Satanizm nie przejdzie – reklamy z pentagramem? Skończone…

Cóż, to chyba jakieś przegięcie, reklamowanie czegokolwiek pod egidą Zła. Pojęcia nie miałem, że ktokolwiek może być tak głupi… Zło to Zło. Śmierć, łzy, płacz, rozstanie, porażka, dół, zbrodnia, nienawiść. Jak można to podciągać pod jakąkolwiek reklamę?

Okazuje się że można:
Firma Agros-Nova (co to jest -pierwsze słyszę…) reklamuje napój „Demon Energy Drink”
W krótkiej wymianie zdań w temacie tego dziwnego produktu, jedna z osób dyskutujących, nie dostrzegająca groźnej wymowy uznała, że ktoś TYLKO pomylił pomysł używając symbolu Zła- pentagramu, przeholował nieświadomie dla kasy,… oby tak było…
Sama jednak po chwili uznała, że żaden zysk nie tłumaczy używania znaków, które jednoznacznie się kojarzą.

Szczęśliwie jak podaje strona satanizmnieprzejdzie.pl :
„27 lipca: usunięto pentagram z logo produktu i z nowo produkowanych puszek
18 sierpnia: oznajmiono, iż nie będzie reklamy napoju w telewizji i na billboardach
20 września: producent „Demona” usunął ze strony internetowej napoju poświęconą bluźniercy Adamowi „Nergalowi” Darskiemu zakładkę pt. „Demon Demonów”
22 września: złagodzeniu ulega zachęcająca do wchodzenia w kontakt z istotami demonicznymi treść strony internetowej „Demona”
[…]
Jak widać, przekroczono granicę „jasełkowego diabełka”.”

I to jest firma, jak podaje się na stronie satanizmnieprzejdzie.pl będąca właścicielem takich marek jak:
„Łowicz, Kotlin, Fortuna, Tarczyn, Krakus, Garden, Dr Witt, Pysio, Włocławek oraz Demon…”

Postanowiłem zaprzestać kupowania produktów tych firm.
To jest mega przegięcie. Bez Przesady po prostu.

Piotrek

ps Demonizm niejednego wciągnął w przepaść bez dna. Szaleństwo i zguba, złamane życie i samobójstwa. Tego chyba nie chcemy dla naszych dzieci…

Tu próba (niby niewinna) wciągnięcia dzieci: Fortuna Monster High
Komentarze z FB: „Tak, już o tym na stronie pisaliśmy. Przyzwyczajają dzieci do tematyki związanej ze złem.”
„….i brzydotą.”

Gdzie stary dobry Miś Uszatek?

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

4 myśli w temacie “Satanizm nie przejdzie – reklamy z pentagramem? Skończone…”

  1. Przede wszystkim, powinno się zabronić promocji napojów energetycznych. Demon różni się tylko kolorem puszki od tysiąca tego typu świństw na polskim rynku. Najpodlejsze, że na stronie napoju, w kwiecistych opisach sugeruje się, że te popłuczyny diabła mogą stanowić źródło twojego dobrego samopoczucia na cały dzień (poczytajcie w necie na jaką metę i z jakim skutkiem działają energetyki). Demon rzeczywiście siedzi w puszcze – nic nie robi takiego spustoszenia w psychice człowieka, jak chemia. Tu siedzi ten cały demon, źródło samobójstw i zła – w niewłaściwej pracy fizyko-chemicznego organu, jakim jest mózg (chelatacja usuwająca metale ciężkie z organizmu, to pierwszy krok do wypędzenia „demona” – wiem co mówię).
    Do akcji bojkotu się nie odniosę, bo to nie moja sprawa – z jednej strony, to problem wierzących, których sumienie zostało nadwątlone, a z drugiej grupy kapitałowej Agros-Nova, której to kiesa może zostać nadszarpnięta. Jeżeli obie strony sporu działają w ramach prawa, a bojkot zgodny jest z zasadami wolnego rynku, to nie widzę problemu.
    PS: Wydaje mi się, że od kiedy tchórze z A-G zaczęli usuwać pentagram, Demon stracił na swojej wyjątkowości – już nie jest taki „cool” w oczach szczeniaków z FB, którzy chcieli mieć złowieszczy znaczek w swoim dziale „Lubię to”. W jaki sposób teraz te umysłowe biedaki zaprezentują się znajomym, jako „nowocześni” i gardzący „ciemnogrodem” (wszak większość w ostatnim czasie kojarzy szczyny od Agros-Nova z akcją bojkotu ze strony środowisk katolickich). Chodzi mi o to, że nie rozumiem ludzi, którzy polubili fanpejdż jakiegoś napoju energetycznego, którego koszt produkcji nie przekracza 60 groszy.

