Roboty w Polsce przed Euro 2012 ciągle w toku….

Dużo można na ten temat…, w Poznaniu np. wszystko na ostatnią chwilę. Jaki będzie efekt, nie wiadomo…, niemniej „walki” remontowe trwają wszędzie i z tego powodu ciężko poruszać się po mieście…
„Ekspres do Warszawy wjechał na stację Poznań Główny z raptem 40 minutowym opóźnieniem. Z tablicy w hallu głównym wynika, że to i tak jeden z najmniej opóźnionych na dziś pociągów. Ale w końcu to przelotowy ekspres z Berlina.

Nie może się za bardzo spóźnić, bo pewnie wiezie ważne wskazówki dla naszych zegarmistrzów. Wagony niemieckie, przyzwoite, są wtyczki do laptopa i nawet jest w nich prąd. Można sobie z okna popatrzyć na godne Bangladeszu sceny dworcowe, gdy halloweenowe tłumy ludzi depczą po sobie i gniotą się między rozmaitymi płotami i zasiekami (bo dworzec, jak wszystko, w budowie) biegając w panice z peronu na peron w rytm komunikatów z głośników, na który to peron zamiast wcześniej podawanego wjedzie ostatecznie oczekiwany od dawna pociąg, jak w końcu wjedzie.

To fajna zabawa? patrzeć tak na tratujących się, zdyszanych ludzi z walizami, i wyobrażać sobie, ze to ci właśnie, co trzy tygodnie temu głosowali za szeroko rozumianą władzą i kontynuacją. No i jak wam teraz w dzióbkach, misie-platformisie?”

Więcej na: Pod Palmą

Budujemy nowo-starą Polskę jak za dawnych czasów…

Grunwaldzka co chwilę zmienia status określający jej przejezdność w okolicy stadionu. Raz można jechać z południa na północ, innym razem już nie. Przejazd wchód-zachód też niekoniecznie zawsze możliwy. Rondo Przybyszewskiego unikajcie! Rondo Kopernika w miarę względnie tylko od strony Grunwaldzkiej kłopoty (brak nawierzchni, wszystko rozkopane: jeden pas). Dodam, że mówimy o centralnych i kluczowych, a także newralgicznych punktach miasta.

Piotrek

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.