Radom włącza się do obchodów 70-tej rocznicy zbrodni Ludobójstwa na Polakach.

Z maila nowe informacje o obchodach:
„Zbliżają się radomskie uroczystości 70. Rocznicy Zbrodni Wołyńskiej

Wystawa, koncert oraz spotkanie z historykami uświetnią spotkanie poświęcone 70. Rocznicy Zbrodni Wołyńskiej, na które Bractwo Kurkowe Świętego Sebastiana w Radomiu zaprasza mieszkańców Radomia.
Fragment wystawy o zbrodni wołyńskiej (fot. archiwum)
W Stalowej Woli stanie pierwszy na świecie pomnik upamiętniający Ukraińców broniących Polaków

O książce „Ostrówki Wołyńskie ludobójstwo: powie jej autor. Leon Popek (fot. archiwum)
Radomskie uroczystości 70. Rocznicy Zbrodni Wołyńskiej?, odbędą się w czwartek, 6 czerwca, o godzinie 18 w Łaźni przy ulicy Żeromskiego 56.

W programie: otwarcie wystawy „Wołyń czasu zagłady 1939-1945,” przygotowanej przez Muzeum Niepodległości w Warszawie, koncert Roberta Grudnia z muzyką z płyty „Wołyń 43? oraz wykład Leona Popka, autora książki „Ostrówki. Wołyńskie ludobójstwo?.

Gościem specjalnym uroczystości będzie ksiądz Tadeusz Isakowicz ? Zalewski.

– W 2013 roku przypada 70. Rocznica Mordów na Wołyniu, których kulminacją był 11 lipca 1943 roku, zwany Krwawą Niedzielą ? przypomina Sławomir Adamiec, Hetman Bractwa Kurkowego w Radomiu. – W tym dniu członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, wspierani przez tłumy otumanionych chłopów ukraińskich, napadli na dziesiątki osad i wsi polskich na Wołyniu, atakując przede wszystkim wiernych zgromadzonych w kościołach i kaplicach rzymskokatolickich. Zamordowano wówczas kilka tysięcy niewinnych osób, głównie kobiet, dzieci, starców oraz kapłanów.

Jak przypomina Adamiec, w latach 1939 – 1947 wymordowano na Wołyniu, Podolu, Pokuciu, Podkarpaciu. Lubelszczyźnie i w Małopolsce Wschodniej przeszło 150 tysięcy Polaków, a także dziesiątki tysięcy obywateli polskich narodowości żydowskiej, ormiańskiej, czeskiej i i innej oraz wielu sprawiedliwych Ukraińców, którzy nie popierali opętańczej ideologii Stepana Bandery. Mordowano także tych Ukraińców, którzy ratowali Polaków.

– To ludobójstwo, porównywalne do zagłady Ormian w Turcji i Holokaustu Żydów, do dzisiaj ze względu na poprawność polityczną nie zostało osądzone i potępione przez establishment Polski i Ukrainy. ?podkreśla Sławomir Adamiec. ? Pamiętajmy o tym.

Wystawa planszowa przygotowana przez Muzeum Niepodległości poświęcona dziejom Wołynia w okresie II wojny światowej jest próbą ukazania skomplikowanych relacji narodowościowych charakterystycznych dla tego obszaru, które – podsycane przez kolejnych okupantów: Rosjan i Niemców – doprowadziły do tragicznych konsekwencji determinujących powojenne stosunki polsko-ukraińskie.

Zbliżają się radomskie uroczystości 70. Rocznicy Zbrodni Wołyńskiej

Uzupełnienie:
W nawiązaniu do informacji, że w Stalowej Woli stanie pierwszy na świecie pomnik upamiętniający Ukraińców broniących Polaków, pragnę poinformować, że pomnik taki już istnieje. Postawiony został kilka lat temu w miejscowości Horodło w powiecie hrubieszowskim na Lubelszczyźnie. Pomysłodawcą i inicjatorem jego postawienia był Ksiądz proboszcz parafii Horodło Kan. Henryk Krukowski. Pomnik znajduje się obok kościółka unickiego. Posiada napisy w języku polskim, ukraińskim i po łacinie. W języku polskim napis brzmi: ?Pamięci Ukraińców mocnych sumień chroniących polskich sąsiadów przed mordami organizacji ukraińskich nacjonalistów ukraińskiej powstańczej armii w okresie drugiej wojny światowej? Podpis pod napisem: Stowarzyszenie 10 czerwca Towarzystwo Miłośników Ziemi Horodelskiej. W załączeniu zdjęcia.

Dla przypomnienia ? Horodło położone jest nad Bugiem w odległości około 20 km od Włodzimierza Wołyńskiego i kilka kilometrów od miejscowości Stęzarzyce, gdzie w nocy z 9 na 10 lipca 1943 r. został zamordowany ówczesny proboszcz tamtejszej parafii ksiądz Karol Baran wraz z około 70 mieszkańcami tej miejscowości. Przy czym ksiądz Karol Baran był potraktowany wyjątkowo brutalnie. Przed śmiercią torturowany następnie przecięty piłą. Pomijam szczegóły, bo są one niezwykle drastyczne. Piszę to jako ostatnie dziecko ochrzczone przez Księdza Barana (w piątek 9 lipca 1943). Ksiądz ostrzegany, że w nocy może być atak band ukraińskich na Stęzarzyce powiedział, że on się liczy ze śmiercią ale jest kapłanem i nie będzie się chował. Ostrzeżenie zlekceważyło wiele osób. Wszyscy zostali tej nocy zabrani z domów i brutalnie zamordowani. Mnie i moją Mamę przechowało ukraińskie starsze małżeństwo. Przez całą noc oboje czuwali na zmianę. Obawiali się, że może wrócić do domu ich syn który był w UPA. Wtedy wszyscy mogli zginąć w tym także oni, chociaż byli rodzicami upowca.

Na marginesie ? dziwne wydaje się zachowanie polskiego kościoła. Takich kapłanów jak Karol Baran było wielu. Jednak w żaden sposób tego się nie upamiętnia.

Pozdrawiam serdecznie ? T.B.

Strona o obchodach 70-rocznicy, wpisy: 70-ta rocznica Ludobójstwa dokonana przez OUN-UPA (1943-2013)

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.