Powszechnie wiadomo, że o ludziach mówi się, że umierają, a o psach, że zdychają. Jeżeli więc język polski ma ewoluować w tym kierunku, że doprowadzenie do śmierci psa staje się „morderstwem”, to o zabijaniu dzieci należałoby mówić wyłącznie w kategoriach „ludobójstwa”.

Tego jednak nie usłyszeliśmy od posłów, którzy jednego dnia wołali o zakaz „eksterminacji” zwierząt, dając dwa dni później zielone światło dla eksterminacji ludzi.

Aleksandra Musiał

źródło: Zezwierzęcenie

Tekst ukazał się także na stronie Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy: http://ksd.media.pl/publikacje/1436-poslowie-ktorzy-odmowili-prawa-do-zycia-chorym-dzieciom-w-polsce-bronia-psow-w-rumunii”

Dlaczego głównie osoby wiary zajmują się problemem zbrodni Ludobójstwa na nienarodzonych? Ich kościec moralny, etyka uwrażliwia o wiele głębiej niż wzorce etyczne czy światopoglądowe innych kierunków, wyznań, czy światopoglądów…

Inne materiały poszerzające wiedzę w zakresie moralnym i etycznym:

Schroniska dla zwierząt…

…komu zależy na morderstwach dzieci …?

…na równych prawach…

…można oddać do adopcji nie zabijać…

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.