Przeważały życzenia: „Żeby nie był gorszy…”

A więc minimalizm.
Ale czego tu życzyć? Wszystko już było…
Oczywiście jakieś „wybuchy” się działy…

A potem w Nowym (już) Roku 2018-tym kawka i ciasto…

Ile wart jest przeżyty rok?:
“Tyle wart jest nasz rok, ile zdołaliśmy przezwyciężyć w sobie niechęci, ile zdołaliśmy przełamać ludzkiej złości i gniewu. Tyle wart jest nasz rok, ile ludziom zdołaliśmy zaoszczędzić smutku, cierpień, przeciwności. Tyle wart jest nasz rok, ile zdołaliśmy okazać ludziom serca, bliskości, współczucia, dobroci i pociechy. Tyle wart jest nasz rok, ile zdołaliśmy zapłacić dobrem za wyrządzone nam zło.”
Prymas Tysiąclecia, kardynał Stefan Wyszyński.