Rodzinna tragedia 3 letnie dziecko nie żyje. Ugotowało się w zamkniętym samochodzie…

Dziś usłyszałem od znajomych o tej tragedii, nawet zresztą nie szukałem informacji na ten temat. Stało się. Ojciec w szoku. Trafił do „dziekanki”. Dlaczego tak się stało? Na pewno brak wyobraźni. Przede wszystkim jednak zaszczucie, zabieganie. Ponoć do pracy się spieszył. Pewnie w korporacji. Albo innej „mobbingowej” wersji niewolnictwa.

Stracił ogląd rzeczywistości. Zgubił wiedzę o tym co ważniejsze – życie i zdrowie własnego dziecka. Do tego prowadzi ten młyn wokoło nas. Pilnujmy się przed tym. Aby nie wpaść w otchłań bez wyjścia, aby nie zostać wciągniętym w kierat pozbawiający własnego myślenia – specyficzne pranie mózgu – tyle, że niewidoczne, niedostrzegalne, zakamuflowane.
Współczuję Ojcu straty córki. Współczuję mu i żal mi go. Dał się wciągnąć w kierat, który doprowadził do zmiany hierarchii wartości. Powinien pozwać firmę w której pracuje – za to że doprowadziła go do stanu, że postawił ponad życie swojej małej córeczki wykonywanie najemnej pracy dla nich.

(na podstawie zasłyszanych od Przyjaciół relacji)

Piotrek

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

5 myśli w temacie “Rodzinna tragedia 3 letnie dziecko nie żyje. Ugotowało się w zamkniętym samochodzie…”

  1. Dokładnie tak samo sobie o nim pomyślałem! Wariactwo, zabieganie, 100-procentowe zaangażowanie w pracę… I w tym młynie – wielkie nieszczęście… Współczuję ojcu, rodzinie i czarna rozpacz mnie ogarnia jak sobie wyobrażam jak umierała ta dziewczynka… Ale ona jest już w niebie… A rodzice tu zostali i żyć będą do końca życia z tą świadomością co się stało…
    Pozdrawiam

  2. Dokladnie. Wspolczuje mu tego wypadku, wspolczuje rodzinie ale wkurwia mnie ta nagonka !!! Ten swiat idzie w innym kierunku – zapierdol w pracy, rutyna, walka o przetrwanie pewnie do tego doprowadzily. I nie piszcie mi tu, ze wy byscie bankowo tak nie zrobili. Stalo sie i gosc bedzie musial z tym zyc. To chyba najwieksza kara !

    1. „Stalo sie i gosc bedzie musial z tym zyc. To chyba najwieksza kara!” – prawda straszliwa i okrutna kara taka świadomość…
      Tutaj jednak odpowiadają też i media całą ta nagonka i nie zwrócenie uwagi na KIERAT – a w każdym razie marginalne…

  3. Nawet w małej części nie umiem sobie wyobrazić piekła przez jakie przechodzi ten mężczyzna, cierpienia tej biednej dziewczynki i jej mamy. Ogromnie im, oraz ich bliskim współczuję. Przypuszczam, że doszło do tej tragedii z powodów mniej więcej takich, jakie opisałeś Piotrze. Współczesne niewolnictwo jest tym bardziej nie do przyjęcia, że żyjemy w dobie tak wielkiej efektywności technologicznej, iż moglibyśmy naprawdę niewielkim wysiłkiem zapewnić wszystkim wysoki poziom życia. Naprawdę strasznie się robi, gdy te globalne procesy i to, co się dzieje w naszym kraju, przekłada się nagle na taką niewyobrażalną tragedię.

    1. …żyjemy w dobie tak wielkiej efektywności technologicznej, iż moglibyśmy naprawdę niewielkim wysiłkiem zapewnić wszystkim wysoki poziom życia….
      Tak właśnie – problem w tym, że pewne osoby chcą być lepiej usytuowane od innych, gdyż to daje im ułudne wrażenie lepszości ich nad innymi, bycia kimś ważniejszym – uzupełnienia ich malutkiego EGO. TO nie pieniądze dają świadomość spełnienia, to miłość – i to nie tylko do rodziny, ale do każdego.
      Chociaż wbrew pozorom nie jest to łatwe.
      Pozdrawiam Piotrze.

Możliwość komentowania jest wyłączona.