  2. Zauważmy ,że najbardziej nośna jest informacja , reklama – bulwersująca , szokująca .To jest w tej chwili trendy . -Większe wzięcie ma mierny utwór muzyczny gdy śpiewany jest przez półnagą tzw . piosenkarkę albo towar na opakowaniu z szatanem , golizną czy perwersyjnym aktem .Kreowana przecież jest opinia że jak coś się odbywa w sposób tradycyjny , kulturalny to jest staroświeckie . Niestety młodzieży to imponuje – dajemy się manipulować .A tak z drugiej strony łatwiej jest zaimponować rówieśnikom grzebieniem z włosów na łbie ,czy gwożdziami w różnych częściach ciała , niż np. wiedzą o naszej historii , o politykach , czy sytuacji w kraju. Manifestowanie gejostwa itp zboczeń to też przecież już norma. Nie chcę demonizować ale Bez Przesady to o czym rzekłem na wstępie też o czymś świadczy .Miejmy w końcu swoje zdanie i nie dajmy sobą manipulować , bo im na nas nie zależy – chodzi tylko o kase .

    1. Zdecydowanie zgadzam się- tu chodzi o kasę „wydojenie” naszych kieszeni. A jak przy okazji zmieni się sposób myślenia to jeszcze jeden punkt. Cały czas zastanawiam się dlaczego nie jest trendy kochanie się nawzajem, szanowanie miłość do grobowej deski… – no bo na tym się mniej zarobi…

  3. „Zło to Zło. Śmierć, łzy, płacz, rozstanie, porażka, dół, zbrodnia, nienawiść”
    opis pasuje do polskojęzycznej, KORowskiej wersji komunizmu
    napój “Demon Energy Drink”, mimo szatańskiej nazwy i symboli to tylko głupia forma reklamy, w rzeczywistości praktycznie nieszkodliwa, raczej nie ściągnie przypadkowego konsumenta na złą drogę
    to, co jak twierdził Mackiewicz zabija duszę to komunizm, zbrodnicza ideologia, w lokalnym wydaniu, służącym degenerowaniu Polaków, poza zbrodniczym KORowskim neostalinizmem, dla zmylenia uwagi posiada otoczkę PAXowskiego czerwonego pseudokatolicyzmu
    i to właśnie jest wcielenie najgorszego zła
    czy oni, neostalinowscy komuniści otwarcie posługują się symbolami związanymi ze swą zbrodniczą ideologią? czy też podstępnie sączą w polskie dusze jad międzynarodowego komunizmu?
    zła nie należy zwalczać bojkotując produkty z pentagramem czy innym szatańskim symbolem
    zło należy zwalczać aktywnym udziałem w życiu społecznym i politycznym, każdy nasz udział w wyborach, każdy nasz głos przeciwko solidarnościowym bolszewikom jest ciosem w siły zła
    każdy udział w referendum za odwołaniem posła, senatora czy działacza samorządowego z kręgów marksistowskiej solidarności osłabia wspomniane siły zła, sługusów międzynarodowego komunizmu
    nawet udział w narodowych świętach, jak 11 listopada, powoduje, że wściekłe marksistowskie psy rzucają się w bezradnej rozpaczy, widząc że nie udało się do końca zniszczyć polskiej słowiańskiej duszy
    tylko trwanie przy wartościach narodowych i religijnych i zarazem opór przeciwko solidarnościowym sługusom komunizmu i ich zwyrodniałej marksistowskiej ideologii może zapewnić nam przetrwanie

    wracając do samego napoju, czy więc mamy bojkotować napój o dziwnie kojarzącej się nazwie? czy nie jest to jedynie odwracanie uwagi od spraw dużo ważniejszych? nie lepiej zamiast wspomnianego produktu bojkotować sklep, którego właściciel wywiesił plakat wyborczy reklamujący którąś z partii likwidatorów Polski i zarazem wojujących solidarnościowych marksistów? taki bojkot, poparty przez lokalną społeczność uderza w lokalnych wrogów polskości, w lizbońskich zdrajców i solidarnościowych sługusów Łubianki, to wspomniane już wcielenie czerwonego zła

Możliwość komentowania jest wyłączona.