Sobotni „wieczór szparagożerców” w Pomes-Bar. Poznań.

Można powiedzieć – wydarzenie kulinarne. Kończący się sezon szparagów został uwieńczony przez ich „fana” Mirka Pomesa w barze na terenie Panoramy. Impreza w porze wieczornej w zasadzie dla swoich (znajomych, przyjaciół, rodziny), chociaż wcześniej mogli zakosztować pysznych dań ze szparagów wszyscy goście Panoramy i Pomes Baru…
Poniżej menu szparagowe…:
menu_szparagi

I kilka zdjęć głównego bohatera wieczoru, a więc potraw szparagowych:
szparagi_pomes

szparagi_bar_pomes

pomes_szparagi

Szparagożerycy…(w pierwszym ujęciu zapatrzeni akurat w końcówkę meczu Niemcy-Ghana, wiadomo komu kibicowali; słabszemu, chociaż nie wiadomo kto był słabszy…):
szparagozercy_pomes_bar_poznan

szparagozercy_poznan_szparagi_w_pomes_bar

Sprawca całego zamieszania, organizator główny (w zawziętej dyskusji na temat wyższości szparagów, nad szparagami :-) ):

pomes_mirek_szparagi

Byliśmy całą rodziną, poza doskonałym wykwintnym jedzeniem za które dziękujemy szefowi kuchni, była też miła atmosfera i emocje sportowe…
pomes_ghana_niemcy
Zapraszam za rok, było warto! Jak to się mówi potocznie: „niebo w gębie”.

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

Jedna myśl w temacie “Sobotni „wieczór szparagożerców” w Pomes-Bar. Poznań.”

  1. Żałuję, że nie dotarłem… Teraz mogę tylko sobie zanucić:
    Adio szparagones, adio ulubione, przez długie złe miesiące, wasz zapach będę czuł,
    nadchodzą znów obiady szparagów nie jedzonych, tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół.
    To nic, że jeść ja będę mrożonki, z proszku zupy, wszak każdy wie, z torebki jeść to zwyczaj jest do … bani

Możliwość komentowania jest wyłączona.