Spotkanie promocyjne: książka „Ukraina….” Andrzej Kępiński.

Wczoraj odbyło się spotkanie z autorem książki wydanej przez poznańskie wydawnictwo Zysk i S-ka, Andrzejem Kępińskim.
ukraina
Podczas spotkania, które miało wiele płaszczyzn dyskusji, poruszono problem ukraińskich nacjonalistów.

Dobrą ilustracją, tego problemu jest jedno ze zdjęć w książce:
bandera_symbol_ukrainy
Na zdjęciu czytamy: Bandera – symbol nacji (narodu ukraińskiego).
Opis zdjęcia u góry, mówi między innymi wprost „…ludobójca Stephan Bandera…”.

Spotkanie jest jeszcze jednym przyczynkiem potwierdzającym, że zaangażowanie się polskich polityków w kryzys na Ukrainie jest bardzo złym pomysłem. Słowa krytyki dochodziły ze strony zgromadzonej publiczności na spotkaniu.
sursum_corda
Wprost mówiono o błędach popełnianych przez polityków, w tak silnym zaangażowaniu w konflikt. Czy majdan miałby szansę zaistnieć w Niemczech, czy USA? Na pewno nie – padały takie stwierdzenia. Dowodzi to tylko braku spójności w państwowości Ukrainy. Jest to państwo spolaryzowane, tak naprawdę dwu-narodowe. Co nie oznacza, że mamy się wtrącać w jego wewnętrzne sprawy. Zupełnie inną kwestią jest pilnowanie interesów naszego kraju, polityki pamięci narodowej i upamiętniania krzywd na naszym narodzie. Tutaj jednak nasi politycy nie potrafią się właściwie wywiązać z obowiązku…
Padały też słowa poparcia dla od lat działającego w temacie księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. W indywidualnych rozmowach z osobami zgromadzonymi na spotkaniu, miałem tego liczne potwierdzenia.

Na zakończenie jeszcze jeden kadr z książki „Ukraina po obu stronach Dniestru” ilustrujący podejście samych Ukraińców do korupcji milicji ukraińskiej.
ukraina_dai
Skrót oznaczający „drogówkę” kojarzy się jednoznacznie praktycznie wszystkim; i nam i Ukraińcom. Co gorsza, skojarzenie to jest wcale nieodległe od codziennej rzeczywistości ukraińskiej.
O czym sam miałem okazję się przekonać praktycznie w każdej z wypraw do tego państwa. W 2010 roku, w kwietniu, kiedy jechaliśmy w delegacji na zaproszenie do Kijowa, aby otworzyć wystawę poświęconą Ludobójstwu dokonanemu na Polakach i Żydach na Wołyniu, dwukrotnie byliśmy zatrzymywani i „proszeni” o „datki” dla „DAI”. Za drugim razem próbowano wyłudzić łapówkę w wysokości 1000Eu… Całkowita abstrakcja. Udało się jednak powołując się na oficjalne zaproszenie posła ukraińskiego, uniknąć płacenia łapówki – tym bardziej że sumą taka nie dysponowaliśmy…
(na temat tego wyjazdu: WYSTAWA: LUDOBÓJSTWO (GENOCIDE) na Polakach, Żydach i Ukraińcach dokonane przez OUN-UPA )

Piotr Szelągowski

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

2 myśli w temacie “Spotkanie promocyjne: książka „Ukraina….” Andrzej Kępiński.”

  1. Dzień Dobry!
    Chyba byliśmy na różnych spotkaniach. Wiem, że każdy czytelnik mej książki „Ukraina. Po obu stronach Dniestru” znajdzie na jej stronach to co go zainteresuje. Ba, być może nawet odczyta moje zdania lub się nimi posłuży wbrew mej intencji – cóż, taki jest los autora, napisane przez niego frazy przestają być jego własnością z momentem ich upublicznienia. Czego dowodem jest też i Pana relacja z mego spotkania autorskiego w Poznaniu, wszak – nie wprost -przypisuje mi Pan poglądy jakich nie głoszę. I czyni to Pan w wyraźnie znanym Panu celu. Zdecydowanie odmiennym niż mój. Bo Pan jątrzy – mam nadzieję że nie chcący – a nie jednoczy.
    Tymczasem Narody Rzeczpospolitej, aby przetrwać, muszą się jak drzewiej zjednoczyć – realnie i skutecznie. Szkoda, że nie zauważył Pan tego, iż mając na uwadze przyszłość narodów Rzeczpospolitej już w 2009 roku zwróciłem się na piśmie do prezydentów i premierów Polski i Ukrainy z apelem by utworzyli nowoczesną ukraińsko- polską unię, by skutecznie bronić się przed wrogami naszych narodów. Przecież to dokładnie opisałem i takie jest moje przesłanie. Taki jest mój cel. Przecież o tym mówiłem na spotkaniu – dlaczego o tym Pan nie wspomniał?
    Co do innych Pana demagogicznych sugestii nie będę się tutaj ustosunkowywał – sądzę, iż czytelnik mej książki w znakomity sposób je rozszyfruje i da radę sobie z Pana intencjami, pod jednym jednak warunkiem, iż przeczyta moją książkę. Chciałbym jednak powtórzyć jedno. Na Ukrainie trwa powstanie narodowe. Zdecydowana większość Ukraińców chce nowej Konstytucji i nowych wyborów, bo Ukraina istniejąca do 30 listopada 2013 roku się skompromitowała i jako Państwo zbankrutowała. Bo Ukraińcy zdecydowanie odrzucają granice licencji na wolność wydaną im w Moskwie. I ta większość na Ukrainie nie chce też ani Putina, ani Bandery, chce po prostu normalnie żyć w swoim domu. Dowód? Szef partii Swoboda (według Pańskich kryteriów „banderowiec”) jako kandydat na prezydenta Ukrainy nie osiągnął w sondażach nawet jednoprocentowego poparcia. Proszę więc być odpowiedzialnym i odpowiedzialnie Polaków nie straszyć Ukraińcami, którzy za chwilę nas będą ludobójczo likwidować. Oczywiście należy kandydatów na ludobójców – w Polsce też – ujawniać i kompromitować, ale trzeba wszystko widzieć we we właściwej proporcji. Przy okazji polecam moją najnowszą książkę dostępną w PDF w wersji do konsultacji na stronie http://www.kresy-rp.pl. Nosi ona tytuł „Lekcja patriotyzmu pt. W poszukiwaniu Rzeczpospolitej” i jest o tym kto i dlaczego brutalną siłą zafundował narodom Rzeczpospolitej „Polszę”, Białoruś, Ukrainę, etc.
    Z pozdrowieniami, autor, Andrzej Kępiński

  2. Każdy ma prawo do swojego zdania, a także do swojej wizji…- na tym polega demokracja. Chciałbym się dowiedzieć, w którym miejscu „jątrzę”? Czy gdziekolwiek napisałem chociaż jedno słowo nieprawdy? Wskazałem na komentarze, które słyszałem na temat tego co Pan mówił, delikatnie starając się nie ukazywać sporej grupy bezpośrednich ataków na Pana wypowiedzi (podczas spotkania) np. nie pisałem też o ataku na Pana ze strony osób szanujących pamięć o generale Andersie. Dokładnie te same słowa słyszałem o Panu: „jątrzyciel” i „niszczyciel pamięci narodowej” nie cytowałem ich…- jednak w wyniku przywołania tych wątków przez Pana, muszę chyba o nich wspomnieć.
    Wszelkie próby pojednania i rozmowy z jakimikolwiek władzami na Ukrainie muszą opierać się o zdrowej i prawdziwej wizji zbrodni Ludobójstwa dokonanej przez OUN-UPA. Tego nie odnalazłem w Pana wypowiedziach…
    Słowo „banderowiec” używa przede wszystkim ogół samych Ukraińców w stosunku do zwolenników nacjonalistycznej wizji rządów?, ustroju?, społeczności?…. wiele razy się z tym spotkałem, można je też usłyszeć często, kiedy przejrzy się filmy zamieszczane w internecie. Nie twierdzę ze jest najlepsze, jednak oddaje ducha wzburzenia tych, którzy brzydzą się nazizmem i nacjonalizmem, z którym Bandera się kojarzy. Na Ukrainie trwa przede wszystkim wojna ze społeczeństwem, próbujący przejąć władzę nacjonaliści patrzą tylko za siebie, kto ich poprze w Europie – sygnał, który wysyła Orban wyraźnie wskazuje, że jeżeli w ogóle to należy mieszać się po to, aby bronić swoich rodaków. My to robimy? Co do szefa Swobody, to aby tylko tak zostało, jak Pan pisze w komentarzu powyżej, pamiętajmy jednak że są inne ugrupowania nacjonalistyczne….- Polecam komentarz pod materiałem: http://bezprzesady.com/aktualnosci/troche-prawdy-o-sytuacji-i-pozycji-rosji – co nieco może Panu rozświetli.
    A czy warto Pana książkę przeczytać zdecydują już sami Czytelnicy.

Możliwość komentowania jest wyłączona.